Elektrykiem w długą trasę – nawet na wakacje (Elektrycznie Tematyczni #9)

Elektrykiem w długą trasę – nawet na wakacje (Elektrycznie Tematyczni #9)

2 sierpnia 2020 0 przez Paweł Pilarczyk

Powszechną obawą związaną z samochodami elektrycznymi jest ich zasięg. Osoby potencjalnie zainteresowane elektrykami boją się, że auto będzie trzeba co chwilę ładować, że trwa to godzinami, a na dokładkę – że nie ma ładowarek. W rzeczywistości sprawy mają się dużo lepiej. Samochody elektryczne nie tylko mają zdecydowanie większy zasięg niż się to wielu osobom wydaje, to na dokładkę ładowarek jest już naprawdę dużo, a ładowanie na nich to nie kwestia godzin, a kilkunastu lub najwyżej kilkudziesięciu minut. Autem na prąd bez obaw można pojechać w długą trasę, mierzoną w setkach czy nawet tysiącach kilometrów. Opowiadamy o tym w tym odcinku podcastu Elektrycznie Tematyczni. Naszym gościem jest Bartłomiej Derski, redaktor naczelny portalu WysokieNapięcie.pl.

Wokół samochodów elektrycznych narosło wiele mitów i półprawd rozpowszechnianych przez osoby nieświadome postępu, jaki się dokonał w ostatnich latach w tych pojazdach, a także przez ich zdeklarowanych przeciwników. Staramy się te mity obalać w naszym podcaście. Niektóre tezy są prawdziwe (jak ta, że ładowanie elektryka w domowym garażu to kwestia godzin), ale tłumaczymy wówczas, czy faktycznie są problematyczne. Bo jeśli mówimy o takim ładowaniu z domowego gniazdka, to co z tego, że trwa długo, skoro ładujemy auto po prostu w nocy – i tak stoi w garażu od wieczora, gdy wrócimy nim do domu, do poranka, gdy wyjedziemy nim do pracy – czyli pewnie 10-12 godzin. W dodatku jeśli naprawdę zależy nam na czasie, to wystarczy zainstalować w garażu tzw. wallbox, czyli ładowarkę naścienną, która zwiększa moc ładowania nawet dziesięciokrotnie (z 2 do 20 kW) w stosunku do zwykłego gniazdka 230 V. Mówiliśmy o tym w czwartym odcinku naszego podcastu.

Z kolei temat zasięgu samochodu elektrycznego też znacznie się zmienia w czasie. Auta sprzed 10 lat faktycznie cechował niski zasięg na poziomie 100 km. Ale współczesne modele bez większych problemów przejeżdżają 300-400 km, a są i takie, które potrafią przekroczyć 600 km. Zasięg był z kolei tematem dyskusji w trzecim odcinku podcastu.

Tym razem zajęliśmy się dłuższymi wyjazdami. Czy da się wyruszyć w daleką trasę – pojechać elektrykiem na spotkanie biznesowe do innego miasta, a może nawet na wakacje gdzieś w Europę? Okazuje się, że jak najbardziej. Wymaga to jedynie pewnego zaplanowania trasy przed wyjazdem, tak by po drodze mieć możliwość zatrzymania się przy szybkiej ładowarce, by w krótkim czasie doładować akumulatory. Wskazane są wtedy krótkie, półgodzinne postoje co około 200 kilometrów, które pozwolą uzupełnić prąd w akumulatorach samochodu. Takie postoje są zresztą bardzo zalecane – także jeśli jedziemy samochodem spalinowym, który na jednym baku potrafi pokonać ponad 1000 km. O nawykach Polaków podczas długich podróży powstał nawet ciekawy raport, który ukazał się na stronie InsightOut Lab.

Paweł Pilarczyk, Katarzyna Frendl, Bartłomiej Derski

Do rozmowy o wakacyjnych wyjazdach samochodami elektrycznymi zaprosiliśmy Bartka Derskiego, redaktora naczelnego portalu WysokieNapięcie.pl, który od kilku lat porusza się wyłącznie autami na prąd i ma już na koncie wyjazdy takimi pojazdami po Europie – nawet na najbardziej wysunięty na północ zakątek Europy, już za kołem podbiegunowym. Bartek opowiada o swoich przygodach, a także jak planuje trasę (używa do tego głównie aplikacji PlugShare, ale nie tylko) i jak się do niej przygotowuje.