CES 2020 – nowości, których możemy się spodziewać

CES 2020 – nowości, których możemy się spodziewać

6 stycznia 2020 0 przez Paweł Pilarczyk

Już jutro w Las Vegas ruszają targi CES 2020. To coroczne święto technologii, podczas których najważniejsi producenci pokażą swoje nowości – najnowsze urządzenia, pojazdy i technologie. Warto śledzić przebieg targów, bo prezentowane tam rozwiązania wyznaczają trendy w technologiach na najbliższe lata. Poniżej zestawienie najbardziej prawdopodobnych nowości, które zobaczymy na targach. 

Skrót CES pochodzi od Consumer Electronics Show, czyli „targi elektroniki konsumenckiej”. Oczywiście wiele (albo nawet większość) tych konsumenckich produktów wykorzystuje też świat biznesu, dlatego targi są istotne także z naszego punktu widzenia. Na CES mało jest samodzielnych komponentów, z których zbudowane są komputery (procesorów, płyt głównych czy pamięci RAM). Zobaczymy raczej kompletne rozwiązania, z czego większość stanowić będą smartfony, drony, hełmy VR i AR, telewizory, aparaty fotograficzne i kamery wideo, a także sprzęt AGD (którym raczej nie będziemy się zajmować w tym materiale).

Od stosunkowo niedawna na CES wystawiają się także kluczowi producenci motoryzacyjni, którzy pokazują na targach najnowsze rozwiązania technologiczne zastosowane w swoich samochodach. To oczywiście w ostatnim czasie pojazdy autonomiczne, ale także wszelkie rozwiązania multimediów pokładowych czy connected car. Nikt nie będzie się za to skupiał na nowych modelach silników spalinowych, które spełniają coraz bardziej wyśrubowane normy spalin. 

Większość producentów stara się do ostatniej chwili trzymać w tajemnicy, co zamierzają pokazać na targach. Chodzi o to, by wzbudzić swoim stoiskiem czy produktem największe zainteresowanie zarówno odwiedzających, jak i mediów, które będą relacjonować przebieg targów.

Niektórzy wystawcy tuż przed targami publikują w internecie tajemnicze teasery, które prezentują np. fragment obudowy nowego produktu. Dlatego pewne technologie i rozwiązania, które zobaczymy na CES 2020 są pewniakami, innych możemy się jedynie domyślać. Postanowiliśmy zrobić przegląd najważniejszych nowości, które – naszym zdaniem – zobaczymy w Las Vegas na CES.

Smartfony

Jedną z najpopularniejszych kategorii urządzeń, które można zobaczyć na CES, są smartfony. Nie mamy najmniejszych wątpliwości, że na tegorocznej edycji targów królować będą rozwiązania 5G. Zakładamy, że niemal wszyscy wystawcy będą prezentować przynajmniej jeden model zgodny z technologią 5G. Pisaliśmy zaledwie przedwczoraj, że lada moment 5G ruszy nawet w Polsce – komercyjnie swoje nadajniki uruchomi sieć Plus jeszcze w tym kwartale, a Play zapewnia, że ruszy jeszcze w styczniu.

Drugim trendem w smartfonach będą wyginane ekrany. Smartfony ze zginanymi ekranami, które można złożyć na pół, są już nawet dostępne w sprzedaży. W Polsce kupić można Samsung Galaxy Fold (na Amazonie dostępna jest nawet wersja 5G), w Chinach Huawei Mate X, a lada moment pojawi się też Motorola Razr. Spodziewamy się, że smartfony ze zginanymi ekranami pokażą na CES także tacy producenci, jak Xiaomi czy Oppo.

Trzecia nowość, której byśmy oczekiwali na CES, to przednia kamerka do zdjęć selfie schowana pod ekranem. Smartfony nie będą miały wcięcia na kamerkę ani wysuwającego się czy obracanego modułu. Ekran smartfona będzie się rozciągał od dolnej do górnej krawędzi. W momencie gdy będziemy chcieli zrobić sobie selfie, górny pasek ekranu zrobi się czarny, by światło mogło się dostać do schowanej pod wyświetlaczem kamery. Filmiki z działającymi, prototypowymi smartfonami Oppo i Xiaomi krążą już po internecie od kilku miesięcy, więc najprawdopodobniej będzie można takie urządzenia zobaczyć na CES.

Telewizory i monitory

Telewizory to obok smartfonów druga najpopularniejsza kategoria na CES. Chociaż większość prezentowanych modeli to takie z matrycami OLED lub LCD (w tym QLED), to niektórzy producenci będą się chwalić ekranami Mini-LED (zwanymi też niepoprawnie Micro-LED). Rozwiązanie to polega na tym, że obraz wyświetlany jest przez bardzo małe, trójkolorowe diody LED. Pozwala to uzyskać nieskończenie duży kontrast, jak w ekranach OLED (czarny jest idealnie czarny – diody wtedy nie świecą), a jednocześnie technologia pozbawiona jest bolączek OLED-a, jak np. wypalanie się ekranu.

Telewizory Mini-LED na pewno będzie można zobaczyć u Samsunga, LG, Sony i TCL.

