Clubhouse na Androida już dostępny

Clubhouse to nowa platforma społecznościowa, która pozwala na dyskusje głosowe między użytkownikami. Na Clubhouse pojawiło się wiele znanych osobistości ze świata biznesu, celebrytów i influencerów, z którymi można było porozmawiać (lub przynajmniej posłuchać, co mają do powiedzenia), co w błyskawicznym przyciągnęło do platformy miliony osób. Clubhouse był zarazem swego rodzaju platformą „elitarną” – dostępny był jedynie z poziomu aplikacji na iPhone’y, a użytkownicy mogli dołączać jedynie na zaproszenie. Teraz to się zmieni. Pojawiła się właśnie aplikacja Clubhouse na Androida.

Clubhouse w wersji dla systemu Android dostępny jest już od kilku dni temu w USA. Od najbliższego wtorku aplikację będą mogli zainstalować także Brazylijczycy, Japończycy i Rosjanie, a w przeciągu kolejnych dni program będzie się pojawiał na kolejnych rynkach. Twórcy Clubhouse zapowiadają, że do piątku aplikację będzie można już zainstalować na całym świecie.

Clubhouse dostępy był w wersji ekskluzywnie dla platformy Apple iOS przez rok. Dzięki temu konkurencja zdążyła już sklonować rozwiązania z Clubhouse. Twitter udostępnił niemal identyczne rozwiązanie o nazwie Spaces, podobną funkcjonalność ma już także Discord (Stage Channels). W tej sytuacji wygląda na to, że wydanie Clubhouse dla Androida nie sprawi, że wszyscy nagle rzucą się na tę platformę. Wszak właśnie na Twitterze (i LinkedIn) przede wszystkim przebywają użytkownicy wpływowi, którzy mają coś mądrego do przekazania i mogą stanowić inspirację dla innych. Wystarczy że nauczą się korzystać z Twitter Spaces i nie muszą tworzyć kolejnego konta na Clubhouse, po czym od nowa budować bazy obserwujących.

Kontrowersje wywołał także Clubhouse faktem, że aplikacja rejestruje prowadzone rozmowy. Oficjalnie po to, by móc reagować na potencjalne czyny zabronione. W rzeczywistości nie możemy mówić jednak o prywatności, jeśli zdecydujemy się na korzystanie z tej platformy.

Dodaj komentarz