IE7 odbiera Google pieniądze z reklam?

1 maja 2006 0 przez Piotr Bulski

Nowa przeglądarka internetowa Microsoftu nie poprawia humoru w Google. Powodem zaniepokojenia giganta w biznesie przeszukiwania sieci jest niewielka cześć ekranu, na którym wyświetlane jest nowe internetowe narzędzie Microsoftu. Chodzi o okienko wyszukiwarki internetowej zintegrowane z nowym Internet Exoplorerem. W prawym górnym rogu najnowszej wersji przeglądarki znaleźć można po raz pierwszy to, z czym użytkownicy alternatywnych narzędzi internetowych (Firefox, Opera i Safari) mieli do czynienia już od dawna. Zainstalowane tam okienko pozwala bez przechodzenia na stronę firmy wyszukującej (Google, Yahoo!, MSN itd.) dokonać przeszukania w sieci. Dla Google kłopot leży w tym, że zwykle okienko to kieruje wykorzystujących je użytkowników do serwisu Microsoftu.
To według Google nieuczciwa konkurencja w wyścigu o klientów i dolary z internetowej reklamy. To także zdaniem firmy ograniczanie wyboru dawanego konsumentom, oraz działanie przypominające zdaniem firmy taktykę, która kilka lat temu wpędziła MS w kłopoty związane z wykorzystywaniem pozycji monopolistycznej. Przedstawiciele Google uważają, że to użytkownik powinien dokonywać wyboru najlepszej wyszukiwarki, a nie stawać przed dokonanym już przez MS wyborem. Tymczasem Microsoft tłumaczy, że zmiana ustawień w IE 7 nie jest skomplikowana.

Finalna wersja programu Internet Explorer z numerem 7 ma pokazać się w tym roku. Obecnie firma kontroluje ponad 80 proc. rynku internetowych przeglądarek.

Dla Google najlepszym rozwiązaniem problemu byłoby danie użytkownikom podczas pierwszego uruchomienia nowej przeglądarki możliwości dokonania wyboru czy to poprzez wpisanie nazwy swojego faworyta, czy też przez wybór jednego z punktów listy najpopularniejszych serwisów. Według Google, dzięki tego typu okienkom rozpoczyna się od 30 proc. do 50 proc. poszukiwań informacji w sieci.