Dlaczego branża motoryzacyjna zmaga się z brakiem układów scalonych?

Większość gałęzi przemysłu związanych z elektroniką zmaga się z brakiem dostępu do układów scalonych. Największe kłopoty dotykają jednak branży motoryzacyjnej. Co chwilę słyszymy, że jedna czy druga fabryka zatrzymuje produkcję, zmniejsza liczbę zmian pracowników lub nawet wypuszcza samochody bez komputerów!

Pandemia SARS-CoV-2 nie jest odpowiedzią, bo przecież Chiny już wiele miesięcy temu wznowiły produkcję i dostawy. Problem jest bardziej złożony i jego początki rzeczywiście sięgają pierwszych dni pandemii. Producenci samochodów jak jeden mąż stwierdzili, że czas kryzysu nie będzie służył sprzedaży i obniżyli zamówienia w fabrykach układów scalonych. Chodzi głównie o dwie wiodące na świecie firmy, czyli TSMC i Samsunga. To oni właśnie dostarczają większość procesorów do praktycznie każdego komputera w pojazdach.

branża motoryzacyjna zmaga się z brakiem układów scalonych

W normalnych warunkach fabryki obu gigantów działają na około 90% swojej wydajności. Pozostałe 10% to czas na niezbędne naprawy oraz zmiany procesów produkcyjnych. Dziś jednak pracują na 100% a i tak nie dają rady sprostać zapotrzebowaniu. Problem w tym, że elektronika w czasie pandemii sprzedaje się jak świeże bułeczki i rynek jest w stanie wchłonąć praktycznie wszystko. GPU do kart graficznych, procesory do komputerów osobistych i serwerów, telefony – dosłownie wszystko rozchodzi się na pniu.

Brak układów scalonych dotyka nawet producentów lodówek!

Z samochodami dzieje się podobnie, bo transport publiczny nie jest w pełni bezpieczny, jeśli chodzi o możliwość zakażenia i ludzie wolą przemieszczać się swoim pojazdem. Prognoza branży motoryzacyjnej sprawdziła się więc tylko przez kilka pierwszych miesięcy. Ponieważ producenci aut wycofali część zamówień, na ich miejsce weszły firmy takie jak Nvidia czy AMD. Zanim będą mogli wejść z powrotem w kolejkę, muszą poczekać aż rynek choć częściowo się nasyci. Aktualnie TSMC i Samsung nie mają możliwości uruchomienia dodatkowych mocy. Obie firmy planują budowę nowych fabryk, na przykład w USA, ale to nie rozwiąże dzisiejszego problemu. Błędna prognoza będzie więc wiele kosztować całą branżę motoryzacyjną i upłynie sporo wody w Wiśle, zanim produkcja samochodów sprosta zamówieniom. Ocenia się, że przez całe to zamieszanie, ponad 130 000 nowych samochodów nie trafi do klientów.

PS Jeśli zastanawiacie się, dlaczego na rynku brakuje choćby procesorów z serii Ryzen, zwróćcie uwagę na fakt rozbudowy centrów danych w czasie pandemii. Wiele z tych nowych serwerów wyposażono w CPU serii Epyc a produkuje się je z dokładnie tego samego wafla krzemowego, który służy do wytwarzania nowych Ryzenów.

Źródło: LTT

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *