UKE o TP: maksymalny wymiar kary

Anna Streżyńska zapowiedziała, że w połowie stycznia UKE nałoży na TP dwie duże kary, w tym jedną w maksymalnym możliwym wymiarze – czy Telekomunikacja zapłaci pół miliarda złotych?
Za największe przewinienie UKE uważa ustalenie przez TP wysokości opłaty za utrzymanie łącza w ofercie samodzielnej neostrady na 30 złotych netto. Z wcześniejszych dokumentów przedstawionych przez TP Urzędowi wynikało, że faktyczny koszt wynosi 22 złote netto.

„Wysokość tej kary będzie maksymalna i wyniesie 3% przychodów TP” – stwierdziła Anna Streżyńska, prezes UKE. W świetle przepisów, regulator może nałożyć karę wynoszacą do 3% przychodów karanego podmiotu osiągniętych w roku poprzedzającym karę. W 2005 roku przychody T wyniosły 12,2 mld złotych, z czego 3% wynosi 366 mln. Nie znane są jeszcze przychody TP w 2006 roku, ale istnieje przypuszczenie, że są one większe.

Następna kara, którą szykuje dla TP UKE, dotyczy warunków świadczenia usługi Bitstream Access. Telekomunikacja, mimo zabraniającej tego decyzji UKE, sprzedaje alternatywnym operatorom hurtowy dostęp do Internetu z takimi samymi limitami miesięcznego transferu danych, jaki obowiązuje klientów indywidualnych TP.

Anna Streżyńska zapowiedziała, że w tym wypadku kara może wynieść kilkadziesiąt milionów złotych. „Mniejsze kary nie robią na TP SA żadnego wrażenia. W tym przypadku decyzja powinna być wydana pod koniec miesiąca” – oświadczyła prezes UKE.

Wcześniej UKE dawało sygnały, że kara może zostać nałożona na TP za opóźnienie w przedstawieniu cennika samodzielnej neostrady. Szefowa UKE powiedziała też, że możliwe jest nałożenie na Telekomunikację Polską kary za niestosowanie się do postanowień oferty ramowej tzw. RIO dotyczącej płaskiej stawki przy rozliczeniach międzyoperatorskich.

„TP SA nie wykonuje naszych decyzji, a niestety jedyną prawną możliwością reagowania na to jest nakładanie kar” – oświadczyła prezes UKE.

Dodaj komentarz