nowe technologie w biznesie

Kwitnie podziemny handel złośliwym oprogramowaniem

Pracownikom Trend Micro udało się zinfiltrować targowisko złośliwego oprogramowania, na którym handluje się exploitami i atakami na aplikacje.
Targowisko to w zasadzie platforma aukcyjna, na której oferowane są exploity umożliwiające przeprowadzenie ataku z wykorzystaniem dziur w oprogramowaniu. Najciekawszą ofertą był zero-day exploit (kod umożliwiający przeprowadzenie zautomatyzowanego ataku opracowany tego samego dnia, co ujawnienie wykorzystywanej w nim dziury) przeznaczony dla Windows Visty, wyceniony na 50 tysięcy dolarów.

Typowe ceny exploitów wykorzystujących niezałatane dziury wynosiły – w zależności od popularności atakowanego oprogramowania i skuteczności kodu – od 20000 do 30000 dolarów. Boty i trojany można było zakupić za około 5000 USD.

Ceny złośliwego oprogramowania podobną rosną w zawrotnym tempie. Exploit na lukę w WMF (Windows Metafile) kosztował w grudniu 2005 według analityków Kaspersky Lab około 4000 dolarów.

„Wydaje mi się, że twórcy złośliwego oprogramowania zarabiają więcej, niż korporacje rozwijające rozwiązania ochronne” – stwierdził Raimund Genes, oficer technologiczny Trend Micro.

Napisany na zamówienie trojan wykradający hasła to koszt od tysiąca do pięciu tysięcy dolarów. Oprogramowanie tworzące botnety wyceniane są na 5000-20000 dolarów.

Numery kart kredytowych wraz z kodami PIN sprzedawane są po 500 dolarów, pełne dane osobowe można nabyć za 80 do 300 dolarów.

Dane dotyczące kont PayPal lub eBay dostępne są od 7 dolarów.

Udostępnij artykuł
Link do udostępniania
Poprzedni artykuł

Polscy piraci mają się (za) dobrze

Następny artykuł

Miasteczko Multimedialne szansą na rozwój

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przeczytaj także