nowe technologie w biznesie

ITbiznes

Chcesz skontaktować się z naszą redakcją? Pisz na adres: redakcja@itbiznes.pl lub zadzwoń: 511 144 444

krytyczna luka bezpieczeństwa

Krytyczna luka bezpieczeństwa w Windows. Windows 7 bez poprawki

Krytyczna luka bezpieczeństwa została odkryta w systemie kryptograficznym systemu operacyjnego Windows. Atakujący mogą jej użyć do sfałszowana certyfikatów bezpieczeństwa i przejęcia komunikacji bądź sfałszowania cyfrowych podpisów oprogramowania i przemycenia malware.

Krytyczna luka bezpieczeństwa znajduje się w pliku crypt32.dll, integralnej części systemu CryptoAPI, który jest używane przez aplikacje systemowe i oprogramowanie użytkowe do obsługi certyfikatów oraz szyfrowania komunikacji.

Błąd jest tak poważny, że w USA powstawania i dystrybucji łat dogląda agencja NSA, czyli National Security Agency. Microsoft dostarczył już odpowiednie łatki ośrodkom militarnym, agencjom rządowym i najważniejszym partnerom biznesowym. Szczegóły luki utrzymywane są w ścisłej tajemnicy, a instytucje które otrzymały aktualizacje musiały podpisać umowy NDA zabraniające udzielania jakichkolwiek informacji.

Ma to zminimalizować niebezpieczeństwo wykorzystania luki przez przestępców – im mniej wiadomo na temat błędu, tym trudniej będzie hakerom go odnaleźć i zastosować w kampaniach rozsiewania złośliwego oprogramowania.

Krytyczna luka bezpieczeństwa w Windows 7 nie zostanie załatana

NSA zapowiedziała konferencję, na której zaraportowane zostaną postępy w usuwaniu błędu w systemie Windows. Krytyczna luka bezpieczeństwa w Windows jest natomiast tematem zakazanym dla Microsoft: korporacja zapowiedziała, że nie powie na jej temat nawet słowa, dopóki użytkownicy nie dostaną i nie zaimplementują w swoich maszynach stosowanych poprawek.

W złej sytuacji są właściciel komputerów pracujących pod kontrolą Windows 7. Wsparcie techniczne dla tego wciąż popularnego systemu zakończyło się 14 stycznia 2020 roku i wygląda na to, że Microsoft nie zamierza robić wyjątku i poprawki na ten system nie zostaną wydane.

Wyjątkiem będą partycypanci programie ESU (Extended Security Updates). Mogą w nim odpłatnie uczestniczyć duże przedsiębiorstwa, użytkownicy indywidualni i małe biznesy stają przed ciężki wyborem: mogą albo ryzykować korzystanie z systemu, który nie zapewnia podstawowego bezpieczeństwa, bądź zmigrować do Windows 10.

Na tę drugą ewentualność liczy zapewne Microsoft. Korporacji zależy na przekonaniu jak największej liczby użytkowników do Windows 10 i duża popularność Windows 7 (z systemu korzysta wciąż znaczna część komputerów na świecie); niezałatana krytyczna luka bezpieczeństwa może być poważnym argumentem za porzuceniem systemu.

Udostępnij artykuł
Link do udostępniania
Poprzedni artykuł

Dopłaty do samochodów elektrycznych dla przedsiębiorstw. Nawet 200 000 zł na pojazd

Następny artykuł

Smartfon zamiast komputera stacjonarnego i laptopa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przeczytaj także