Przemysł muzyczny rośnie – dzięki internetowi

28 lutego 2013 0 przez Marcin Kaczmarek

Internet, który jest idealnym medium dla branży muzycznej, a nie – jak przez lata próbowano wszystkim wmówić – jej wrogiem, wreszcie pomaga zwiększać jej obroty. Takie wnioski płyną z raportu Digital Music Report 2013, opracowanego przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Branży Fonograficznej (IFPI). Przez internet sprzedaje się obecnie aż 1/3 muzyki na świecie. Najbardziej dynamiczny rozwój widać w krajach, gdzie zaoferowano użytkownikom łatwy i niedrogi dostęp do legalnej muzyki – świetnym tego przykładem jest Polska.

Raport IFPI informuje, że w 2012 roku po raz pierwszy od 13 lat nastąpił wzrost przychodów związanych ze sprzedażą muzyki. Ogólnie jest on niewielki, bo zaledwie o 0,3 proc., jednak przy wartości rynku 16,5 mld dolarów, a także spadku sprzedaży fizycznych nośników, trudno oczekiwać spektakularnych wyników. Tym bardziej, że od wielu lat notowano jedynie spadki.

O tym, że internet dobrze służy dystrybucji muzyki, świadczy fakt, że w tym segmencie przychody wzrosły o 9 proc., do 5,6 mld dolarów. Zatem dystrybucja internetowa to już 34 proc. całego rynku muzycznego. W niektórych krajach, jak USA, Szwecja, Norwegia czy… Indie, obejmuje ona nawet ponad połowę rynku. W Polsce jest to zaledwie 11,3 proc. – muzyka sprzedawana przez sieć to tylko 44 mln zł wobec całego rynku o wartości 388 mln zł (szacunki EMI Polska). Jednak w porównaniu z rokiem 2011 jest to wzrost o ponad 80 procent, a dopiero rok 2013 będzie pod tym względem przełomowy.

Nowoczesna forma sprzedaży utworów daje jeszcze inną możliwość – zakupu pojedynczych utworów. Okazało się to strzałem w dziesiątkę, bo słuchacze nie chcą całych płyt – 70 proc. zakupionej muzyki na świecie to właśnie pojedyncze utwory. Pokazuje to absurd tłoczonych krążków, przez lata wciskanych jako jedyne źródło legalnej muzyki.

Z drugiej strony, IFPI wskazuje na nadal istniejący problem piractwa. Wg badań firm Nielsen i ComScore, 32 proc. użytkowników internetu korzysta z serwisów pirackich. Jednak problem rozwiąże się sam, jeśli użytkownicy dostaną lepszą alternatywę. Bo po co pobierać nielegalnie muzykę z sieci, skoro legalnie jest ona tam cały czas?