Technologii rozpoznawania twarzy używano w czasie protestów Black Lives Matter

Sześć amerykańskich agencji federalnych wykorzystywało technologię rozpoznawania twarzy w czasie protestów po śmierci George’a Floyda w 2020 roku. Raport Government Accountability Office, instytucji kontrolnej Kongresu, wspomina głównie o FBI i U.S. Park Police, ale w procederze uczestniczyły jeszcze cztery inne służby.

Informacje przekazane przez GAO jednoznacznie stwierdzają, że wiele agencji korzystało z tej kontrowersyjnej technologii w czasie dochodzeń kryminalnych. Stosowano ją też do zdalnej weryfikacji tożsamości osób z powodu pandemii COVID-19. Sześć instytucji zgłosiło, że w okresie od maja do sierpnia 2020 r, czyli w szczytowym okresie protestów Black Lives Matter, używały technologii rozpoznawania twarzy. FBI stworzyło nawet specjalną „komórkę”, aby zbierać zdjęcia osób rzekomo zaangażowanych w działalność przestępczą podczas protestów.

Technologia rozpoznawania twarzy Black Lives Matter George Floyd
Zdjęcie autorstwa Pavel Danilyuk z Pexels

U.S. Park Police wykorzystała zdjęcie z Twittera, aby zidentyfikować kogoś, kto rzekomo zaatakował policjanta podczas protestu. Osoba ta dostała później dwa zarzuty związane z napaścią na policjanta. U.S. Postal Inspection Service – najstarsza amerykańska agencja zajmująca się ściganiem przestępców, używała technologii Clearview AI. Chodziło o identyfikację osób podejrzanych o uszkodzenie mienia Postal Service, otwieranie i kradzież poczty oraz podpalenia podczas protestów. Z podobnych technologii korzystały też: U.S. Marshals Service, Bureau of Alcohol, Tobacco, Firearms and Explosives oraz U.S. Capitol Police.

Technologia rozpoznawania twarzy poza kontrolą?

Ustalenia GAO potwierdzają obawy wielu działaczy i protestujących. W szczytowym okresie zeszłorocznych protestów aktywiści prosili o nieudostępnianie zdjęć z manifestacji, bo obawiali się odwetu. Okazało się też, że agencje federalne wykorzystywały zewnętrzne firmy do przeprowadzania samego procesu rozpoznawania twarzy. Co ciekawe, z 14 agencji, które zgłosiły korzystanie z takich podmiotów, tylko jedna wiedziała, jakiej technologii używa podwykonawca.

Wielu amerykańskich obywateli już od jakiegoś czasu pracuje nad zakazem stosowania technologii rozpoznawania twarzy. Chodzi o, popartą dziś faktami, stronniczość sztucznej inteligencji w podawanych wynikach. Pomyłki najczęściej dotyczą kobiet i osób o innym kolorze skóry niż biała. Również do Kongresu wróciła ustawa, która ma zakazać tej technologii na czas nieokreślony.

Źródło: Vice

Dodaj komentarz