Vista i DRM: „najdłuższy list samobójczy w historii”

27 grudnia 2006 0 przez Michał Tomaszkiewicz

Cena, którą Microsoft każe płacić użytkownikom za wprowadzenie do Visty mechanizmów Digital Right Management, może okazać się zbyt wysoka – tym bardziej, że korporacja nie oferuje im niczego w zamian.

Jedynym osiągnięciem Microsoftu może być zmuszenie użytkowników do zakupu szybszego sprzętu, który będzie w stanie zaradzić spowolnieniu systemu przez strzegące praw autorskich mechanizmy. Aby zapewnić bezpieczeństwo odgrywanego kontentu HD, Vista ogranicza możliwość wyboru przez użytkownika sposobu wyprowadzenia obrazu.

„Wprowadzenie mechanizmów Vista Content Protection wpływa na wydajność systemu, jego stabilność, stopień skomplikowania pomocy technicznej oraz koszt sprzętu i oprogramowania” – pisze w podsumowaniu raportu o DRM w Viście Peter Gutmann.

Vista będzie transmitować kontent HD tylko przez złącza, które umożliwiają jego zabezpieczenie. Wyklucza to między innymi popularne łącze cyfrowe S/PDIF. Zawartość przesyłana do urządzenia obrazującego jest szyfrowana „w locie”, podobnie rzecz będzie się miała z zapisywanym w pliku wymiany fragmentem zawartości obrazu HD. Inne dane – takie jak na przykład PIN karty kredytowej – zapisywany jest zwykłym tekstem. W związku z potencjalnie dużym obciążeniem sprzętu realizacją zadań ochrony własności intelektualnych można nawet było podobno usłyszeć sugestie do producentów, by obniżyli oznaczenia sprzedawanych modeli, tak by oddać ich wydajność w Viście.

Wszystko to może sprawić, że irytacja użytkowników osiągnie punkt krytyczny i zacznie się odwrót od Visty w stronę bardziej przyjaznych i otwartych rozwiązań, a specyfikacje Vista Content Protection staną się „najdłuższym listem samobójczym w historii”.