CES 2021 online, atak na SolarWinds, awaria Slack – ITbiznes w Biznes24 odc. 40

Co roku w styczniu odbywają się jedne z najważniejszych targów technologicznych na świecie – CES (Consumer Electronics Show). Po raz pierwszy zorganizowano je w 1967 roku. Do połowy lat 90 targi odbywały się dwa razy w roku – w styczniu w Las Vegas i w czerwcu w Chicago. Potem edycja letnia została anulowana, ale CES wciąż w styczniu gromadził fanów nowych technologii w Las Vegas. W tym roku CES po raz pierwszy od 40 lat nie zawitał do Las Vegas. Targi odbyły się wyłącznie w wersji online.

ITbiznes w Biznes24, odc. 40 (materiał nagrywany był 11 stycznia, tuż przed rozpoczęciem targów CES)

W ubiegłorocznej edycji CES, która odbyła się w Las Vegas tuż przed wybuchem pandemii, wzięło udział ponad 180 tysięcy osób.

CES to bardzo ważne wydarzenie. Producenci komputerów i szeroko rozumianej elektroniki prezentują na tych targach wiele swoich produktów po raz pierwszy. To na CES debiutował na przykład magnetowid VHS, konsola Xbox, płyty CD, DVD i Blu-ray, a także komputery Commodore 64 i Atari ST.

Obecnie na CES dominują telewizory, smartfony, drony, rozwiązania wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości, a także nowoczesny sprzęt AGD. Odrębna hala poświęcona jest z kolei samochodom, gdzie prezentowane są najnowsze pojazdy elektryczne i autonomiczne.

Z powodu pandemii tegoroczna edycja targów po raz pierwszy nie odbyła się, jak w poprzednich latach, w Las Vegas. Wydarzenie zostało zrealizowane całkowicie online. Stąd też nowa nazwa tegorocznej edycji: CES 2021 All Digital.

Co ciekawe, w grudniu w Dubaju odbyły się targi GITEX i była to jedyna duża ubiegłoroczna impreza, której organizatorzy nie odwołali. O targach GITEX rozmawialiśmy z Tomaszem Jarką, szefem Hyperbook, który odwiedził tę imprezę osobiście.

Wydarzenie grudnia: atak na SolarWinds Orion

W grudniu ujawniono jeden z największych ataków hakerskich w ostatnich latach. Ofiarą padło aż 18 tysięcy firm i instytucji, wśród których znalazły się Microsoft, Nvidia, Belkin, Cisco, a także Departament Skarbu USA, Departament Zdrowia USA czy Amerykańska Agencja ds. Cyberbezpieczeństwa i Infrastruktury.

Wszystko za sprawą luki w oprogramowaniu firmy SolarWinds. Tworzy ona narzędzia do zarządzania sieciami firmowymi i infrastrukturą informatyczną. Oprogramowanie SolarWinds jest wykorzystywane przez 300 tysięcy firm i organizacji rządowych na całym świecie, w tym praktycznie wszystkie firmy z listy Fortune 500 (500 największych przedsiębiorstw na terenie USA).

atak-hakerow-belkin-cisco-intel-nvidia-vmware-solarwinds-orion-sunburst

Jednym z narzędzi SolarWinds jest aplikacja Orion, używana przez 33 tysiące organizacji sektora publicznego i prywatnego. W grudniu odkryto w tym oprogramowaniu błąd, który umożliwiał przestępcom penetrację firmowych sieci komputerowych. Cyberprzestępcy wykorzystywali tę lukę prawdopodobnie od wielu miesięcy, a dopiero w grudniu została ona ujawniona. Wykrycie luki utrudnił fakt, że przestępcy starali się nie pozostawić po sobie żadnych śladów, nie zaszyfrowali także danych oprogramowaniem ransomware. Atak wykryto na podstawie analizy dziwnego ruchu sieciowego

