TP zdenerwowało Annę Streżyńską, szykuje się gigantyczna kara

16 grudnia 2006 0 przez Michał Tomaszkiewicz

Nie tylko Internauci są poruszeni szczegółami oferty neostrady bez usług głosowych – wygląda na to, że gromy polecą na TP ze strony Urzędu Komunikacji Elektronicznej.
UKE wymogło na TP rozdzielenie świadczenia usługi szerokopasmowego dostępu do Internetu od konieczności wykupywania abonamentu na usługi głosowe. TP – motywowana wysokimi karami – zgodziła się wypełnić decyzję regulatora, jednak postarała się, żeby opcja „uwolnionej” neostrady nie była atrakcyjna dla użytkowników.

„Cennik zawiera dodatkową pozycję 30 zł netto za utrzymanie łącza. Nasza marża na tej usłudze jest minimalna i wynosi 3,50 zł” – poinformował na piątkowej konferencji prasowej rzecznik grupy TP SA Jacek Kalinowski. Opłata za samo utrzymanie łącza jest więc niewiele mniejsza od podstawowego abonamentu, a w wypadku wycofanego już ze sprzedaży, ale dalej świadczonego abonamentu socjalnego… o około 10 zł wyższa.

Prezes UKE deklarowała wcześniej, że jest w stanie zaakceptować dodatkową opłatę za utrzymanie łącza, ale w wysokości najwyżej 22 zł netto (26,84 zł brutto). Opłata została ustalona na podstawie dostarczonych przez samą TP kilka miesięcy wcześniej wyliczeń rzeczywistych kosztów utrzymania infrastruktury.

„Przesłali ten cennik o miesiąc za późno. Mało tego. Zdefiniowali to wszystko jako usługę, a więc doliczyli 13% marży, co jest bezprawne” – wyliczała Anna Streżyńska, prezes UKE.

Regulator ukarał już TP gigantyczną karą za brak współpracy przy rozdzielaniu neostrady od usług głosowych – UKE nałożyło na operatora obciążenia w kwocie 100 mln złotych. Teraz ten swoisty rekord może zostać pobity.

„Kara nie podziałała jednak odstraszająco. Rozważam więc kolejną, tym razem wyższą” – zadeklarowała Anna Streżyńska po zapoznaniu się z przedstawionym przez TP cennikiem.