Co się dzieje w Optimusie?

19 lipca 2006 0 przez Michał Tomaszkiewicz

Zmiany w strukturze akcjonariuszy i roszady na stanowiskach kierowniczych Optimusa są następstwem fałszerstwa – twierdzi Michał Lorenc, były prezes spółki.

Michał Dębski (aktualny największy udziałowiec spółki) stał się właścicielem 3,9 mln akcji serii D Optimusa o wartości nominalnej 1 zł każda na skutek fałszerstwa uchwały Rady Nadzorczej. Na posiedzeniu 1 czerwca upoważniła ona zarząd firmy do działań mających na celu podwyższenie kapitału zakładowego. Tymczasem miano w uchwale dokonać zmian, tak, że stała się ona decyzją o podwyższeniu kapitału zakładowego w ramach kapitału docelowego z wyłączeniem prawa poboru przysługującego dotychczasowym akcjonariuszom.

„Uchwała przesłana do KRS i Komisji Papierów Wartościowych nie jest tą uchwałą, która została podjęta na posiedzeniu Rady Nadzorczej 1 czerwca 2006. Mamy oświadczenia członków Rady Nadzorczej, uchwałę w pierwotnym brzmieniu z dnia obrad Rady Nadzorczej oraz oświadczenia własne – osób, które były na tym spotkaniu. Stwierdzam stanowczo, że uchwała została sfałszowana. 11 lipca, kiedy przyniesiono mi ten dokument do podpisu, zorientowałem się, że nie jest on tym, który przyjęliśmy na posiedzeniu Rady Nadzorczej” – powiedział Michał Lorenc.

Według Lorenca i radcy prawnego z kancelarii Gessel – Leszka Koziorowskiego – reprezentującego Zbigniewa Jakubasa, jednego z największych akcjonariuszy Optimusa SA, cena rynkowa akcji Optimusa SA kształtowała się na poziomie 7,50-8 zł za akcję na WGPW, więc objęcie tych akcji po 1 zł przez Michała Dębskiego przyniosło straty w wysokości 28 mln zł.
Michał Lorenc, złożył 13 lipca zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na sfałszowaniu uchwały rady nadzorczej w sprawie emisji akcji.

Michał Dębski twierdzi natomiast, że to były prezes spółki, Michał Lorenc miał mu zaproponować zapłacenie gotówką za akcje Zatry SA. Ponieważ spółka nie miała pieniędzy, zaproponowano mu zapłatę akcjami Optimusa SA z nowej emisji. Akcje objął po cenie 1 zł, ponieważ „zna tą spółkę i na inną wycenę by się nie zgodził”.

Jednak Optimus poinformował w komunikacie o objęciu akcji przez Dębskiego 10 lipca, choć sąd zarejestrował tę emisję już 28 czerwca. Transakcja ta spowodowała, że zmniejszył się udział w spółce Zbigniewa Jakubasa (z podmiotami zależnymi) do 14,17 proc. z blisko 22 proc. Tego samego dnia Optimus poinformował o nabyciu od Dębskiego 45 proc. akcji Zatry. Podpisana umowa w tej sprawie została dostarczona Optimusowi już 19 czerwca.

Komisja Papierów Wartościowych i Giełd prowadzi postępowanie administracyjne w tej sprawie. Ma ono określić, czy w spółce nie doszło do naruszenia obowiązków informacyjnych.

Po ujawnieniu komunikatu Optimusa o zmianach w akcjonariacie, Zbigniew Jakubas stwierdził w komunikacie prasowym, że podwyższenie kapitału zakładowego spółki miało charakter bezprawny. W związku z tym zaskarżone zostanie postanowienie sądu, rejestrujące podwyższenie kapitału zakładowego.

Piotr Lewandowski, obecny prezes Optimusa, odnosi się do słów Lorenca w następujący sposób:

„W związku z publicznymi oskarżeniami Michała Lorenca, byłego wiceprezesa OPTIMUS S.A. jakoby majątek spółki był obecnie rozkradany oświadczam, iż jest to nieprawda.

Spółka prowadzi normalną działalność operacyjną. Oświadczenie takie godzi w dobre imię pracowników OPTIMUS S.A. Spółka otrzymała wstępny wynik audytu dotyczącego nadzoru właścicielskiego w spółkach zależnych OPTIMUS S.A. oraz analizy umów w wyniku których Spółka poniosła straty. Audyt został przeprowadzony przez renomowaną firmę doradczą EVIP.

Wyniki badania potwierdzają szereg nieprawidłowości, jakie zachodziły w firmie w ostatnich latach. M.in. w spółce nie wykonywano właściwego nadzoru właścicielskiego nad firmami zależnymi, nie prowadzono w systematyczny sposób dokumentacji. Brak jest wycen oraz rekomendacji dotyczących sprzedaży udziałów w spółkach. Istnieją też przesłanki do podejrzenia, iż w wielu przypadkach nie istniało merytoryczne uzasadnienie posiadania udziałów w tych podmiotach i nie przynosiło to żadnych korzyści dla Spółki, a jedynie generowało straty.

Audytorzy twierdzą też, że w sprawdzanym okresie w OPTIMUS S.A. brak jest informacji w jaki sposób podejmowane były decyzje dotyczące inwestycji i dezinwestycji w spółce. W konkluzji raportu stwierdzono, iż przy braku właściwego nadzoru właścicielskiego OPTIMUS S.A. mógł nie tylko ponieść straty z tytułu nietrafionych lub błędnych inwestycji, ponieść nieuzasadnione koszty działania, ale przede wszystkim rodzi to ryzyko istnienia zobowiązań po stronie Spółki, które nie są wykazane w sprawozdaniach finansowych lub należności, które nie są właściwie wycenione.

Sama wycena aktywów Spółki, również może być nieprawidłowa, w szczególności w zakresie majątku finansowego. Treść raportu EVIP w załączeniu. W związku z wynikami otrzymanego audytu, jak też z publicznymi zarzutami byłego zarządu OPTIMUS S.A., obecny zarząd OPTIMUS S.A. zlecił przeprowadzenie dodatkowych audytów. Dotyczą one dwóch segmentów. Podwyższenia kapitału spółki i poprawności wykonywania obowiązków informacyjnych względem KPWiG. Natychmiast po ich otrzymaniu, zarząd OPTIMUS S.A. przekaże je do publicznej wiadomości.”