Czterodniowy tydzień pracy to fake news. Nie będzie rewolucji

Czterodniowy tydzień pracy to fake news. Nie będzie rewolucji

9 stycznia 2020 0 przez Marcin Kaczmarek

Czterodniowy tydzień pracy stał się ważnym tematem po odkryciu, że jego testowe wprowadzenie odbiło się pozytywnie na wydajności pracowników. Zainteresowanie Finlandii takim rozwiązaniem brzmiało więc prawdopodobnie, chociaż – jak się okazało – całkowicie nieprawdziwie.

Czterodniowy tydzień pracy został przetestowany w Japonii. Wyniki eksperymentu okazały się być ciekawe, choć nieintuicyjne: pracownicy, którzy mieli perspektywę wykonywania obowiązków o jeden dzień krócej wznosili się na wyżyny wydajności i potrafili zrobić w skróconym tygodniu więcej, niż podczas standardowych pięciu dni roboczych.

Kraje skandynawskie znane są z dążenia do poprawiania poziomu życia swoich obywateli, gdy więc pojawiła się informacja o planach Finlandii wprowadzenia czterodniowego tygodnia pracy, brzmiała wiarygodnie.

Inicjatywa skrócenia tygodnia pracy o jeden dzień miała wyjść od premier Finlandii, Sanny Marin. Motywacją dla takiej decyzji miała być chęć zwiększenie wydajności pracy w kraju. Rozważano dwie opcje: czterodniowy tydzień pracy z tradycyjnym, ośmiogodzinnym dniem lub skrócenie czasu pracy każdego dnia tygodnia do sześciu godzin.

Doniesienia o zamiarach Finlandii okazały się być jednak znacznie przesadzone – kraj nie zamierza wcale wprowadzać rewolucji w prawie pracy, a dyskusje, które nad tym toczono, prowadzone były na szczeblu partyjnym, a nie rządowym.

Czterodniowy tydzień pracy nie jest rozważany w Finlandii. Doniesienia o rewolucji to fake news

Dziennikarskie śledztwo wykazało, że idea skrócenia czasu pracy pojawiła się w Finlandii w sierpniu 2019 roku, podczas obchodów 120-lecia rządzącej partii socjaldemokratycznej.

Działacze dyskutowali na zjeździe o najnowszych nurtach i trendach w polityce. Jednym z poruszanych tematów był właśnie czterodniowy tydzień pracy. Politycy zastanawiali się, jak jego wprowadzenie wpłynęłoby na wydajność pracy i PKB kraju.

Premier Sanna Marin miała stwierdzić podczas dyskusji panelowej, że skrócenie czasu pracy zgodnie z wynikami badań zwiększyłoby wydajność i przyczyniłoby się do wzrostu gospodarczego. Słowa o chęci praktycznego wdrożenia tej idei w życie nigdy jednak nie padły.

Czterodniowy tydzień pracy rozważany był także w Polsce: inicjatywa wprowadzenia w naszym kraju takiego rozwiązania wyszła od partii Razem, która opisała je w programie „Pracujmy razem”. Projekt nie trafił jednak ostatecznie do Sejmu i parlament nie miał okazji się nim zająć.

Finlandia dała się już poznać jako kraj, który wdraża niekonwencjonalne pomysły. Z okazji zakończenia prezydencji w UE państwo postanowiło ufundować mieszkańcom wspólnoty darmowy kurs sztucznej inteligencji. Do tej pory tradycją było rozdawania prezentów dyplomatom.