Samsung Galaxy Note20 Ultra 5G z bliska

Samsung Galaxy Note20 Ultra 5G z bliska

20 lutego 2021 0 przez Paweł Pilarczyk

Przyglądamy się z bliska jednemu z najlepszych smartfonów biznesowych na rynku – Samsung Galaxy Note20 Ultra 5G. Ogromny ekran, zmaksowane parametry, charakterystyczny rysik i mnóstwo funkcji biznesowych. Ale jest też kilka cech, które mogą irytować potencjalnego użytkownika.

Samsung Galaxy Note20 Ultra 5G został zademonstrowany jeszcze w ubiegłym roku, ale nie udało nam się wtedy wypożyczyć egzemplarza testowego. Na szczęście sprzęt tak bardzo się nie zestarzał w przeciągu tych kilku miesięcy, ponadto od tamtego czasu znacznie spadła jego cena (o przeszło 1300 złotych). 

Note20 trafił do sprzedaży w dwóch wersjach: podstawowej (w odmianie z 5G i bez) oraz takiej z przyrostkiem Ultra. Oznacza on nie tylko większy ekran. Różnic między modelem podstawowym a Ultra jest naprawdę dużo.

Ale zacznijmy od podstawowych parametrów, bo tu już pojawiają się pierwsze kontrowersje. Samsung Galaxy Note20 wyposażony został w procesor Samsung Exynos 990. Dotyczy to jednak tylko telefonów sprzedawanych w Europie i Korei Południowej, bo klienci amerykańscy mogą kupić odmianę z układem Qualcomm Snapdragon 865+. Jest on wyraźnie szybszy od Samsungowego Exynosa – różnice dochodzą nawet do przeszło 20%. Na szczęście to przewaga, którą najlepiej widać głównie w benchmarkach. Typowi użytkownicy biznesowi nie powinni odczuć przewagi amerykańskich odmian Note’a nad europejskimi. Mimo wszystko to trochę niesprawiedliwe, że europejscy konsumenci muszą za swoje telefony płacić tyle samo, co Amerykanie.

Samsung Galaxy Note20 i Note20 Ultra 5G – różnice

W przypadku najnowszej rodziny Note20 różnice między odmianą podstawową a Ultra są również duże. 

Wersja Ultra na naprawdę duży ekran o przekątnej 6,9”, odświeżany z częstotliwością maksymalną nawet 120 Hz. W wersji podstawowej mamy ekran 6,7” o odświeżaniu “tylko” 60 Hz.

Samsung Galaxy Note20 Ultra 5G w dłoni
Samsung Galaxy Note20 Ultra 5G w dłoni

W Note20 usprawniono także działanie rysika. Czas reakcji skrócono do 9 ms w odmianie Ultra i 26 ms w podstawowej. Dla porównania, w Galaxy Note10+ czas reakcji rysika to 42 ms. Dzięki temu rysowanie po ekranie jest jeszcze bardziej realistyczne i coraz bardziej przypomina używanie “analogowego” ołówka czy długopisu.

Samsung Galaxy Note20 Ultra 5G, Note10+ ekrany
Samsung Galaxy Note20 Ultra 5G obok Note10+

Szczególną uwagę zwraca w Note20 Ultra wyspa z aparatami – jest potężna i wystaje aż na 2,5 mm. To dlatego, że znacznie przebudowano sekcję foto. Podstawowy aparat ma matrycę aż 108 megapikseli (w Note10+ było to tylko 12 megapikseli). Dodatkowo dostępny jest aparat ultraszerokokątny 12 megapikseli (w Note10+ było z kolei 16 megapikseli). Nowością jest także zastosowanie obiektywu peryskopowego o przybliżeniu optycznym aż 5x – to dlatego właśnie wyspa aparatów tak mocno wystaje z obudowy. 

Note20 Ultra 5G – wyspa z aparatami

Nowością w Note20 w stosunku do Note10 jest umiejętność nagrywania filmów w rozdzielczości 8K, chociaż “tylko” przy 24 fps.

Z względu na rozbudowaną sekcję foto przeniesiono także wnękę na rysik, z prawej strony na lewą. To mniej wygodne rozwiązanie, ale nie było innej możliwości. Przy okazji przeniesione zostały przyciski włącznika i regulacji głośności – w Note10+ znajdują się na lewej krawędzi obudowy, a w Note20 trafiły na prawą krawędź. Zmiany te powodują, że przesiadka z Note10+ na Note20 niestety nie jest wcale tak intuicyjna i trzeba się od nowa przyzwyczajać do nowego położenia przycisków oraz rysika.

Note20 dodał także bezprzewodową funkcję DeX – czyli można korzystać ze smartfona jak z komputera bez podłączania do niego jakichkolwiek kabli. Nie tylko można z nim sparować bezprzewodową mysz i klawiaturę (przez Bluetooth), ale potrafi też wysyłać ekran drogą radiową – niezbędne jest oczywiście korzystanie z wyświetlacza, który taką funkcję obsługuje (jest zgodny z technologią Miracast). Praca w wersji bezprzewodowej niestety nie jest zbyt komfortowa, bo występują duże opóźnienia, zwłaszcza w ruchu kursora myszy. Gdy poruszymy myszą, kursor reaguje dopiero ćwierć sekundy później. 

W efekcie tryb DeX Wireless nieszczególnie nadaje się do pracy biurowej, ale wystarczy na przykład na potrzeby przeprowadzenia prezentacji ze smartfona (nie jest tedy w ogóle potrzebny laptop). 

Na szczęście nadal można podłączyć monitor przewodem USB-C, albo przez HDMI, po zastosowaniu adaptera z USB-C na HDMI. W tej sytuacji Note20 z powodzeniem można użyć w miejsce biurowego komputera.

Plastik zamiast szkła

Ekran oraz tylne plecki Galaxy Note20 Ultra 5G pokryte są najnowszym szkłem Gorilla Glass Victus, które podobno jest niezwykle wytrzymałe i ochroni sprzęt przed upadkiem nawet z wysokości dwóch metrów. 

Ale już w zwykłym Note20 ekran chroniony jest przez szkło Gorilla Glass 5 (takie samo, jakie było stosowane w leciwym Galaxy S8!), a plecki są… plastikowe. Za taką zmianę też spadła ostra krytyka na Samsunga, chociaż plastikowa obudowa ma jedną istotną zaletę: nie pęka po upadku tak łatwo, jak szkło. Ale smartfonowi klasy premium plastikowa obudowa jednak trochę nie przystoi.

Samsung Galaxy Note20 Ultra 5G, Note10+ plecki
Samsung Galaxy Note20 Ultra 5G (Copper Brown) obok Note10+ (Aura Glow)

Obecna cena Samsung Galaxy Note20 Ultra 5G to około 4600 złotych – czyli o ponad 1300 złotych mniej niż w dniu premiery (wtedy telefon wyceniony był na 5949 zł). Zwykły Note20 kosztuje dziś około 3200 złotych – w dniu premiery Samsung wyceniał go na 4499 zł, czyli także o 1300 złotych więcej.