Operatorzy przeciwko darmowemu internetowi

11 lipca 2011 0 przez Marcin Kaczmarek

W lipcu ubiegłego roku w życie weszła ustawa o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych, która zezwala samorządom na świadczenie usługi dostępu do internetu bez pobierania opłat lub w zamian za opłatę niższą niż cena rynkowa. Ma to być metoda walki z wykluczeniem cyfrowym, lecz także zwiększenia atrakcyjności turystycznej i biznesowej miast. Do UKE złożono już 19 wniosków o zgodę na uruchomienie takiej bezpłatnej sieci. Operatorzy telekomunikacyjni czują się zagrożeni twierdzą, że to niezdrowa konkurencja.

Bezpłatne punkty Wi-Fi działają już w większości dużych miast. Np. we Wrocławiu działa już 40 miejskich punktów, a do końca tego roku ma być otwartych łącznie ponad 100. W Rzeszowie aż 40% miasta jest pokryte siecią darmowego internetu. W Krośnie za 3 mln zł miasto uruchomiło 4 hotspoty, wybudowało światłowodowy szkielet sieci i 35 punktów węzłowych.

Przy takim rozwoju sytuacji operatorzy zaczyanją obawiać się o własny biznes, a ich argumenty potwierdzają eksperci. Jeśli założeniem jest walka z wykluczeniem cyfrowym niektórych mieszkańców miast, to darmowy internet powinien docierać tylko do nich. Jeśli dociera do wszystkich, staje się nieuczciwą konkurencją. Ponadto bardzo wolny dostęp do darmowej sieci ma rzekomo uniemożliwić korzystanie z e-bankowości czy serwisów społecznościowych, czyli ogólnie rzecz biorąc, zniechęcić do korzystania z internetu zamiast pomóc przełamać lęk przed nim. Może też zniechęcić operatorów, którzy zamiast rozbudowywać swoje sieci i docierać do wykluczonych regionów, będą się obawiać, że nie znajdą w nich wystarczająco dużo chętnych do zakupu usług.

Jednak trudno ukryć, że konkurencja w postaci darmowego dostępu do sieci da korzyści nam, użytkownikom internetu. Darmowe łącza zapewne faktycznie będą wolne, choćby ze względu na liczbę korzystających z nich użytkowników. Zatem będą odpowiednie tylko dla osób, które korzystają np. tylko z poczty albo chcą przeglądać internet w smartfonie, a więc nie muszą wydawać kilkudziesięciu złotych miesięcznie na abonament. Ci, którzy mają wyższe wymagania i stać ich taki niewielki wydatek, i tak zdecydują się na łącze komercyjne. Warunkiem jest to, aby dane do klienta płynęły szerokim strumieniem, a nie kapały z modemu, jak to bywa w wielu lokalizacjach.