W czasie ataku przestępcy zainstalowali w firmowych sieciach szkodliwe oprogramowanie, które wykrada dane. Wciąż nie wiadomo, jak wiele danych udało się dotąd przechwycić i komu mają posłużyć, ale biorąc pod uwagę skalę ataku spekuluje się, że stoi za nim albo jakaś bardzo duża organizacja, albo nawet kraj. Mike Pompeo, sekretarz stanu Stanów Zjednoczonych zasugerował nawet, że za atakiem stoją Rosjanie

Atak był na tyle poważny, że eksperci od cyberbezpieczeństwa ocenili, że usunięcie szkodliwego kodu z zainfekowanych systemów jest praktycznie niemożliwie i trwać będzie miesiącami. Sugerują nawet tak zwaną taktykę spalonej ziemi – czyli zainstalowanie systemów na firmowych komputerach zupełnie od nowa. Można sobie wyobrazić, jak duże jest to przedsięwzięcie.

Awaria Slack

Miniony rok był wyjątkowo obfity, jeśli chodzi o ataki typu ransomware, ale przedsiębiorstwom przydarzają się też inne awarie, niezwiązane z działalnością cyberprzestępców. W grudniu wszyscy doświadczyliśmy awarii Google, gdy przestały działać flagowe usługi, takie jak Gmail, YouTube czy Mapy. Przyczyną awarii były problemy z systemem logowania.

Na początku stycznia awarię zaliczyła z kolei platforma Slack, z której korzystamy też na potrzeby bieżącej pracy redakcji ITbiznes. Przez kilka godzin występowały duże problemy z dostarczaniem wiadomości, nie dało się też wysłać załączników. 

Slack awaria nie działa - Twitter

W tym czasie użytkownicy i przedsiębiorstwa korzystające ze Slacka musiały używać alternatywnych dróg komunikacji, jak inne komunikatory czy nawet SMS-y.

W takiej sytuacji każde przedsiębiorstwo powinno mieć przygotowany zapasowy, alternatywny kanał komunikacji. To dotyczy też wszystkich usług chmurowych, a także on-premisowych. Nigdy nie możemy być zdani wyłącznie na jedno rozwiązanie, bo w razie jego usterki cała firma nagle staje.

Obawy o Intela

Rosną niepokoje wokół firmy Intel. Od lat miała ona niemal monopol na rynku mikroprocesorów, zarówno do komputerów osobistych, jak i serwerów. Ale nad Intelem zbierają się ciemne chmury, a fundusze inwestycyjne będące udziałowcami Intela zaczynają bić na alarm.

W ostatnim czasie wielu partnerów Intela porzuciło procesory tej firmy na rzecz konkurencyjnych rozwiązań. W konsolach Microsoft Xbox oraz Sony PlayStation już od kilku lat montowane są na przykład układy AMD. Smartfonów z układami Intela nie ma już praktycznie wcale, chociaż kiedyś Intel eksperymentował z niskonapięciowymi procesorami Intel Atom. Prawie wszystkie smartfony mają obecnie procesory w architekturze ARM, produkowane przez takie firmy jak Qualcomm, Samsung, MediaTek, HiSilicon czy Apple.

Ostatnio także Apple, po 15 latach współpracy z Intelem, porzuciło układy Intela i zastępuje je własnymi procesorami Apple Silicon, którego pierwszym przedstawicielem jest układ Apple M1.

W związku z bieżącą sytuacją jeden z funduszy inwestycyjnych, Third Point, zażądał dużych zmian w Intelu, wliczając w to restrukturyzację i zmianę strategii biznesowych. Ma to na celu zatrzymanie odpływu klientów i pozyskanie nowych.

Być może Intela czekają duże zmiany, podobne do tych, jakie wiele lat temu spotkały na przykład firmę IBM.

Na pewno Intelowi pomogą najnowsze procesory Intel Core 11 generacji, które zostały zaprezentowane we wrześniu. Wprowadzają duży powiew świeżości i są znacznie szybsze od poprzedniej generacji. Ale procesory do laptopów i komputerów biurkowych na pewno nie wystarczą, by odzyskać utraconych partnerów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *