Steven Seagal, prywatny detektyw, kryptowaluty i oszustwo na 11 mln dolarów

Brzmi to wszystko jak scenariusz marnego filmu sensacyjnego, ale to rzeczywistość. Steven Seagal dał się wrobić w promocję piramidy finansowej. W efekcie, prawie 500 inwestorów straciło 11 milionów dolarów w gotówce i kryptowalucie.

Jeśli coś jest zbyt piękne, by było prawdziwe, to zapewne prawdziwe nie jest. Obietnica 200% zysków w 60 do 90 dni należy właśnie do takiej kategorii. Tu doszło jeszcze trochę miodu dla „inwestorów” w postaci kryptowalut. Pod tym wszystkim przestępcy ukryli schemat Ponziego, czyli piramidę finansową, która pozostawiła po sobie setki poszkodowanych i oskarżonego słupa. We wszystko zaplątał się jeszcze Steven Seagal, który dał się namówić do reklamowania i promowania całego przedsięwzięcia.

Amerykańscy prokuratorzy federalni i śledczy z Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) prowadzą sprawę już od pewnego czasu, ale dopiero w zeszłym tygodniu John DeMarr, 55-letni prywatny detektyw z Kalifornii, który służył jako twarz piramidy, przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Problem w tym, że był tylko słupem. Za wszystkim stoi Kristijan Krstic, serbsko-australijski oszust, który ma już na swoim sumieniu kilka podobnych spraw. Wraz z nim śledczy oskarżyli jeszcze 15 osób, a cała grupa obwiniana jest o przeprowadzenie jeszcze 20 podobnych operacji, które doprowadziły do strat na kwotę 70 milionów dolarów.

kryptowaluty B2G Bitcoiin2Gen piramida finansowa Steven Seagal

Finał sprawy jeszcze daleko, ale DeMarr, który zgarnął prawie 2 miliony dolarów, może trafić do więzienia nawet na 5 lat. Wszystko stanie się jasne na początku 2022 roku, bo wtedy sąd ma ogłosić wyrok w jego sprawie.

Skąd w całej sprawie Steven Seagal?

Aktor twierdzi, że DeMarr podstępem namówił go do współpracy. Nie nam spekulować, czy to prawda, wiadomo jednak, że umowa opiewała na okrągły milion dolarów. Większość tej kwoty była jednak całkowicie wirtualna, bo zapisana w kryptowalucie Bitcoiin2Gen (B2G), w którą miał inwestować startup Kristica i DeMarra. Ostatecznie aktor otrzymał tylko część kwoty, a sąd nałożył na niego grzywnę w wysokości 300 tysięcy dolarów za reklamowanie papierów wartościowych bez pozwolenia.

W marcu 2018 roku, kiedy ogłoszono, że Krstic i Seagal opuszczają firmę, inwestorzy zaczęli domagać się zwrotu pieniędzy. Wkrótce po tym Serb zniknął z 7 milionami dolarów. Amerykański wspólnik zaczął więc grać na czas opowiadając, że firmę przejęli Rosjanie, a potem, że pojedzie do Czarnogóry z kryptowalutą B2G, którą kupili inwestorzy i tam ją sprzeda. Tak klienci mieli odzyskać swoje pieniądze. Wkrótce potem firma wydała oświadczenie, że DeMarr został zaatakowany w Czarnogórze i zniknął z powierzchni Ziemi. W rzeczywistości zaszył się on w swoim domu w Orange County w Kalifornii.

Sprawa brakujących 4 milionów dolarów w kryptowalucie B2G pozostaje niewyjaśniona. Nie wiadomo, gdzie podziała się ta kwota.

Źródło: MarketWatch

Dodaj komentarz