Jest sposób na prawdziwie wolny DSL?

28 lutego 2007 0 przez Michał Tomaszkiewicz

Chcesz korzystać z szerokopasmowego dostępu do Internetu przez linię telefoniczną, ale nie chcesz płacić abonamentu za usługi głosowe – zrezygnuj z wszystkich usług TP SA.
W sporze między Urzędem Komunikacji Elektronicznej a Telekomunikacją Polską, dotyczącym uwolnienia usługi dostępu do Internetu od konieczności wykupywania abonamentu telefonicznego, ostatnie słowo należy aktualnie do regulatora. I nie chodzi tu o nałożoną przez UKE rekordową karę za pobieranie przez TP opłaty za utrzymanie łącza.

W opublikowanej interpretacji zakresu oferty ramowej Bitstream Access (BSA) Urząd stwierdził, że użytkownicy mogą skorzystać z szerokopasmowego dostępu do Internetu oferowanego na łączach TP przez konkurencyjnych operatorów także wtedy, gdy są klientami WLR bądź posiadają „łącza abonenckie nieaktywne”.

„Decyzja Prezesa UKE z dnia 05/10/2006 podaje następującą definicję łącza nieaktywnego: Łącza Abonenckie Nieaktywne – odcinek sieci złożony z niewykorzystywanych odcinków sieci magistralnej i rozdzielczej, w przypadku Lokalnej Pętli
Abonenckiej lub sieci rozdzielczej, w przypadku Lokalnej Podpętli Abonenckiej” – powiedział nam Jacek Strzałkowski, rzecznik prasowy UKE – „Czyli łącze nieaktywne to te, na którym TP obecnie nie świadczy usługi (mogła na tym łączu kiedyś świadczyć usługę)”.

Innymi słowy: do skorzystania z BSA mają prawo także osoby, które posiadają dostęp do Lokalnej Pętli Abonenckiej (gniazdka telefonicznego) i nie korzystają z jakichkolwiek usług TP. Teoretycznie wystarczy więc zrezygnować z abonamentu telefonicznego w TP, by móc wykupić naprawdę „goły” szerokopasmowy dostęp do sieci u Netii, GTS Energis lub innych operatorów planujących uruchomienie usług BSA.

„Intencją przyjęcia takich zapisów oferty ramowej na BSA było umożliwienie pełnego wykorzystania infrastruktury operatora zasiedziałego dla świadczenia poszczególnych usług, nie uzależniając sprzedaży usługi szerokopasmowej od jednoczesnego posiadania usługi telefonicznej. Stąd oferta ta umożliwia świadczenie usług dostępu do sieci Internet w ramach BSA
także na łączach nieaktywnych, czyli tym klientom, którzy nie korzystają z usług w TP. Uruchomienie BSA nie wymagałoby więc zakupu usługi abonamentowej w TP czy w ramach WLR u innego dostawcy” – tłumaczy Jacek Strzałkowski.

Rzeczywistość nie wygląda jednak tak różowo, gdyż TP zdołała – przynajmniej częściowo – ubezpieczyć się przed takim obrotem sprawy.

„W praktyce zasady sprzedaży BSA regulują szczegółowe zapisy umowy pomiędzy TP i konkurentami. Spośród operatorów juz oferujących BSA, zarówno Netia jak i GTS Energis poinformowały, że ich umowa z TP wymaga jednak posiadania usługi telefonicznej w TP i jest to warunek sprzedaży BSA” – kontynuuje Strzałkowski – „Natomiast Telefonia Dialog podała, że zakup BSA nie wymaga posiadania abonamentu w TP”.

Zapytany o stanowisko TP Jacek Kalinowski – rzecznik Grupy TP – obiecał, że przyjrzy się zgłoszonej sprawie.