Technologia VR pozwala Volvo budować bezpieczniejsze samochody

Volvo jest jedną z najbardziej innowacyjnych firm, jeśli chodzi o budowanie bezpieczniejszych samochodów. Od miesięcy w projektowaniu bezpieczniejszych aut pomagają jej technologia VR firmy Varjo, kombinezony Teslasuit i silnik Unity.

Dzięki inżynierom tej marki mamy pasy bezpieczeństwa. Wiele pomysłów, które mają na celu poprawę bezpieczeństwa nie tylko pasażerów, ale i pieszych, także zawdzięczamy Volvo.

Pisaliśmy niedawno o patencie dotyczącym możliwości przemieszczania kierownicy i pedałów z prawej na lewą stronę i odwrotnie. To może ułatwić projektowanie aut dla krajów z prawostronnym i lewostronnym ruchem, a także w przypadku aut autonomicznych.

Przyjrzyjmy się jednak innym nowoczesnym rozwiązaniom, które wykorzystują inżynierowie Volvo w swojej pracy.

Volvo i technologia VR firmy Varjo

Wirtualna rzeczywistość kojarzy nam się z wizualizacjami związanymi z rozrywką, a konkretniej z grami. Nawet w Polsce mamy przykład świetnej gry Super Hot, w której technologia VR jest doskonale wykorzystana.

Okazuje się, że od wielu miesięcy Volvo współpracuje z Varjo, firmą, która wprowadza technologię VR do projektowania i wizualizacji samochodów.

Pierwsze próby dotyczyły wizualizacji, a także zastosowania VR w wizualizacji zagrożeń, które wykrywane są przez liczne systemy związane z bezpieczeństwem.

Obecnie w wielu autach spotyka się wyświetlacze HUD (przezierne na szybach lub specjalnych płytkach). Stosuje się także ekrany LCD, na których wizualizowane są wykryte w podczerwieni osoby, zwierzęta i inne przeszkody, które trudno zauważyć w świetle lamp.

Varjo, Teslasuit i silnik gier Unity

Volvo połączyło testowaną od miesięcy technologię VR firmy Varjo z dodatkowymi elementami. Są to między innymi specjalny kombinezon zakładany na całe ciało, który opracowała firma Teslasuit.

Kombinezon może dostarczać człowiekowi wrażeń dotykowych od delikatnego muśnięcia po mocniejsze odczucia, w tym także temperaturę. Jest w stanie przesyłać dane biometryczne zmierzone na ciele do komputera, w celu ich analizy. Dzięki temu Volvo może dać testującym możliwość poczucia się jak w prawdziwym otoczeniu, a także zmierzyć ich reakcje.

Wykorzystano także silnika gier Unity, który znalazł zastosowanie w przypadku wielu gier 3D i 2D zarówno na komputery, konsole i smartfony. Za jego pomocą Volvo stworzyło symulacje, które dostarczają inżynierom bardzo dużej ilości przydatnych danych, które trudno byłoby pozyskać w inny sposób.

Bezpieczeństwo przede wszystkim

Dzięki połączeniu tych trzech technologii można prowadzić samochód w wirtualnie wygenerowanym świecie, nie narażając na szwank testera i auta. Co więcej, można symulować różnego rodzaju sytuacje, dowolne środowisko, dzień, noc, deszcz, śnieg i od razu badać reakcje kierowcy. To daje niesamowicie dużo przydatnych danych, które pozyskuje się nie tylko szybko, ale i stosunkowo tanio.

Dzięki takiemu podejściu można podnosić poziom bezpieczeństwa, odpowiednio programując działania podzespołów auta na wydarzenia, na które człowiek nie jest w stanie tak szybko zareagować lub wykonać odpowiednich manewrów.

Niestety do takich symulacji potrzebne są potężne maszyny, zdolne przeliczyć wszelkie dostarczane dane. Nawet najnowsze komputery PC i konsole do gier nie są w stanie zapewnić takiego realizmu, ale może kolejne ich generacje pozwolą poczuć się jak w rzeczywistości? Przyznam, że chcielibyśmy sprawdzić, jak to jest móc bezpiecznie „prowadzić” wirtualny samochód Volvo w niespotykanych okolicznościach, a Wy?

Źródło: CNET, Volvo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *