Niedobory układów scalonych wciąż się utrzymują

Chociaż niektórzy mogą odnosić wrażenie, że pandemia koronawirusa już odpuszcza, to w niektórych rejonach świata wciąż pojawiają się nowe ogniska koronawirusa.  Niestety mają one wpływ na wiele gałęzi gospodarki – chociażby na produkcję układów scalonych, ale także na logistykę. Władze prowincji Guangdong wprowadziły surowe środki zapobiegawcze, które spowodowały paraliż portów kontenerowych.

Część fabryk wciąż pracuje z niepełną wydajnością, więc brakuje układów scalonych. Skutki odczuwają wszyscy producenci elektroniki, a także samochodów.

Za mało jest na przykład multiplekserów, niezbędnych w najnowszych laptopach z procesorami Intela. Są konieczne do obsługi portów USB-C zgodnych z Thunderbolt, a to podstawowy komponent nowoczesnych komputerów. Nie ma oczywiście takiej możliwości, by zrezygnować z niego w wybranych modelach.

Restrykcje objęły także pory kontenerowe, które nie są w stanie funkcjonować z pełną przepustowością. Na kotwicowiskach tworzą się kolejki ze statków, a w Chinach brakuje kontenerów, więc nawet nie ma w co pakować towarów na eksport do Europy czy USA.

Więcej w załączonym materiale wideo.

Dodaj komentarz