Co jest przyczyną tego, że drożeją laptopy?

Słyszymy zapewnienia, że nie ma podwyżek cen, a drożeją laptopy i inne produkty w sklepach. Na podwyżki ma wpływ inflacja, ale czy tylko to?

Inflacja jest głównym czynnikiem wpływającym na wzrost cen. Drożej jest w restauracjach, sklepach przemysłowych i spożywczych. W branży komputerowej, a nawet dotyczącej tylko układów scalonych sytuacja jest w zasadzie najgorsza w historii.

Na rynku nadal brakuje kart graficznych, podobnie jak miało to miejsce pod koniec ubiegłego roku. Jednym z powodów były kopalnie kryptowalut, które pochłaniały większość najsilniejszych kart graficznych. Dzięki nim wydobywanie wirtualnych pieniędzy było najszybsze w historii. Teraz jednak nie tylko na to należy zwracać uwagę.

Do tej pory wydawało się, że rynek laptopów nie został dotknięty niedoborami i innymi problemami. Zazwyczaj udawało się kupić czy zamówić sprzęt, który był potrzebny. Zamówienia realizowane były w miarę sprawnie, a ceny były do przyjęcia. Jak się okazuje, karty graficzne z serii Nvidia RTX 3000 dostępne były jedynie w laptopach.

Ceny wyższe od przewidywanych

W sklepach pojawiły się nowe modele laptopów wyposażone w najtańsze układy graficzne z rodziny Nvidia RTX 3000. Są w nich modele 3050 i 3050 Ti. Można byłoby się spodziewać, że takie laptopy powinny być w miarę tanie, czyli mieć cenę oscylującą w granicach 3-3,5 tys. zł. Jak się okazuje, Ich ceny są o około 1 tys. zł wyższe.

To spora różnica, a na to, co jest przyczyną takich różnic, odpowiada Tomasz Jarka, CEO firmy Hyperbook. – „Cena laptopów gamingowych wzrosła w ostatnim czasie i jest to fakt, który nie podlega dyskusji. Powodem tej zmiany były wzrosty cen matryc do laptopów, które na skutek pandemii oraz spopularyzowania pracy i nauki zdalnej stały się trudno dostępne. Dostawcy ekranów nie nadążali z produkcją i zaspokajaniem ogromnych potrzeb rynku. Dodatkowo o kilkadziesiąt procent wzrósł koszt pozyskania pamięci VRAM, która jest niezbędnym elementem każdego układu graficznego. W tym przypadku źródeł problemów możemy się doszukiwać w ogromnym zapotrzebowaniu na GPU ze strony górników kryptowalut. W ostatnim czasie pojawiły się również problemy z dostępnością ogniw do baterii. Firmy, które zajmują się ich produkcją, muszą zaspokoić rosnący popyt na auta elektryczne i hybrydowe, których niezbędnym składnikiem są właśnie akumulatory magazynujące energię. Na sam koniec można dodać, że trudna sytuacja panuje również w kwestii cen podstawowych elementów elektronicznych, z których zbudowane jest każde urządzenie. Te wszystkie czynniki składają się na podwyżki w segmencie sprzętu komputerowego. W przypadku unormowania się sytuacji na rynku i poprawienia dostępności wyżej wymienionych elementów cena laptopów powinna spaść. Trudno jest przewidzieć, kiedy się to stanie.”

Inne przyczyny wzrostu cen laptopów

Jednym z innych przyczyn wzrostu cen jest planowana zmiana w ustawie o opłacie reprograficznej. Producenci z pewnością przerzucą ją na klientów, a to oznacza, że ceny znów podskoczą.

Przyczyną tego, że na rynku elektroniki brakuje aktualnie praktycznie wszystkiego, jest błędne oszacowanie popytu na początku pandemii. Producenci podzespołów założyli niższy popyt i wygasili linie produkcyjne. Związane to było także ze zmniejszeniem zamówień na podzespoły przez niektórych producentów sprzętu.

Tymczasem popyt nie tylko utrzymał się, ale nawet wyraźnie wzrósł. Fabryki nie są w stanie wyprodukować jednak takiej ilości podzespołów, na jaką jest zapotrzebowanie na rynku. Uruchomienie zamkniętej fabryki albo też linii produkcyjnej trwa nieporównywalnie dłużej niż jej zamknięcie.

Moce produkcyjne są już wykorzystane w pełni. Takie tuzy jak TSMCNokia informują, że trzeba liczyć się z brakami układów scalonych nawet do 2023 roku.

Innym elementem wzrostu cen są także niedobory i związane z nimi podwyżki cen nośników SSD. Wykupowane są one przez osoby kopiące kryptowalutę Chia. Obciąża ona dyski, przez co zamiast kart graficznych potrzebne są szybkie i pojemne nośniki.

Jednym słowem musimy się liczyć z podwyżkami cen elektroniki, a najbardziej może to być widoczne właśnie na rynku notebooków.

Źródło: hyperbook

Dodaj komentarz