Nowy standard USB-C Type 2.1 dostarczy nawet 240 W

Pojawiła się nowa specyfikacja USB-C Type 2.1. Główną zmianą w nowym standardzie będzie możliwość przesyłania prądu o napięciu 48 V i natężeniu 5 A. To pozwoli na dostarczenie nawet 240 W! Czyżby koniec noszenia osobnej ładowarki do każdego urządzenia?

Niestety aż tak pięknie nie będzie, ale w porównaniu z przynajmniej 15 standardami złącz baryłkowych to zdecydowanie zmiana na lepsze. Jedyne co będzie wymagane, to oczywiście przewody zgodne ze standardem Extended Power Range (EPR) oraz zgodna ładowarka o odpowiedniej mocy.

Z punktu widzenia użytkownika fizycznie port nie ulegnie zmianie – urządzenia USB-C typu 2.1 da się podłączyć do portów USB-C typu 2.0 i odwrotnie. W samej specyfikacji znajdują się jednak nowe, bardziej rygorystyczne normy. Pojawił się akapit, który nakazuje, aby piny A4-A9 i B4-B9 nie miały możliwości zwarcia do masy w czasie wkładania wtyczki. Osobną sprawą jest też unikanie iskrzenia w czasie odłączania sprzętu. O ile nie ma obaw o takie zjawisko przy podłączaniu, bo ładowarka podaje napięcie dopiero po zainicjowaniu połączenia, to problem może się pojawić, gdy odłączamy urządzenie. Napięcie 48 V może być w takim wypadku sporym problemem.

USB-C Type 2.1

Stare kable USB-C idą do kosza

Druga sprawa to same przewody USB-C. Te aktualnie produkowane spełniają tylko normę Standard Power Range (SPR) i nie nadają się do przesyłania prądu o większym natężeniu. EPR przewiduje, że sprzęt będzie w stanie rozpoznać odpowiedni kabel i jeśli będzie on zgodny z nowymi wytycznymi, pozwoli na przesyłanie większego prądu.

USB-C Type 2.1 pozwoli producentom laptopów na bardziej powszechną standaryzację ładowarek. Dzięki temu częściowo wyeliminują problem produkowania kilku różnych urządzeń do najczęściej sprzedawanych komputerów. Nie oznacza to jednak, że te 240 W starczy do zasilania potężniejszych laptopów. Te i tak będą potrzebowały zdecydowanie więcej prądu.

Źródło: Ars Technica

Dodaj komentarz