Pełny recykling akumulatorów litowo-jonowych ponoć jest możliwy

Pełny recykling akumulatorów litowo-jonowych ponoć jest możliwy

1 września 2020 0 przez Rafał Skrzypek

Czy możliwy jest pełny recykling akumulatorów litowo-jonowych stosowanych w samochodach elektrycznych? Współtwórca sukcesu Tesli, Jeffrey Brian Straubel twierdzi, że to realne.

Odzyskiwanie metali ziem rzadkich z akumulatorów to dziś jeden z priorytetów branży motoryzacyjnej. Koszty ogniw litowo-jonowych to spora część wydatków na napędy pojazdów i każdy producent dąży do ich obniżenia. Lit, kobalt, a także aluminium i miedź, które stosuje się w akumulatorach, są bardzo drogie. Odzyskanie ich ze zużytych już pakietów byłoby znakomitym sposobem na obniżenie cen.

Problem jednak w tym, że o ile recykling jest możliwy, to niestety nie w pełni. Dziś niestety duża część litu ląduje „na śmietniku” i zanieczyszcza środowisko, zamiast wrócić do ogniw zasilających samochody elektryczne. Proces odzyskiwania jest skomplikowany i mało wydajny, co dodatkowo podnosi koszty całego przedsięwzięcia.

JB Straubel, były główny technolog Tesli, uznawany za współzałożyciela firmy (dołączył do niej jako jej piąty pracownik w 2004 roku) twierdzi, że jest w stanie opracować sposób recyklingu akumulatorów. To całkowicie zamknie obieg metali ziem rzadkich w produkcji ogniw. Nie mamy podstaw, by mu nie wierzyć. Inwestorzy, którzy już wyłożyli 40 milionów dolarów na Redwood Materials, startup założony przez Straubela, też wydają się być zadowoleni z postępów.

Panasonic też zwietrzył interes

O ile sama Tesla nie ma żadnych związków finansowych z Redwood Materials, to Panasonic, który współpracuje z gigantem z Krzemowej Doliny, już tak. W zeszłym roku inżynierowie odzyskali prawie 200 kg metali ziem rzadkich z dostarczonych do nich pozostałości po produkcji akumulatorów. Dziś to już prawie 2 tony! Aktualnie wszystkie „resztki” produkcyjne z Gigafactory trafiają w ręce specjalistów z RM.

Dodatkowo Straubel zatrudnił niedawno Kevina Kassekerta, jednego ze swoich dawnych zastępców z Tesli. To on pomagał w nadzorowaniu budowy olbrzymiej fabryki akumulatorów w Newadzie. Jednocześnie Redwood zapowiada zwiększenie zatrudnienia w tym roku o 200 osób.

Biorąc pod uwagę, że przy produkcji akumulatorów około 10% materiałów jest niszczonych i wyrzucanych, w 2025 roku „śmieci” mogą osiągnąć wartość 80 GWh! To, plus miliony zużytych ogniw, które trafią do recyklingu w najbliższych latach, stanowi niezwykłą okazję dla takich firm jak Redwood Materials. Czas pokaże, czy ją wykorzystają.