9 kwietnia 2009
Piotr Bulski
Jak sprawić, by nowe wersje znanych w biznesie komputerów ThinkPad były tańsze, ale nie utraciły przy tym najbardziej lubianych przez użytkowników cech? Recepta Lenovo jest taka: utrzymać główne założenia co do formy, a pozbyć się tego, co i tak jest niezbyt widoczne. Tym oto sposobem w obudowach przypominających modele serii ThinkPad R i T udało się umieścić komputery atrakcyjne cenowo, a zarazem uzbrojone w szereg rozwiązań spotykanych w innych czarnych maszynach Lenovo.
SL400 to oferta dla użytkowników biznesowych
(szczególnie z małych firm), którzy poszukując cenowo przystępnego modelu
laptopa Lenovo, nie będą brali pod uwagę niebiznesowych maszyn serii IdeaPad.
Ciekawe jednak, czy znajdą się i zwykli konsumenci, dla których ThinkPad SL okaże się
ciekawą alternatywą dla chińskiej oferty kierowanej specjalnie do nich.
Grupa maszyn SL, opisywana przez producenta jako idealne
połączenie wydajności, łączności bezprzewodowej i multimediów w cenach
odpowiednich dla małych przedsiębiorstw, obejmuje komputery z ekranami o trzech
rozmiarach. SL300 mają 13,3-calowe wyświetlacze, SL500 – największe, 15,4-calowe. Testowana wersja SL400 to model
pośredni, który ma łączyć mobilność z wygodą użytkowania komputera, głównie jego klawiatury i ekranu.
SL400 nie wygra konkursu na najbardziej smukły laptop, zresztą
producent nawet nie stara się maskować jego potężnych kształtów. Inne cechy są ważniejsze. Lenovo nie ignoruje jednak obecnej mody.
Stylistyce ThinkPad dorzucono „obowiązkowy” ostatnio fortepianowy połysk. Co się pod nim kryje i czego brakuje – o tym na dalszych stronach.