GITEX odbył się mimo pandemii – ITbiznes w Biznes24 odc. 36

GITEX – jedne z największych targów technologicznych na świecie, mimo pandemii jednak się odbyły. To pierwsza impreza tego typu, która nie została anulowana z powodu koronawirusa. Targi odwiedził Tomasz Jarka, szef firmy Hyperbook, z którym udało nam się porozmawiać.

W naszym programie poruszyliśmy też kilka innych ważnych tematów. Na pewno jednym z nich jest pojawienie się robotaksówek na chińskich ulicach. W autonomiczne samochody stracił zaś wiarę Mercedes, który zarzucił prace nad pojazdami tego typu, zdaniem zarządu z powodów ekonomicznych. Na problemy finansowe nie narzeka z kolei Salesforce, który za 28 miliardów dolarów kupił Slacka.

GITEX jednak się odbył

W Dubaju odbyły się jedne z większych targów technologicznych na świecie – GITEX, czyli Gulf Information Technology Exhibition. To pierwsze targi w tym roku, które – mimo pandemii koronawirusa – odbyły się fizycznie (a nie wirtualnie).

Wszystkie pozostałe wydarzenia tego typu zostały odwołane. Wlicza się do nich MWC w Barcelonie, Facebook F8, Computex Taipei, Google I/O czy IFA. Targi IFA teoretycznie można było odwiedzić, ale w rzeczywistości wpuszczono na nie tylko około tysiąca osób, podczas gdy normalnie w tej imprezie udział brały dziesiątki tysięcy ludzi.

GITEX to jedne z największych targów technologicznych na świecie. Impreza odbywa się w Dubaju od 1981 roku, a w ostatnich edycjach odwiedzało ją co roku ponad 100 tysięcy osób. Rekordową frekwencję targi zaliczyły w 2009 roku, gdy wzięło w nich udział 150 tys. osób. Wtedy też na GITEX Microsoft po raz pierwszy zademonstrował publicznie system Windows 7.

Z powodu pandemii koronawirusa, wszystkie tegoroczne imprezy zostały skasowane. Wiadomo też, że zaplanowany na styczeń 2021 CES również odbędzie się wyłącznie w formie wirtualnej.

Tymczasem organizatorzy targów GITEX postanowili, że jednak impreza nie zostanie odwołana. Aby jednak zminimalizować ryzyko rozprzestrzeniania się koronawirusa, przewidziano wyjątkowy reżim sanitarny.

Targi odwiedził Tomasz Jarka, szef firmy Hyperbook. Udało nam się połączyć z nim na wideo podczas jego wizyty na GITEX. Poniżej wrażenia Tomka – jak wyglądają duże targi w dobie pandemii.

Robotaksówki w Chinach

Na ulice Shenzen po raz pierwszy wyjechały autonomiczne taksówki. To 25 samochodów o autonomii poziomu 5 – czyli w pojazdach tych w ogóle nie ma kierowcy. Co ciekawe, nie są to samochody chińskiej produkcji. Te 25 aut to modele Chrysler Pacifica, które oczywiście same z siebie nie są pojazdami autonomicznymi. Zostały jednak zmodyfikowane przez firmę AutoX, czyli wyposażono je w odpowiednie kamery, radary i wyspecjalizowany komputer. 

taksówki autonomiczne AutoX

AutoX to startup należący do Alibaba, założony w 2016 roku przez Jianxiong Xiao, byłego asystenta wykładowcy z Princeton. Xiao lubi się posługiwać pseudonimem Profesor X. Firma AutoX blisko współpracuje z Fiat Chrysler Automobiles w zakresie budowy samochodów autonomicznych, dlatego też wykorzystuje pojazdy właśnie tej marki. Po chińskich drogach jeździ już ponad 100 aut zmodyfikowanych przez AutoX.

Po raz pierwszy jednak z 25 autonomicznych taksówek mogą korzystać już klienci.

Tesla też już jeździ samodzielnie

Tymczasem amerykańscy i europejscy producenci samochodów wciąż mają mieszane uczucia jeśli chodzi o pojazdy autonomiczne. Elon Musk, szef Tesli twierdzi, że jego pojazdy potrafią się już poruszać samodzielnie i oferują również autonomię poziomu 5. Niedawno samochody Tesla otrzymały aktualizację oprogramowania wzbogaconą o funkcję Full Self Driving, która umożliwia im całkowicie autonomiczną jazdę.

Funkcja Full Self Driving oferowana jest jako beta, więc w razie potencjalnych problemów czy wypadków Tesla może się zasłonić tym, że właściciel samochodu testował funkcję na własną odpowiedzialność.

Pierwsi użytkownicy tej funkcji są jednak z niej bardzo zadowoleni i publikują na YouTube filmy, w których można zobaczyć, jak zaskakująco sprawnie auta Tesla radzą sobie na ulicach, nawet gdy nie trzyma się kierownicy.

Mercedes nie wierzy w samochody autonomiczne

Zaskakuje z kolei fakt, że Mercedes na razie wydaje się odpuszczać wyścig o wprowadzenie aut autonomicznych na drogi. Firma w niedawnym komunikacie poinformowała, że na razie rezygnuje z dalszych prac nad rozwojem własnych samochodów tego typu.

To o tyle dziwne, że jeszcze kilka lat temu Mercedes pokazywał koncepcyjne projekty własnych samochodów autonomicznych – na przykład niesamowity F 015, który można było zobaczyć na targach CES w Las Vegas, i którym niektórzy mieli nawet okazję się przejechać.

Jeszcze do ubiegłego roku Mercedes rozwijał koncepcję CASE – czyli Connected, Autonomous, Shared, Electric. Firma dążyła do rozwoju samochodów, które są połączone, autonomiczne, współdzielone i elektryczne.

Jednak w listopadzie tego roku rzecznik Mercedesa przyznał, że na samochodach autonomicznych i współdzielonych nie da się obecnie zarobić, więc firma zarzuca na razie prace nad własnymi pojazdami autonomicznymi. Ola Kallenius, prezes Daimlera decyzję tłumaczy tym, że akcjonariusze spodziewają się nie tylko przychodów, ale także zysków i w trudnym obecnie czasie firma musiała zrezygnować z pewnych prac wymagających dużych nakładów finansowych, a na których być może nie uda się zarobić w najbliższym czasie.

Dla odmiany prezes Volkswagena, Herbert Diess jest przekonany do samochodów autonomicznych i twierdzi, że powszechnie zaczną jeździć po ulicach już w 2025 roku.

Wygląda więc na to, że producenci dzielą się teraz na technologicznych innowatorów, którzy nie boją się potencjalnego ryzyka oraz konserwatywnych biznesmenów, którzy myślą jednak o zarabianiu tu i teraz, ale którzy przez takie decyzje być może będą żałować za kilka lat.

Dodaj komentarz