Microsoft Technology Summit 2008 – dzień pierwszy

9 października 2008 0 przez Michał Tomaszkiewicz

2800 uczestników, zapełnione listy rezerwowe, cztery piętra Pałacu Kultury i Nauki, 100 sesji i prezentacji – tak najkrócej można podsumować największą konferencję technologiczną w naszej części Europy. Microsoft Technology Summit to konferencja przeznaczona dla
programistów, specjalistów IT oraz menedżerów. Microsoft uznaje, że
wszystkie te role powoli zaczynają nie tylko się uzupełniać, ale wręcz
przenikać. MTS jest więc szansą z jednej strony na poszerzenie wiedzy
ze swojej specjalności, z drugiej zaś na zaznajomienie się z punktem
widzenia osób, z którymi się współpracuje.


Tegoroczna konferencja odbywa się w dniach 8-10 października na terenie Pałacu Kultury i Nauki. Sesje odbywają się w salach Kinoteki oraz Sali Kongresowej. Agenda jest bardzo zróżnicowana, w każdym monecie odbywa się równolegle 11 prezentacji, do dyspozycji uczestników MTS oddano także laboratoria.

Oferta sesji jest bardzo bogata i zróżnicowana. Oprócz tematyki interesującej dla przedstawicieli każdej z grup docelowych pojawiły się także prezentacje skierowane do wszystkich uczestników, często zdradzające nieznane do tej pory oblicze Microsoftu.

Ronald Binkofski, dyrektor działu Developer & Tools w Microsoft, Tomasz Klekowski, dyrektor Intela w regionie Europy Centralnej i Wschodniej oraz Maciej Filipkowski, dyrektor generalny polskiego oddziału Della otwierają tegoroczny Microsoft Technology Summit.

 

Microsoft Technology Summit został oficjalnie otwarty przez Ronalda Binkofskiego (dyrektora działu Developer & Tools w Microsoft), Tomasza Klekowskiego (dyrektora Intela w regionie Europy Centralnej i Wschodniej) oraz Macieja Filipkowskiego (dyrektora generalnego polskiego oddziału Della).

Mające bardzo duży wpływ na kształt polskiego rynku IT osobistości podkreślały główne zadania stawiane obecnie przed infrastrukturą informatyczną. Motywem przewodnim było przeświadczenie, że IT ma odpowiadać na potrzeby biznesu, ułatwiać zarządzanie, pozwalać redukować koszty funkcjonowania oraz umożliwiać na wprowadzenie oszczędności energii.

Eksperci oświadczyli, że według nich idea przetwarzania rozproszonego – cloud computing – przyjmie się, ale jednak w ograniczonym, zrównoważonym zakresie. Powód jest prosty – maszyny użytkowników końcowych dysponują zbyt dużą mocą obliczeniową, aby można było ją marnować; korzystający z komputerów chcą nie tylko odbierać informacje, ale także sami je tworzyć, czy to pod postacią zdjęć, czy filmów. 

Goście podkreślili także wagę inwestycji w innowacje oraz środowisko naturalne. Maciej Filipkowski przypomniał o funkcjonującej w Łodzi fabryce, w której powstają komputery przenośne dla całego regionu. Przywołał także wydarzenie sprzed tygodnia, kiedy to pracownicy i przyjaciele Della uczestniczyli w akcji sadzenia drzew. W tym roku korporacja zamierza posadzić 160 tysięcy roślin, przyjmując prosty przelicznik: każdy sprzedany w Polsce komputer to jedno nowe drzewo.

Tomasz Klekowski przypomniał o centrum w Gdańsku, w którym powstają sterowniki oraz rozwiązania ułatwiające otwieranie platform sprzętowych dla developerów. Intel wydaje na całym świecie 6 mld dolarów rocznie na rozwijanie technologii i jak deklaruje szef polskiego oddziału giganta – przekłada się to na dojrzałe, niezawodne produkty.

O tym, że Polska jest dla Micreosoft nie tylko rynkiem zbytu, ale także miejscem powstawania innowacji poinformował Ronald Binkofski. W Poznaniu i Łodzi funkcjonują Centra Innowacji MS.

