Agencja Yonhap publikowała kryptoreklamy jako wiadomości

Gdy sprawa wyszła na jaw, największe koreańskie portale, Naver i Daum, zablokowały możliwość publikacji informacji z Yonhap. W skrajnym przypadku może się to skończyć bankructwem agencji.

Yonhap News Agency potępiła jednostronne działania Naver i Daum i poprosiła sąd o wydanie nakazu ich unieważnienia. Jednocześnie bada również sposoby na uniezależnienie się od portali internetowych, co jest w erze cyfrowej wydaje się zadaniem niewykonalnym.

W dniu 12 listopada, Naver News opublikowała biuletyn, w którym poinformowała, że rozwiązała umowę z agencją. „Artykuły informacyjne tego medium nie będą udostępniane na naszej stronie od 18 listopada. Wyjątkiem będą tylko wyniki wyszukiwania” – czytamy w komunikacie.

Historia opublikowana w lipcu przez Media Oneul (Media Today), internetowy serwis informacyjny skupiający się na przemyśle medialnym, doprowadziła do bezprecedensowego upokorzenia agencji, która otrzymuje dotacje rządowe i jest określana jako „kluczowa agencja informacyjna” w kraju. Serwis doniósł, że Yonhap została opłacona przez agencję public relations, aby dostarczać portalom reklamy wyglądające jak wiadomości. Agencja informacyjna otrzymywała od 83 do 125 dolarów za każdy taki artykuł.

Yonhap przeprasza za naruszenie standardów

Już 13 sierpnia komisja oceniająca partnerstwo biznesowe, powołana wspólnie przez Naver i Kakao, właściciela Daum, podjęła decyzję o zakazie publikacji wiadomości z Yonhap na portalach, począwszy od września. Komisja oskarżyła agencję o łamanie standardów publikacji. Kierownictwo początkowo zaprzeczało zarzutom, twierdząc, że przy tworzeniu artykułów stosowano surowe zasady dziennikarskie. Kilka dni później przyznała się jednak do naruszenia standardów, a ówczesny prezes agencji przeprosił za całe zajście. Jednocześnie firma usunęła około 2,000 artykułów, które uznała za niewłaściwe.

Yonhap
Źródło: Yonhap

To jednak nie koniec sprawy, bo 12 listopada komisja wezwała Naver i Kakao do anulowania umów wydawniczych z Yonhap. Firmy zaakceptowały rekomendację i zakończyły swoje partnerstwo biznesowe z agencją, co doprowadziło do eskalacji sporu. Trzy dni później do sądu w Seulu trafił wniosek o tymczasowe unieważnienie decyzji obu portali.

Yonhap argumentuje, że podjęła kroki w celu rozwiązania problemu, w tym wydała oficjalne przeprosiny, zlikwidowała sekcję, której dotyczyła sprawa, zbadała inne publikowane treści oraz zwróciła do skarbu państwa część zysków. Agencja jest rozgoryczona faktem, że komisja oceniająca dwukrotnie odrzuciła prośby o możliwość złożenia wyjaśnień i podjęła decyzję jednostronnie.

Wykluczenie z portali może być dla Yonhap sprawą życia lub śmierci. Członek zarządu agencji powołał się na badania Korea Press Foundation, które w zeszłym roku wykazały, że 86,6% południowokoreańskich konsumentów wiadomości czerpie je głównie z Naver i Daum. Zarząd, ubolewając nad tym, że Yonhap jest teraz „wykluczona ze sfery debaty publicznej”, twierdzi, że agencja nie może nie być w stanie podnieść się po takim ciosie.

Źródło: Nikkei

0 0 votes
Article Rating
Powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x