System rozpoznawania twarzy przechodniów rusza w Londynie

System rozpoznawania twarzy przechodniów rusza w Londynie

25 stycznia 2020 0 przez Paweł Pilarczyk

Londyńska policja poinformowała, że zakończyła testy systemu rozpoznawania twarzy. Kamery zainstalowane w różnych miejscach miasta rejestrować będą twarze przechodniów, a następnie wyspecjalizowane oprogramowanie porówna zdjęcia z wizerunkami poszukiwanych przestępców.

Dopiero przed kilkoma dniami informowaliśmy o rozwiązaniu Clearview AI, które podobno stosują amerykańskie służby bezpieczeństwa. Clearview to potężna baza osób, w której zdjęcia ich twarzy połączone są z ich profilami na serwisach społecznościowych, witrynami osobistymi czy blogami. Wystarczy wykonać zdjęcie komukolwiek na amerykańskiej ulicy, a Clearview z dużym prawdopodobieństwem odnajdzie profil tej osoby na Facebooku (a nawet jeśli nie ma konta, to możliwe, że znajdzie się na zdjęciu umieszczonym przez któregoś znajomego). Podobno z Clearview korzysta m.in. FBI, oficjalnie w szczytnym celu – aby wyszukiwać przestępców przechadzających się ulicami. Tak naprawdę nikt do końca nie wie, do czego władze wykorzystują jeszcze możliwości systemu.

Unia Europejska jest pod tym względem znacznie bardziej restrykcyjna. Unijni urzędnicy pracują obecnie nad dyrektywą, która zakaże rozpoznawania twarzy osób w miejscach publicznych, co ma gwarantować obywatelom UE dodatkową prywatność.

System rozpoznawania twarzy ułatwi odnajdywanie przestępców

Tymczasem Wielka Brytania już za kilka dni opuści Unię Europejską i podobne dyrektywy nie będą jej już dotyczyć. W związku z tym metropolitalna policja w Londynie wydała oświadczenie, w którym poinformowano, że system rozpoznawania twarzy, opracowany przy współpracy z japońską firmą NEC, przeszedł pomyślnie wszystkie testy i zostanie wdrożony publicznie. Inwigilacja Londyńczyków (a także odwiedzających Londyn turystów) stanie się faktem.

Podobnie jak z Clearview, oficjalne przyczyny wdrożenia systemu są szczytne. Kamery rozmieszczone w często uczęszczanych miejscach rejestrować będą twarze przechodniów. Ich wizerunki będą porównywane z wizerunkami przestępców. Jeśli system stwierdzi zgodność, automatycznie poinformuje o tym najbliższy patrol policji. Policjanci natychmiast ruszą do miejsca, gdzie kamera wykonała zdjęcie, odnajdą sfotografowaną osobę, wylegitymują ją i jeśli faktycznie okaże się, że to poszukiwany przestępca, dokonają zatrzymania.

Obrońcy prywatności argumentują, że system wciąż jest wadliwy i będzie doprowadzał do zatrzymywania niewinnych osób, które w jakimś stopniu przypominają poszukiwanych. W ubiegłym roku system był bardzo daleki od doskonałego. 81% osób, których system oznaczył jako “podejrzanych” okazało się niewinnych.

Tymczasem londyńska policja twierdzi, że skuteczność systemu udało się znacznie zwiększyć i obecnie ryzyko pomyłki to jeden do tysiąca.

Podczas gdy wydawało nam się, że systemy rozpoznawania twarzy w miejscach publicznych funkcjonują jedynie w Chinach, a niedawno dowiedzieliśmy się, że także w USA, teraz oficjalnie potwierdzono, że takie rozwiązania są uruchamiane również na terenie Europy. Tylko czekać, aż miłościwie nam panujący rząd uruchomi podobny system w Polsce. Wyobraźmy sobie, jakie to daje dodatkowe możliwości rządzącym…