MasterCard wykorzystuje sztuczną inteligencję do wykrywania cyberzagrożeń

Jedną z branż, które szybko implementują nowe rozwiązania technologiczne, jest sektor bankowy, dlatego też nic dziwnego, że MasterCard wykorzystuje sztuczną inteligencję do wykrywania cyberzagrożeń. Monitoruje między innymi pracowników firmy, klientów i ich zachowania, a także procesy zachodzące w systemach firmy.

Johan Gerber, wiceprezes wykonawczy ds. bezpieczeństwa i cyberinnowacji w Mastercard, na konferencji VentureBeat Transform 2021 opisywał, w jaki sposób jego firma wykorzystuje sztuczną inteligencję, aby lepiej zrozumieć i dostosować się do cyberryzyka, jednocześnie zapewniając bezpieczeństwo danych.

Rozmowa VentureBeat z Johanem Gerberem, wiceprezesem wykonawczym ds. bezpieczeństwa i cyberinnowacji w Mastercard

Płatności elektroniczne

Czas pandemii przyspieszył ewolucję systemu płatności, z którego korzystamy na co dzień. Nie dość, że coraz częściej zamawiając towary, płacimy przelewem, kartą kredytową. Podobnie postępujemy każdego dnia, płacąc za zakupy. Coraz mniej wykorzystujemy gotówkę, a sięgamy po płatności kartą, zbliżeniowe kartą, smartfonem, opaską lub smartwatchem. Korzystamy także z systemu BLIK do przesyłania pieniędzy innym, płacenia za zakupy i wypłacania gotówki z bankomatów.

Jak się okazuje, prostota płatności elektronicznych dla użytkowników okupiona jest skomplikowanymi procesami dziejącymi się w tle. Systemy te składają się z wielu elementów. Te są dokładane i łączone przez instytucje finansowe, aby dać klientom jak najlepsze wrażenie z użytkowania tych produktów.

Jeśli jakaś instytucja chce wprowadzić nowość, to nie ma za wiele czasu i nie tworzy systemów od zera. Zazwyczaj kupuje licencję na daną funkcjonalność albo przejmuje obiecujące startupy, które tworzą nowe technologie i sypią pomysłami jak z rękawa.

MasterCard wykorzystuje sztuczną inteligencję

Wcześniej firma chwaliła się swoim rozwiązanim zwanym RiscRecon, które monitorowało wiele parametrów dotyczących cybercagrożeń.

MasterCard chcąc zapewnić sobie i klientom jeszcze wyższy poziom bezpieczeństwa cybernetycznego postanowił przejąć startup Ekata, który tworzył technologię weryfikacji tożsamości cyfrowej. Kosztowało to firmę 850 mln dolarów. Dołączył tę technologię do innych, które mają zapewnić minimalizowanie ryzyka związanego z cyberzagrożeniami.

Największym problemem, na jaki wskazuje Johan Gerber, jest połączenie wszystkich technologii z produktami, stronami, aplikacjami tak, aby działały w tle, nie komplikując życia klientom, ale i nie wywoływały zamieszania w systemach firmy.

Monitorowanie pracy firmy, zachowań klientów musi też być podporządkowane regulacjom prawnym, związanym z poufnością danych. Jest to dość trudna kwestia, zważywszy na fakt działania firmy w wielu regionach świata, gdzie przepisy mogą się diametralnie różnić. Chodzi choćby o dostępność danych, ale też miejsce ich przechowywania.

Mastercard wykorzystuje sztuczną inteligencję do weryfikacji procesów, dzięki czemu jest w stanie wykrywać i szybko reagować na cyberzagrożenia. Jednakże SI ma także dokonywać analizy danych, sterować procesami itp.

Podejście platformowe

Według Gerbera MasterCard przyjmuje podejście platformowe. Podstawą jest pozyskiwanie danych i przetwarzanie ich w czasie rzeczywistym. System tworzy z nich „inteligentne bloki”, które są zmiennymi pochodzącymi z danych bazowych.

Aby dojść do wyników, systemy stosują kontrolę zgodności, kontrolę zarządzania danymi i wszelkie działania sprawdzające, czy nie przekraczane są żadne przepisy i regulacje prawne.

Tymi danymi „krami się” bazy wykorzystywane przez sztuczną inteligencję do tworzenia modeli, przewidywania zachowań i sprawdzania poprawności działania systemów.

Takie systemy mogą wspierać działania banków i sprzedawców detalicznych, dzięki czemu mogą one ocenić ryzyko transakcji, poprawność wykonywania działań, bez szkodzenia poufności danych klienta.

Przykładem są choćby systemy wykrywające dokonywanie szeregu szybkich wypłat z konta klienta, które mogą być wynikiem włamania na konto lub przejęcia danych karty płatniczej. Bank może zareagować blokadą, wykonaniem telefonu lub innym powiadomieniem klienta. Dzięki temu klient zyskuje zaufanie do instytucji, nie tracąc swoich środków finansowych.

Takie systemy działając w tle sprawiają, że żyje nam się łatwiej i nawet nie zdajemy sobie sprawy ze stopnia komplikacji po stronie takich podmiotów jak MasterCard.

Źródło: VentureBeat, Ekata

Dodaj komentarz