Oto, co dyrektor działu Developer & Tools powiedział czytelnikom ITbiznes.pl:

„Sesja generalna konferencji Microsoft Technology Summit była bardzo udana, przygotowaliśmy bowiem wszystkich uczestników do tematyki, która będzie poruszana podczas dwóch dni i blisko setki sesji. Mówiliśmy o innowacyjności podczas rozmowy z Tomaszem Klekowskim, dyrektorem generalnym polskiego oddziału Intela oraz Maciejem Filipkowskim, dyrektorem generalnym Dell Polska. Myślę, że było bardzo dobrze widać, że wszyscy stawiamy na innowacje i nie koncentrujemy się na biznesie tylko tam, gdzie już dziś jesteśmy mocni, ale staramy się przyjmować wyzwania świata i wprowadzać rozwiązania, które będą się charakteryzować efektem wow.

Pokazaliśmy, jak tak naprawdę rozwijał się interfejs Office i uważam, że była to bardzo ciekawa prezentacja, jako że mało kto zdaje sobie sprawę, ile pracy i umiejętności trzeba, aby stworzyć system informatyczny, który jest bardzo łatwy w obsłudze i intuicyjny. Prób takich jest bardzo wiele i jest to proces, który trwa cały czas.

Na początku programiści koncentrowali się tylko na architektonicznych kwestiach oprogramowania, dopiero po jakimś czasie zauważono, że użytkownicy mają pewne nawyki i jeśli tych zachowań się nie uwzględni, to adopcja software będzie utrudniona i „zwykły użytkownik” nie będzie z niego korzystał, chyba że będzie do tego zmuszony.

Wszyscy, którzy zdecydowali się na udział w Microsoft Technology Summit – czy to zjawiając się w Warszawie osobiście, czy korzystając z transmisji internetowych – dowiedzą się, jak branża wygląda dziś i jak będzie wyglądała w przyszłości, jakie wyzwania stoją przed informatyką, w jaki sposób realizowane będą strategie, jakie są aktualne trendy.

Bardzo cieszymy się ze znakomitej frekwencji i z tego, że nasza konferencja odbywa się w Sali Kongresowej, a więc w miejscu bardzo ważnym dla polskiej historii”.

Wspominając o rozwoju interfejsu Office Ronald Binkofski miał na myśli prezentację Mariusza Jarzębowskiego, pełniącego w Microsoft funkcję Platform Strategy Managera. Pokaz, przerywany często brawami, ukazał drogę, jaką przeszedł interfejs Office – i sam Microsoft – od oprogramowania w wersji 1.0 do najnowszej, dwunastej edycji pakietu aplikacji.

Uczestnicy sesji generalnej mogli zobaczyć, w jaki sposób eweoluował interfejs oraz w jaki sposób doprowadziło to programistów do ślepej uliczki i konieczności wprowadzenia radykalnych zmian. Mariusz Jarzębowski pokazał, w jaki sposób Microsoft prowadził badania nad ergonomią obsługi aplikacji, przedstawił nigdy nie pokazywane poza murami Redmond projekty koncepcyjne nowego menu i przekonał audytorium, że tworzenie interrfejsu jest połączeniem nauki i sztuki, a efektem końcowym jest produkt biurowy, który jest… fajny.

Mariusz Jarzębowski prezentuje historię interfejsu Office.

 

Do „Historii Wstążki” – nie tylko w aspekcie pakietu Office – powrócimy na łamach ITbiznes.pl – tymczasem zaś prezentujemy wypowiedź prelegenta:

„Po raz pierwszy trafiłem na zarysy historii wstążki rok temu. Temat mnie całkowicie zafascynował, uznałem że jest to świetna historia, którą niestety Microsoft pokazuje zbyt rzadko, często także w sposób nie do końca efektowny. Dodałem wiec do oryginalnej prezentacji dynamizm i elementy polskie.

Historia wstążki to prezentacja opowiadająca o powstaniu interfejsu użytkownika pakietu Office 2007. Pokazujemy w nich informacje, które do tej pory nie były nigdzie publikowane, były raczej skrzętnie chowane w Redmond. Już sam fakt rozluźnienia polityki informacyjnej pokazuje, że Microsoft jako organizacja wyraźnie dojrzewa. 

