PTC wita P4 bezcennym prezentem?

23 marca 2007 0 przez Michał Tomaszkiewicz

Po pierwszym ciosie, jakim była utrata sieci dystrybucyjnej Germanos, Era może zostać wypunktowana po raz drugi – tym razem uderzenie przyszło ze strony samego PTC.
Powodem kłopotów PTC może być „wprowadzenie do regulaminu uzupełnienia dotyczącego zapisów w zakresie postępowania reklamacyjnego” i różnice interpretacji tego wydarzenia przez Polską Telefonię Cyfrową a Urzędem Komunikacji Elektronicznej i Ministerstwem Transportu.

Według UKE, wprowadzenie uzupełnienia jest równoznaczne ze zmianą regulaminu i PTC powinno stosować się do regulujących takie działania wytycznych prawa. Oznacza to między innymi poinformowanie abonentów z co najmniej 30-dniowym wyprzedzeniem („uzupełnienie” regulaminu jest datowane na 15 marca) oraz… umożliwienie wszystkim, którzy nie zgadzają się na akceptację nowych zapisów zrezygnowanie z umowy bez konieczności płacenia przez użytkowników kar umownych.

„Prezes UKE stwierdza, iż w związku z dokonaniem w marcu 2007 r. zmian w obowiązującym od dnia 1 października 2003 r. Regulaminie Świadczenia Usług Telekomunikacyjnych przez Polską Telefonię Cyfrową Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, abonentom, którzy tych zmian nie zaakceptują przysługuje prawo wypowiedzenia umowy, a w przypadku skorzystania z tego prawa PTC Sp. z o.o. nie przysługuje roszczenie odszkodowawcze” – oświadczyła wprost Anna Streżyńska, prezes UKE.

Taka interpretacja jest wyjątkowo niekorzystna dla PTC i zarazem niebywale obiecująca dla P4, operatora startującego na nasyconym już rynku. Play może próbować podkupić użytkowników Ery, a jest ich niemało – PTC przyznaje się do około 12 mln klientów korzystających z usług przedpłaconych, wykupujących abonament telefoniczny lub wybierających usługę typu „mix”.

„Nasza oferta jest na tyle interesująca, że jesteśmy przekonani, że obecni klienci Ery wezmą ją pod uwagę przy zmianie operatora” – przyznał w rozmowie z ITbiznes.pl Marcin Gruszka, rzecznik prasowy P4.

Nic więc dziwnego, że PTC nie zgadza się ze stanowiskiem UKE, traktując go tylko jako „jedną z możliwych interpretacji przepisów”. Operator będzie więc odmawiał swoim klientom „bezkarnego” zrywania umów. PTC zapowiada, że będzie w tej sprawie prowadzić z UKE rozmowy.

Sprawa może być dla Polskiej Telefonii Cyfrowej podwójnie bolesna – nie dość, że operator sam „zafundował” swoim klientom możliwość ucieczki do wchodzącego na rynek konkurenta, to jeszcze może zostać ukarany przez UKE za naruszenie obowiązków informacyjnych. Kara może być dotkliwa – możliwe maksimum to 3% zeszłorocznych przychodów upominanego podmiotu.

„Mając na uwadze powyższe przepisy prawa Prezes UKE stwierdza, że dokonana z dniem 15 marca 2007 r. (data pisma wysyłanego do abonentów) zmiana Regulaminu Świadczenia Usług Telekomunikacyjnych przez Polską Telefonię Cyfrową Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, zdaniem Spółki nie będąca zmianą, a jedynie uzupełnieniem obowiązującego od dnia 1 października 2003 r. Regulaminu, o postanowienia szerzej opisujące tryb postępowania reklamacyjnego, nie została dokonana prawidłowo. We wspomnianym piśmie adresowanym do abonentów brak jest powiadomienia abonenta o przysługującym mu prawie wypowiedzenia umowy w przypadku braku akceptacji zmian oraz niezachowany został termin powiadomienia abonenta przed wejściem tych zmian w życie” – czytamy w stanowisku prezes UKE.