Parler może zniknąć ze sklepów Google i Apple

Aplikacja Parler, która szczyci się brakiem moderacji treści tworzonych przez użytkowników, ma szansę zniknąć z Google Play i App Store. W tym pierwszym została już zawieszona do czasu wprowadzenia moderacji. Gigant z Cupertino dał twórcom 24 godziny na zareagowanie. Jeśli nie, aplikacja zniknie i z tego sklepu.

Parler powstał jako alternatywa dla serwisów społecznościowych, które moderują treści i nie pozwalają na szerzenie mowy nienawiści lub groźby. Szczyci się tym, że jest pierwszą platformą, która pozwala na nieskrępowaną wolność słowa i zapewnia wysokie standardy etycznie. Problem w tym, że jednocześnie jest to miejsce, w którym każdy może nieskrępowanie pisać wszystko. To tu szerzą się teorie spiskowe na temat szczepionki na COVID-19 oraz domniemanych fałszerstw w czasie wyborów prezydenckich w USA.

Parler Google
Oświadczenie Google w sprawie zawieszenia aplikacji Parler

Parler łamał umowę

Ruch Apple i Google spowodowały doniesienia, że to właśnie w tym serwisie zwolennicy Donalda Trumpa umawiali się na atak na Kapitol. Do tego dochodzą nowe wpisy, które jawnie zachęcają do przemocy. Regulaminy obu sklepów z aplikacjami wymagają, aby programy, w których treści tworzą użytkownicy, miały zapewnioną moderację. Google w swoim komunikacie wspomina, że upominał twórców aplikacji Parler od paru miesięcy, że łamią umowę. Apple natomiast podaje jako powód zachęcanie do stosowania przemocy i cytuje najbardziej szokujące wpisy z Parlera. Część z nich mówi wprost o zabijaniu Amerykanów, byle tylko Donald Trump pozostał u władzy.

Nie od dziś wiadomo, że nawet moderacja Twittera i Facebooka ma kłopoty z szybkim usuwaniem treści łamiących regulamin. Problem w tym, że Parler nie robi tego wcale. Daje tylko użytkownikom możliwość blokowania treści, z którymi się nie zgadzają. To niestety powoduje, że teorie spiskowe i fake newsy szerzą się tam, niczym pożar buszu w Australii. W serwisach społecznościowych anarchia nigdy nie była dobrym pomysłem i tu mamy tego dobitny dowód.

Co ciekawe, jakiś czas temu część polskich parlamentarzystów i publicystów również założyła konta na Parler. Według nich, „cenzura” panująca na Twitterze narusza wolność słowa.

Źródło: Twitter

Dodaj komentarz