Powstał programistyczny „Święty Graal”?

28 maja 2007 0 przez Michał Tomaszkiewicz

LINA obiecuje udostępnienie pod koniec czerwca programistycznego Świętego Graala – możliwości uruchamiania aplikacji napisanych pod Linuksem także w środowisku Windows i Mac OS X.
Koncepcja przyjęta przez LINĘ przypomina założenia stojące za Javą – „napisz raz, uruchamiaj wszędzie”. Podobnie jak w przypadku rozwiązania Suna, także i produkt Liny wymaga zainstalowania w systemie operacyjnym maszyny wirtualnej.

Oprogramowanie napisane pod Linuksa musi byc skompilowane pod tą właśnie wirtuaną maszynę – autorzy zapewniają, że jest to standardowy proces i nie różni się od kompilowania pod sam system operacyjny. LINA radzi sobie z C i C++, może także obsługiwać perla i phytona.



Największą zaletą LINY ma być fakt, że uruchamiane za jej pomocą programy zachowują się i wyglądają jak natywne aplikacje systemu, pod kontrolą którego działają. Wirtualna maszyna przekierowuje zapytania systemowe, odwołania do bibliotek i operacje na systemie plików uruchomionej aplikacji do odpowiednich funkcji systemu operacyjnego – hosta

Głównym celem przyświecającym LINIE jest udostępnienie aplikacji Open Source szerszej rzeszy użytkowników. Aktualnie platforma zajmuje około 40 MB. Kod programu powstawał przez cztery lata, pracowało nad nim czterech-pięciu programistów.

Celem długofalowym jest według szefa LINY przekonanie programistów, że bardziej opłąca się pisanie programów pod Linuksa i odpalanie ich potem na wirtualnej maszynie na wsystkich systemach operacyjnych, niż przywiązanie się do windowsowego API i nieobecność na innych platformach.

Więcej informacji na temat LINY można znaleźć na witrynie www.openlina.com.