WhatsApp wyłączył infolinię alarmową w Afganistanie

Infolinia alarmowa WhatsApp miała służyć cywilom do zgłaszania aktów przemocy i grabieży. Kanał zamknięto wraz z innymi, które uznano za oficjalne linie talibów. Eksperci jednak zgodnie twierdzą, że działanie pod presją międzynarodową może przynieść opłakane skutki dla ludności Afganistanu.

Jakkolwiek nie patrzeć na sytuację w Afganistanie, najważniejszą rzeczą jest dziś bezpieczeństwo ludności cywilnej. Talibowie od dawna wykorzystują WhatsApp do komunikacji z obywatelami, a tego typu linia sprawdziła się w czasie, gdy 5 lat temu przejmowali kontrolę nad miastem Kunduz. To głównie za pomocą takiej infolinii cywile zgłaszali wszelkie naruszenia prawa i porządku. Skoro więc zadziałało to wtedy, to i powinno działać dziś. Niestety Facebook, właściciel WhatsApp, wylał dziecko z kąpielą.

Firma zablokowała kanał wraz z innymi oficjalnymi grupami talibów i skanuje wszelkie aktywności, aby zapobiec takiej komunikacji w przyszłości. Działanie to jest skutkiem krytyki, jaka spadła na Facebooka za niepodejmowanie aktywnych działań wobec wojsk przejmujących władzę w Afganistanie. Jak się jednak okazało, zamknięcie wszelkiej komunikacji było błędem, za który ludność cywilna może zapłacić wysoką cenę.

WhatsApp

Eksperci zgodnie określają zamknięcie infolinii jako absurdalne i przeciwskuteczne, bo ten ruch odciął cywilów od jednej z głównych możliwości zgłaszania aktów przemocy, jakich mogą dopuszczać się szeregowi talibowie na zdobytych właśnie terenach.

Działanie WhatsApp jest poważnym błędem

Przerwanie komunikacji między ludźmi a talibami nie pomaga Afgańczykom, to tylko pokazówka. Od dawna wiadomo, że talibowie wykorzystują takie sposoby komunikacji. Ogłaszają je w całym kraju w odpowiedzi na artykuły prasowe lub skargi organizacji pozarządowych. Jeśli jest jedna rzecz, którą robią, to starają się utrzymać prawo i porządek. Wiem, że to brzmi nieprawdopodobnie, ale to rzeczywiście może pomóc. W tej naprawdę szybko zmieniającej się sytuacji cywile potrzebują wszystkich zasobów, jakie mogą uzyskać, a to był jeden z nich. Działanie WhatsApp jest poważnym błędem – powiedziała Ashley Jackson, były pracownik Czerwonego Krzyża i Oxfam, autorka książki o talibach i ich stosunkach z afgańskimi cywilami.

Aktywiści i naukowcy zgodnie twierdzą, że kierownictwo talibów zwraca uwagę na skargi obywateli. Robią to, aby utrzymać porządek i trzymać szeregowych żołnierzy w ryzach.

Źródło: Financial Times

Dodaj komentarz