Huawei P40 Pro, P40 Pro+ i P40 już oficjalnie. Mistrzowie fotografii

Huawei P40 Pro, P40 Pro+ i P40 już oficjalnie. Mistrzowie fotografii

26 marca 2020 0 przez Paweł Pilarczyk

Dziś miała miejsce nietypowa konferencja prasowa firmy Huawei. Zaprezentowano najnowsze flagowe smartfony, Huawei P40, P40 Pro i P40 Pro+. Zazwyczaj premiera kolejnych modeli serii Huawei P odbywała się z ogromnym rozmachem, a w sali gromadziły się tysiące osób. W obecnych okolicznościach chiński gigant musiał się ograniczyć do konferencji, która była transmitowana na żywo na YouTube.

Widok prezesa działu produktów konsumenckich Huawei, Richarda Yu, stojącego na wielkiej scenie, oświeconej mnóstwem reflektorów, z ogromnym ekran z tyłu, a jednocześnie przy pustej widowni (tak zakładamy – kamery ani razy nie pokazały widoku w stronę widowni), pewnie na długo zapadnie w naszej pamięci. Konferencja odbyła się nadal z wielkim rozmachem, prezes ze swoim charakterystycznym, trochę trudnym do zrozumienia akcentem opowiadał o nowościach w prezentowanych smartfonach, co i rusz wyciągając kolejne wersje kolorystyczne z kieszeni marynarki. Przy każdej nowej funkcji słychać było nieśmiałe brawa w tle, ale mamy wrażenie, że były po prostu odtwarzane z pliku mp3 (na prawdziwych konferencjach – także na przykład Apple czy Samsunga – faktycznie w pierwszych rzędach siedzą grupy osób bijące brawa, nawet jeśli prezentowane funkcje nie są niczym szczególnym). Te brawa miały zapewne oglądającym zapewnić wrażenie, jakby faktycznie uczestniczyli w prawdziwej konferencji. Ale co innego siedzieć w ogromnej hali wśród tysięcy osób, a co innego – przed ekranem komputera czy telefonu.

Z takimi konferencjami spotykać się będziemy coraz częściej. Już wiadomo, że nadchodząca konferencja Apple WWDC będzie miała bardzo podobną formułę.

Wróćmy jednak do dzisiejszego bohatera, czyli smartfona Huawei P40 Pro (ta konkretnie odmiana będzie najpopularniejsza), ale także P40 Pro+ i P40.

Huawei P40 Pro – tu fotografia jest najważniejsza

Smartfony są kolejnym ewolucyjnym krokiem w rozwoju linii Huawei P. Cechą charakterystyczną całej serii są funkcje fotograficzne (stąd P – od Photo). I tu seria P40 nie zawodzi.

Huawei P40 Pro – mamy go już w redakcji!

Huawei P40 Pro otrzymał aż cztery moduły fotograficzne: główny z matrycą 50 megapikseli RYYB, optyczną stabilizacją obrazu i przesłoną f/1.9, peryskopowy obiektyw tele 5x (optyczny) z matrycą 12 MP, również stabilizowany, obiektyw ultra szerokokątny (40 MP, f/1.8) oraz kamerę ToF (time of flight). To podobny zestaw modułów foto, jaki dostępny był w P30 Pro, chociaż zmieniły się matryce światłoczułe. Nadal mają one filtry światła czerwonego, żółtego i niebieskiego (RYYB), a nie żółtego, zielonego i czerwonego (RGB), jak w przypadku wszystkich innych producentów. Matryce RYYB, zdaniem Huawei, są o kilkadziesiąt procent bardziej czułe, a więc pozwalają robić jeszcze lepsze zdjęcia w warunkach nocnych. Nie są to czcze przechwałki – P30 Pro do dziś jest mistrzem zdjęć nocnych, którego nie udało się pokonać ani Samsungowi, ani Apple’owi. Więc wygląda na to, że P40 Pro nadal pozostanie liderem, jeśli chodzi o fotografie w nocy.

Huawei P40 ma potrójny zestaw aparatów – brak mu modułu ToF, a obiektyw tele nie jest już peryskopowy i oferuje przybliżenie 3x (w stosunku do głównego aparatu).

