Kary na Zarząd TP ważne

1 czerwca 2008 0 przez Michał Tomaszkiewicz

Sąd oddalił odwołania Członków Zarządu Telekomunikacji Polskiej od kar pieniężnych nałożonych przez Prezesa UKE za utrudnienia przy uruchamianiu usługi Bitstream Access.

Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów rozpoznał odwołania Członków Zarządu Telekomunikacji Polskiej na decyzje Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej nakładające kary pieniężne na ww. osoby w związku z niewypełnianiem przez Telekomunikację Polską warunków zapewnienia dostępu telekomunikacyjnego, określonych w umowie o dostępie do lokalnej pętli abonenckiej poprzez dostęp do węzłów sieci telekomunikacyjnej na potrzeby sprzedaży szerokopasmowej transmisji danych (BSA – Bitstream Access), podpisanej w dniu 15 września 2006 między TP a Netią.

Wydanymi wyrokami SOKiK oddalił odwołania złożone przez Członków Zarządu TP i zasądził zwrot kosztów postępowania na rzecz Prezesa UKE.

Sąd w ustnych motywach rozstrzygnięć wskazał, że zarzut wadliwego powołania Prezesa UKE i rzekomy brak jego niezależności nie miał wpływu na treść zaskarżonych decyzji o karach. Sąd zauważył także, iż postępowanie o nałożenie kary pieniężnej na kierującego przedsiębiorstwem telekomunikacyjnym nie musi być poprzedzone postępowaniem kontrolnym, choć Sąd skłaniałby się do poglądu, że takie postępowanie byłoby obligatoryjne co do samego przedsiębiorcy telekomunikacyjnego.

SOKiK uznał także, iż kara pieniężna nakładana na kierującego przedsiębiorstwem nie jest uzależniona do przesłanki winy. Sąd nie podzielił zarzutu podnoszonego przez powodów, iż kara powinna mieć charakter wyłącznie przymuszający. Zdaniem składu orzekającego kara ma charakter nie tylko przymuszający, ale również prewencyjny i represyjny.

Sąd wskazał ponadto, iż nie podziela zarzutu podnoszonego przez stronę powodową, że opóźnienia w realizacji umowy były spowodowane niewłaściwymi prognozami ilości zamówień na łącza abonenckie przedstawionymi przez Netię. W ocenie SOKiK dokładnej ilości klientów, którzy zamierzają skorzystać z oferty Netii. nie można było przewidzieć. Zdaniem Sądu TP miała organizacyjne i ekonomiczne możliwości wykonania obowiązków, które przyjęła na siebie w zawartej umowie z Netią, choćby poprzez alokację pracowników i środków z innych jednostek organizacyjnych.