Dzięki temu bardzo często słyszę ostatnimi czasy, że właśnie taki Microsoft chcą widzieć moi rozmówcy, że takie właśnie historie do nich przemawiają. Tym bardziej, że Historia Wstążki to nie tylko opowieść o zmianach w interfejsie, to także swoista metafora pokazująca, w jaki sposób zmienia się sam Microsoft. To nie jest marketing, to nie jest sztuczne generowanie popytu na produkt – to dotknięcie prawdy na temat Microsoft i wykonywanej przez nas pracy”.

O przemyśle IT z perspektywy zdecydowanie szerszej niż spojrzenie typowego specjalisty opowiadał Ireneusz Jabłoński z Centrum im. Adama Smitha. Przedstawił on sektor nowoczesnych technologii jako jedną z przyczyn sukcesów osiąganych przez polską gospodarkę w równaniu do zachodu Europy.

Ireneusz Jabłoński, członek zarządu Centrum im. Adama Smitha.

 

Według słów eksperta, nowoczesne technologie miały swój udział w przemianach ustrojowych – brak możliwości kontrolowania przepływu informacje przez polskie władze doprowadził do zwiększenia świadomości obywatelskiej społeczeństwa.

Rozwój sektora IT przyczynił się także do przejścia polskich przedsiębiorstw na wyższy poziom kultury biznesowej, zmiany modelu biznesowego i operacyjności oraz wzrostu efektywności zarządzania.

Poniżej wypowiedź Ireneusza Jabłońskiego udzielona ITbiznes.pl:

„Sektor informatyczny, tworzony właściwie od podstaw, stworzył bardzo prężną gałąź gospodarki narodowej, która już dziś zatrudnia 100 tysięcy ludzi i charakteryzuje się bardzo wysoką efektywnością, czyli wartością dodaną – szczególnie, że w sferze produkcji oprogramowania najważniejszy jest czynnik ludzki. To właśnie kapitał ludzki jest najważniejszy w branży nowoczesnych technologii, na szczęście mamy go w Polsce dużo i to wysokiej próby.

Należy zwrócić uwagę, że poza klasycznym spojrzeniem na sektor jako nową, ciekawą gospodarkę trzeba zauważyć także jej wpływ pośredni i bezpośredni zarówno na zachowania społeczne, jak i inne gałęzie gospodarki, nie tylko poprzez wykorzystanie technologii, ale przede wszystkim ze względu na wpływ na zmianę kultury korporacyjnej oraz kształtowania się modelu biznesowego.

Sektor IT oparty jest na konstrukcjach logicznych, na dużej konwencji oraz wynikaniu, zatem zdarzenia w nim mające miejsce mają charakter liniowy. Te rozwiązania w sposób wymuszony zostały przeniesione do biznesu dlatego, że pozwalają dzięki większemu wysiłkowi intelektualnemu oraz większej dyscyplinie zdecydowanie sprawniej zarządzać przedsiębiorstwami. 

Optymalizacji zasobów, zmiany informacji, uproszczanie komunikacji, zlikwidowanie szczebli pośrednich, znacznie efektywniejsze zarządzanie zasobami poprzez technologię daje szansę na osiąganie przez przedsiębiorstwa większych zysków.

Sektor IT przez wytworzenie przestrzeni wirtualnej wrócił zapomniane już walory i zasady funkcjonowania wolnego rynku – czyli nieskrępowanej wymiany handlowej, nieskrępowanego wyboru i wymiany partnerów gospodarczych i wreszcie prowadzenia działalności bez kontroli państwa z jej wszystkimi ograniczeniami i bez podatków, które w tak klasyczny sposób ‚grabią’ klasyczne gałęzie gospodarki.

IT przywróciło nam ten świat, o którym już zdążyliśmy zapomnieć, i w którym jest tyle uroku”.



Fani kina Science-Fiction doskonale pamiętają scenę z „Łowcy Androidów”, podczas której dzięki analizie zdjęcia udało wychwycić się szczegóły istotne dla śledztwa.

