Z wizytą w drukarni książek na życzenie Amazon

Z wizytą w drukarni książek na życzenie Amazon

4 listopada 2019 0 przez Paweł Pilarczyk

W pobliżu Wrocławia od czterech lat działa ciekawy obiekt. To drukarnia książek na życzenie, należąca do Amazon. W skrócie: jeśli klient sklepu kupuje książkę przez internet na stronie Amazonu, a tej akurat nie ma na magazynie, to jeden, jedyny egzemplarz tej książki jest specjalnie dla tego klienta drukowany. Książka jest praktycznie nie do odróżnienia od zwykłych książek jakie znamy, a cały proces druku trwa niewiele ponad minutę. Miałem ostatnio okazję odwiedzić drukarnię osobiście.

Drukarnia zlokalizowana jest w Bielanach Wrocławskich w Centrum Logistyki E-commerce Amazon. W jednej hali zlokalizowano drukarki (25 urządzeń czarno-białych i 6 kolorowych), a także maszyny do laminowania i bindowania. Cały proces zamawiania książki jest dość prosty. Klient kupuje wybraną książkę na stronie Amazonu. W systemie sprawdzane jest, czy gotowe egzemplarze tej książki są dostępne w którymś z magazynów logistycznych w pobliżu. Jeśli tak, to do klienta wysyłana jest książka z magazynu. W przeciwnym jednak wypadku zamówienie trafia do drukarni Amazonu, na przykład tej w Bielanach Wrocławskich (w Europie działają tylko cztery takie drukarnie, wliczając tę w Polsce) – zakładając oczywiście, że Amazon ma odpowiednie prawa do przedruku

Drukarnia Amazon w środku, widocznych jest kilkadziesiąt drukarek, czarno-białych i kolorowych

Książka najpierw drukowana jest na drukarce czarno-białej lub kolorowej. Następnie drukowana jest jej okładka (drukarnia drukuje tylko okładki miękkie), która jest laminowana. Książka z drukarki trafia do maszyny do bindowania, gdzie okładka jest do niej automatycznie przyklejana. Następny krok to już tylko przycięcie książki w specjalnych, zautomatyzowanych gilotynach. Od przyjęcia zamówienia do uzyskania gotowej książki mija około półtorej minuty.

Książka tuż po wydrukowaniu, jeszcze bez okładki, przed procesem bindowania i przycinania

Szczytowa wydajność drukarni to nawet 60 tysięcy książek dziennie (!), albo 3 tysiące książek na godzinę (drukarnia pracuje na dwie zmiany). Każda książka może być inna, może mieć dowolną liczbę stron i dowolne rozmiary. Jak zapewniali przedstawiciele Amazonu, ich drukarnia to najwydajniejszy obiekt tego typu w Polsce. Zapytani, czy takie przedsięwzięcie nie spowoduje upadku tradycyjnych drukarni odpowiedzieli wymijająco, że „ufają, że na rynku wystarczy miejsca dla wszystkich podmiotów”.

Książki drukowane w drukarni Amazon są nie do odróżnienia od książek pochodzących z tradycyjnych drukarni

Ciekawym rozwiązaniem w drukarni Amazon jest self-publishing, czyli samodzielne wydawanie książek. Służy do tego usługa Kindle Direct Publishig. Jeśli chcesz samodzielnie wydać książkę, nie musisz drukować na dzień dobry wysokiego nakładu w wysokości kilku czy kilkunastu tysięcy egzemplarzy książki, co wymagałoby znacznych inwestycji finansowych i narażałoby Cię na ryzyko utraty kapitału, jeśli książki się nie sprzedadzą. Wystarczy że podeślesz książkę w wersji elektronicznej przez system Amazon Kindle Direct Publishing i możesz sprzedawać zaledwie pojedyncze egzemplarze książki. Następnie, znając cenę kosztów druku, samodzielnie ustalasz docelową cenę książki i wysokość tantiem, które zostaną Ci wypłacone. Ze strony można pobrać specjalny kalkulator (tak naprawdę to plik XLSX), który pozwoli przeprowadzić niezbędne wyliczenia. Sprawdziłem – dla 300-stronicowej książki, którą wyceniłem na 10 euro, koszt druku to 4,20 euro, a prowizja Amazonu to 1,80 euro – czyli dla autora książki zostaje nieco poniżej połowa kwoty okładkowej.

W tej sytuacji nie jestem wcale taki pewien, czy zarówno duże drukarnie, jak i butikowe nie popadną w tarapaty 😉