Ernest Frankowski o swobodzie wypowiedzi i cenzurze w internecie

W ostatnim czasie wydarzyło się wiele w temacie kontroli przez serwisy społecznościowe nad wypowiedziami użytkowników. Wszystko zaczęło się od blokady Donalda Trumpa przez popularne serwisy społecznościowe. Zamknięto także serwis Parler, na którym gromadzili się jego zwolennicy. Czy globalni giganci technologiczni, jak Facebook, Twitter czy Google powinni decydować o tym, o czym możemy pisać w internecie? Rozmawiamy o tym z Ernestem Frankowskim, prawnikiem i przedsiębiorcą, a także prezesem firm ITnine oraz Nowy Wymiar Prawa.

Czy ban dla Trumpa był słuszny?

Ta sytuacja ma dwa wymiary. Na pewno jest tak, że pewne treści w przestrzeni publicznej nie powinny się pojawiać i powinna być zgoda co do tego, że pewnych rzeczy się nie mówi i pewna forma jest niedopuszczalna. Na pewno można uznać, że niektórzy politycy czy osoby mające duży wpływ społeczny przekraczają pewne granice. Uważam jednak, że to nie serwisy społecznościowe powinny decydować o blokowaniu treści, nawet jeśli sytuacja wydaje słuszna. bo to tworzy pewien precedens. Ten spektakularny przypadek ustępującego prezydenta USA wywołał dyskusję, która – mam nadzieję – skończy się regulacjami na poziomie czy to takich państw, jak USA czy organizacji jak Unia Europejska, które doprowadzą do kontroli tego, jak treści na serwisach społecznościowych są traktowane przez właścicieli tych serwisów. – mówi w rozmowie z nami Ernest Frankowski.

Zapraszamy do obejrzenia całej rozmowy. Temat poruszyliśmy także w podcaście ITbiznes.

0 0 votes
Article Rating
Powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x