Podobne uczucie miało się oglądając prezentację możliwości narzędzia Photosynth, udostępnionego przez Microsoft w ramach platformy Live. Na podstawie zdjęć przedstawiających obiekt – w przypadku prezentacji na MTS2008 był to Pałac Kultury i Nauki – oprogramowanie potrafi wygenerować całościowy, trójwymiarowy wizerunek, który można oglądać z dowolnej strony w dowolnym powiększeniu.

Nowe technologie Microsoft w pokazie na Sali Kongresowej.

 

Za algorytmami stosowanymi w programie stoi bardzo wyrafinowana, wysoka matematyka. W obrazowym porównaniu Mariusz Jarzębowski, współprowadzący sesję z Patrykiem Góralowskim, określił Photosynth jako „lot na księżyc” w wykonaniu Microsoft.

Kosmiczna analogia ma w sobie dodatkowy smaczek – NASA używa Photosynth do oceny uszkodzeń warstwy ochronnej płytek ceramicznych wahadłowców. Znajdujący się w przestrzeni pojazd jest fotografowany z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, a następnie przetwarzane w trójwymiarowe odwzorowanie przez oprogramowanie Microsoft.

Z możliwościami narzędzia można zapoznać się samemu na witrynie Photosynth.net.

Bardzo podkreślanym przez prelegentów rozwiązaniem był naturalny, dynamiczny zoom, obecny w Photosynth oraz innym produkcie z rodziny Live: World Wide Telescope. Zdaniem ekspertów, ta technologia może zostać wykorzystana w przyszłych wersjach interfejsu użytkownika: może więć menu oraz wstążka doczeka się oryginalnego sukcesora?

Patryk Góralowski przedstawił w praktyce pierwsze rozwiązanie Microsoft z dziedziny cloud computing: narzędzie Live Mesh. Po zainstalowaniu na komputer, telefon czy nawet domowy sprzęt elektroniczny – w przykładzie mówiono o wieży Hi-Fi, która pobierała poprzez WiFi utwory do odtwarzania – klienta, możliwe staje się tworzenie wirtualnych katalogów roboczych, do których dostęp ma się z każdej włączonej w sieć maszyny.

Patryk Góralowski i Mariusz Jarzębowski dyskutują o przyszłości Microsoft.

 

Dodatkowo, nad urządzeniami można także przejmować zdalnie kontrolę – o ile nie jest to szczególnie trudne w przypadku komputerów – a pokazano także, że można połączyć się z maszyną Apple, należącą nota bene do Patryka Góralowskiego – o tyle możliwość kontrolowania kamery oraz strumieniowego pobierania video jest już opcją imponującą.

Autorzy prezentacji podzielili się z nami swoimi spostrzeżeniami:

Patryk Góralowski, Windows Live Commercial Business Development Manager, Microsoft: „Cała idea sesji powstała dzięki długim dyskusjom na temat wyglądu przemysłu IT, ale także całego, rozległego świata, nie tylko postrzeganego przez pryzmat nowoczesnych technologii. Zaprezentowaliśmy dwa projekty Microsoft, które warto śledzić: Live Labs oraz Microsoft Research. Ja sam wciąż pozostaję pod niezmiennie wielkim wrażeniem ludzi, których motem jest sentencja „turning ideas into reality”. Pokazywaliśmy, na jakich rejonach nauki koncentrują się nasi inżynierowie, oraz jakie są praktyczne konsekwencje ich badań. Doskonałym przykładem jest na przykład gra Halo 3 – mało kto wie o tym, że w pracach nad jej powstaniem brali udział nie tylko programiści, ale także nasi naukowcy.

Live Labs to z kolei miejsce, w którym można obserwować rodzenie się w praktyce cloud computing: prezentujemy tam usługi, które są w trakcie opracowywania, a które w założeniu trafią do pakietu Live. Mocnym przykładem jest tutaj Photosynth, pokazywaliśmy sesję przygotowaną specjalnie na potrzeby MTS. Pokazaliśmy także Live Mech, narządzie pozwalające na synchronizację danych pomiędzy praktycznie dowolnymi urządzeniami – nie tylko komputerami, ale także sprzętem elektroniki użytkowej.