Ponieważ telewizory i monitory 4K trafiły już pod strzechy, teraz kolejnym gorącym tematem na CES będą rozwiązania 8K. Spodziewamy się na przykład komputerowych monitorów 8K o dużej przekątnej ekranu, które będą stanowiły dobrą alternatywę dla stosowanych obecnie rozwiązań wielomonitorowych. Zamiast dwóch czy trzech monitorów na biurku postawimy duży (panoramiczny) monitor o wysokiej rozdzielczości i gęstości pikseli.

Roboty i sztuczna inteligencja

CES to także festiwal przeróżnych robotów i rozwiązań sztucznej inteligencji. Na pewno na targach zobaczymy mnóstwo przeróżnych robotów – zarówno takich typowo domowych, jak i przeznaczonych do miejsc publicznych (roboty do centrów handlowych, szpitali czy recepcji hotelowych). 

Dużo uwagi zostanie poświęcone sztucznej inteligencji w postaci asystentów głosowych (Asystent Google, Amazon Alexa, Apple Siri, Microsoft Cortana, Samsung Bixby). Na razie najgłośniej jest w internecie o projekcie Samsung Neon, który prawdopodobnie będzie umożliwiał stworzenie niezwykle realistycznego ludzkiego awatara, napędzanego sztuczną inteligencją. Taki awatar mógłby na przykład “zasiąść” za ladą sklepu czy recepcji hotelowej.

Samochody i pojazdy latające

Cała hala targów CES przeznaczona jest dla wystawców motoryzacyjnych, którzy będą się chwalić swoimi najnowszymi samochodami elektrycznymi i autonomicznymi. Spodziewamy się, że na przykład Mercedes pokaże na żywo swoją elektryczną i autonomiczną Klasę S – czyli samochód Mercedes Vision EQS, którym producent ostatnio chwalił się na Twitterze. Ale także inni duzi producenci samochodów pokażą prototypy aut przyszłości.

Co ciekawe, na amerykańskich targach CES najwięcej nowości pokazują producenci… europejscy, japońscy i koreańscy. Amerykanie nadal skupiają się na targach motoryzacyjnych NAIAS, które rozpoczną się w Detroit niedługo po CES. A tam będą pokazywać… kolejne modele pickupów z potężnymi silnikami V8. O funkcjach jazdy autonomicznej możemy zapomnieć.

Ani na CES, ani na NAIAS nie będzie się wystawiać Tesla. Firma ta nigdy nie wydaje pieniędzy na reklamę – wystarczy jej szum w internecie, który dostatecznie dobrze (ponad możliwości produkcyjne!) nakręca sprzedaż aut.

Na CES 2020 spodziewamy się też zobaczyć dużo różnych pojazdów latających. Co roku na targach pojawia się kilka nowych modeli. To takie “przerośnięte” drony z czterema, sześcioma lub ośmioma śmigłami (z silnikami elektrycznymi), które mogą zabrać na pokład od jednego do nawet sześciu pasażerów. Pojazdy te mają też funkcje autonomiczne – wystarczy wsiąść na pokład, wybrać na mapie punkt docelowy i pojazd sam tam doleci. Pilot nie będzie potrzebny. To rozwiązanie żywcem wzięte z filmów science-fiction, ale takie pojazdy już fizycznie istnieją i teraz tylko pozostaje kwestia odpowiednich regulacji prawnych, które dopuszczą takie pojazdy do poruszania się nad budynkami w aglomeracjach miejskich. Na takie regulacje oczywiście poczekamy jeszcze wiele lat, ale w przyszłości tak właśnie będziemy się przemieszczać – w powietrzu.

Inne produkty i rozwiązania

Na CES na pewno zobaczymy też mnóstwo innych, bardzo ciekawych produktów. Będą to dziesiątki dronów, chociaż tu nie oczekujemy żadnych rewolucji (drony mogą służyć do wideofilmowania z powietrza, przenoszenia paczek albo na przykład nawożenia pól rolniczych).

Niewiele się też słyszy ostatnio w tematyce wirtualnej rzeczywistości, a nawet ostatnio nastąpił tu pewien regres (na przykład Samsung porzucił swoje rozwiązanie Gear VR wraz z premierą smartfonów Galaxy Note10). HTC na pewno będzie demonstrować swój hełm Vive Cosmos, ale nie jest on jakąś super nowością. Mamy nadzieję, że jakiś producent zaskoczy nas nowym rozwiązaniem – o jeszcze wyższej rozdzielczości ekranów i bez irytujących przewodów.

Dużo zobaczymy także rozwiązań smart home. Rodzimy producent Fibaro od kilku dni publikuje w internecie filmiki, z których wyłania się prawdopodobnie nowa centralka Home Center. Ale nas interesują bardziej na przykład zamki do drzwi otwierane smartfonem.

Trafiliśmy także na informację, że na CES po raz pierwszy od kilkunastu lat wystawi się firma Apple. Producent ignorował wszystkie tego typu imprezy (CES, MWC, IFA, CeBIT, Computex) i wolał swoje nowości prezentować na własnych wydarzeniach. Ale podobno firma zmieniła zdanie. Ciekawe, czy tak będzie i czy na CES pojawi się gamingowy Mac.

I jeśli chodzi o takie “pewniaki” na CES, to chyba tyle. Targi na pewno będziemy śledzić z uwagą i poinformujemy o najważniejszych nowościach, które powinny zainteresować także przedsiębiorców wykorzystujących nowe technologie w swoim biznesie.