Prawdziwą potęgą jest jednak model Huawei P40 Pro+, który otrzymał obiektyw peryskopowy o przybliżeniu optycznym 10x! To pierwszy raz, gdy taki obiektyw tele trafia do smartfonów. W P40 Pro+ zastosowano także znacznie praktyczniejszy obiektyw tele 3x w miejsce 5x z modelu P40 Pro.

Prócz lepszych zdjęć, nowe smartfony Huawei podobno nagrywają też znacznie lepsze filmy. Podczas rejestrowania wideo piksele matrycy światłoczułej łączone są większe bloki, co ma zapewnić większą dynamikę obrazu i lepsze odwzorowanie barw.

Najwyższa wydajność i 5G w standardzie

Nowe smartfony wyposażone zostały w najmocniejsze procesory, którymi dysponuje Huawei – HiSilicon Kirin 990 5G. Te same układy znalazły się w zaprezentowanym w październiku modelu Huawei Mate 30 Pro. Zintegrowano w nich ośmiordzeniowy procesor centralny (CPU), wydajny układ graficzny (GPU), modem 5G oraz koprocesor przyspieszający przetwarzanie algorytmów sztucznej inteligencji. Huawei chwali się, że na tym ostatnim polu Kirin 990 5G jest o kilkaset procent szybszy od konkurencyjnego układu Qualcomm Snapdragon 865. Jeśli chodzi o wydajność CPU i GPU, to pod tym tym względem Snapdragon ma jednak niewielką przewagę nad Kirinem.

Seria Huawei P40 będzie sprzedawana w Europie standardowo w wersji 5G. Co ciekawe, dostępne będą też odmiany P40 bez modemu 5G, ale jeszcze nie wiadomo, na które rynki trafią.

Huawei Mobile Services zamiast Google

Seria Huawei P40 to kolejne smartfony, które trafiają na polski rynek bez usług Google. Nie znajdziemy w nich ani aplikacji Google (Gmail, Mapy, YouTube, Zdjęcia itd.), ani sklepu Google Play.

Huawei zaproponował jednak alternatywę. To tak zwany ekosystem HMS – Huawei Mobile Services, o którym pisaliśmy szerzej przy okazji polskiej premiery Huawei Mate 30 Pro. Aplikacje pobieramy ze sklepu AppGallery. Biblioteka programów nie jest co prawda jeszcze aż tak bogata, jak w przypadku Google Play, ale już teraz Huawei chwali się, że samych polskich aplikacji jest już ponad 800 (w tym Yanosik, Listonic, OLX, Audioteka i wiele innych). Z kolei z większości usług Google (np. YouTube, Gmail, Mapy, Zdjęcia) można nadal korzystać po prostu z poziomu przeglądarki.

Nie ma jednak wciąż aplikacji bankowych. Polskie banki na razie obserwują poczynania Huawei na naszym rynku i deklarują, że jeśli popularność urządzeń z HMS wzrośnie, na pewno przeniosą swoje aplikacje na ekosystem Huawei. Na razie sugerują jednak korzystanie z bankowości internetowej po prostu przez przeglądarkę.

Dostępność i ceny

Smartfonów serii Huawei P40 nie da się jeszcze dziś oficjalnie kupić. W sklepach pojawią się dopiero w połowie kwietnia. Ruszyła jednak przedsprzedaż, która trwać będzie do 13 kwietnia. W jej ramach do każdego modelu serii Huawei P40 można za symboliczną złotówkę dokupić smartwatch Huawei Watch GT 2. Ceny smartfonów w przedsprzedaży to 4299 zł za Huawei P40 Pro i 2999 zł za Huawei P40. Cenę tę można jednak obniżyć, jeśli przy zakupie odda się w rozliczeniu swój stary smartfon (lub inne urządzenie elektroniczne). W tej sytuacji można odzyskać nawet do 1000 zł w przypadku P40 Pro i do 500 zł w przypadku P40.

Smartfony można kupić za pośrednictwem strony internetowej huawei.pl, a także w oficjalnym sklepie Huawei w centrum Westfield Arkadia. Zamówienia można też składać w sklepach RTV Euro AGD, Media Expert, Media Markt, x-kom, Neonet i Komputronik, a także u operatorów Orange, Plus i Play.

Wymieniamy tylko te dwa modele, ponieważ Huawei P40 Pro+ pojawi się trochę później. Kupić go będzie można dopiero w okolicach czerwca.