Prezentacja odbyła się na żywo i co ważne – nie wykorzystaliśmy żadnego slajdu, wszystko odbywało się na żywo. W jej trakcie przyznaliśmy się także do kilku błędów, które Microsoft popełnił w swojej historii.” 

Mariusz Jarzębowski, Platform Strategy Manager, Microsoft: „Zebraliśmy z Patrykiem techniczne osobliwości powstające w Microsoft, najczęściej mało znane, które nawet dla nas samych były początkowo wielkim odkryciem. Innowacyjne projekty, o których dziś mówiliśmy, niekoniecznie przekładają się na pieniądze dla korporacji, ale wzbudzają dumę, że powstały w Microsoft.

Dzięki takim projektom odpowiedź na pytanie czy Microsoft będzie istniał za dwieście lat brzmi jednoznacznie: tak. Potencjał Microsoft sprawia, że możemy stawiać się w jednym rzędzie z Philipsem czy Proter & Gamble, przedsiębiorstwami, które istnieją na rynku ponad 100 lat.

Przykładem innowacyjnego produktu stworzonego przez Live Labs jest Photosynth, która pozwala z serii zdjęć wykonanych zwykłym aparatem cyfrowym, a nawet telefonem komórkowym, utworzyć wirtualnie odwzorowany świat. Nie potrzeba do tego danych GPS ani żadnych dodatkowych informacji – wystarczają same zdjęcia, nawet te wykonane dziesiątki lat temu. Jestem zafascynowany tym rozwiązaniem, tym bardziej, że zaimplementowano w nim także technologię zoom, pozwalającą na bardzo proste przybliżanie o oddalanie oglądanych obiektów.

Wspomnieliśmy także o moich dwóch ulubionych serwerach Microsoft: Core oraz HPC. Z pierwszym wiąże się anegdotyczna historia: gdy kilkanaście lat temu inżynierowie pytali Billa Gatesa o możliwość stworzenia Windows bez grafiki, usłyszeli zdecydowany sprzeciw. Teraz sytuacja odwróciła się, i Windows Core to pierwszy produkt tej rodziny, który pozbawiony jest interfejsu graficznego.

W światowej liście Top 500, pokazującej najszybsze superkomputery, na 21 miejscu znajduje się maszyna Microsoft, działająca pod kontrolą Windows High Performance Computing. Osiągnęliśmy wydajność skalowania na poziomie 77%, co jest wynikiem bardzo dobrym.

Dział Microsoft Research na własna prośbę rezyduje w Seattle, z dala od głównej siedziby Microsoft w Redmond”. 


Pierwszego dzień Microsoft Technology Summit odbyło się 45 sesji tematycznych. Niemożliwością było ogarnięcie ich wszystkich, udało się nam jednak „zakosztować” prelekcji kierowanych zarówno dla programistów, specjalistów IT, jak i menedżerów.

Plan lokalizacji sal prelekcyjnych na Microsoft Technology Summit.

 

Poniżej prezentujemy wypowiedzi kilku prelegentów podsumowujących swoje wystąpienia:


Tomasz Kopacz, Solution Architect, Microsoft
:

„Celem mojej sesji było pokazanie w jaki sposób popatrzeć na oprogramowanie zorientowane na usługi jako nie tylko na framework , który jest skierowany do dużych przedsiębiorstw, ale jako koncepcję architektoniczną, którą można wykorzystać właściwie w każdej warstwie aplikacyjnej.

Na początku pokazałem podejście projektowo-organizacyjne – w jaki sposób zainicjować projekt, potem przeszedłem do szczegółów technicznych, gdzie pokazałem SOA jako metodykę tworzenia dużych, rozproszonych systemów.

Dodatkowo, zachęcałem słuchaczy żeby pisząc kod organizować go w taki sposób, żeby miał on jasno sprecyzowaną odpowiedzialność, tak by móc zmienić jego fragmenty bez konieczności przepisania wywołań”.

Tomasz Kopacz podczas prelekcji.

 

Artur Żarski, Developer Evangelist, Microsoft:

„Sesję o platformie PopFly zatytułowałem ‚klocki nie tylko do zabawy’. W normalnych warunkach rozwiązanie to służy do tworzenia skomplikowanych programów biznesowych, dzisiaj zaś pokazałem inne, prostsze oblicze, demonstrując w jaki sposób, bez napisania nawet jednej linijki kodu, stworzyć element paska bocznego Windows Vista pobierający i przetwarzający informacje z zewnętrznego źródła.

Łatwość operowania narzędziem PopFly pokazałem dzięki zaproszeniu do udziału w pokazie osoby z publiczności, dla której był to pierwszy kontakt z tym narzędziem. Korzystając z moich podpowiedzi, udało mu się stworzyć gadżet.

W drugiej części prezentacji pokazałem bardziej ‚rozrywkową’ twarz PopFly, czyli narzędzie Game Creator, służące do tworzenia prostych gier online. W 15 minut można stworzyć prostą aplikację, która zapewni intelektualną rozrywkę naszym dzieciom – i to też bez konieczności znajomości kodu, po prostu składając aplikację z gotowych elementów i pokazując zależności między nimi.

Przykładowy korytarz w Pałacu Kultury i Nauki podczas przerwy na kawę i zmianę sali prelekcyjnej.

 

Dominik Chrzanowski, kierownik projektu, StrictWise:

Dobre zarządzanie projektami jest kluczowe dla efektywnego zarządzania przedsiębiorstwem. Podejmowanie optymalnych decyzji stanowi w dużych korporacjach oraz średnich przedsiębiorstwach naprawdę duży problem, wciąż jeszcze w większości przypadków rozstrzygnięcia nie zapadają całkowicie świadomie.

Najczęstszym popełnianym przez organizacje błędem jest pozwolenie, aby decyzje były podejmowane przez osoby, które dysponują największymi wpływami i władzą, bardzo często nieformalną.

Microsoft Projet Portfolio jest w tej dziedzinie znakomitym narzędziem, zintegrowanym po części z innymi produktami MS, co znacznie ułatwia jego wykorzystanie. Podczas prezentacji staraliśmy się pokazać wartość biznesową wynikającą z pełniejszej kontroli nad procesem podejmowania decyzji, zarządzania ryzykiem i kosztami. Oprogramowanie może zdecydowanie ułatwić procesy decyzyjne”.

Domink CHrzanowski prezentuje wykres dotyczący ryzyka.

 

Rafał Rumian, IT Manager Central and Eastern Europe, Microsoft:

„Wirtualizacja to obecnie bardzo gorący temat. Każdy szef IT myśli o wirtualizacji, chociaż czasami tak do końca nie wie nawet dlaczego. W Microsoft zdecydowaliśmy się na bardziej praktyczne podejście i już w 2005 roku zrobiliśmy analizę utylizacji serwerów. Okazało się, że średnie wykorzystanie wszystkich serwerów w Microsofcie wynosiło 9%.

Po części wynika to z tego, że testujemy wewnętrzne nasze własne oprogramowanie, więc czasami mamy trzy wersje oprogramowanie, które działają równocześnie – i żadna z nich nie jest do końca dociążona. Tak niska utylizacja mocy serwerów otworzyła nam duże pole manewru, jeśli chodzi o wirtualizację i konsolidację serwerów. Dane pozyskaliśmy, monitorując co 15 minut stan serwerów.

Podzieliliśmy serwery na kilka kategorii. Pierwsze zwirtualizowane maszyny – dwa tysiące fizycznych serwerów – utylizowane były na poziomie poniżej dwóch procent. Teraz pracujemy nad serwerami, których wykorzystanie sięga 10%. Obecnie w Microsoft, w środowisku produkcyjnym, pracuje około 9000 serwerów”.

Na uczestników MTS czekają eksperci, gotowi do udzielenia wyczerpujących odpowiedzi na każe związane z ich specjalnością pytanie.

 

Z oficjalną witryną Microsoft Technology Summit można zapoznać się pod tym adresem. Oprócz programu konferencji, znajdą się tam także materiały, w tym prezentacje. Pod koniec października można spodziewać się udostępnienia webcastów.

Zdecydowanie wcześniej zapraszamy do zapoznania się z relacją z drugiej części MTS 2008 na łamach ITbiznes.pl.