Era mści się na Germanosie

Era otrząsnęła się już z szoku, jakim było przejście sieci sprzedaży Germanos na stronę P4, i zaczęła działania odwetowe.
Z powodu „problemów technicznych” sto punktów sprzedaży Mobile Phone – należących do Germanos – nie może od wczoraj sprzedawać usług Ery. Salony mają zablokowany dostęp do systemu informatycznego umożliwiającego aktywację usług głosowych i transmisji danych.

Podobna sytuacja miała miejsce w 200 punktach sprzedaży Germanos, które także przez pewien czas nie mogły korzystać z systemu informatycznego. Era chce w ten sposób osłabić sieć, która nie może zarabiać na aktywacjach nowych usług i ułatwić zadanie postawione przed partnerami.


„Partnerzy otrzymali nieformalną zgodę na przejmowanie punktów kontrolowanych przez Germanosa. Im szybciej, tym lepiej” – przyznał jeden z menedżerów PTC.

Utrata Germanos i Mobile Phone to silny cios dla PTC – specjaliści oszacowali, że operator może w ten sposób utracić nawet 40% sprzedaży usług abonamentowych i 30% usług przedpłaconych.

Tymczasem z podobnym problemem może zmierzyć się niedługo Orange. Należąca do Germanos spółka GTI – posiadająca 170 punktów sprzedaży usług Orange – ma być sprzedana greckiemu funduszowi Alpha Ventures. Nieoficjalnie w branży mówi się, że pośrednio kontrolę nad siecią salonów ma zachować Germanos.

Stwarza to poważne zagrożenie dla Orange, które także może któregoś dnia dowiedzieć się, że część jej sieci sprzedaży pracuje teraz na rzecz konkurenta. Dlatego też operator, któremu przysługuje prawo pierwokupu, zastanawia się poważnie – i po raz pierwszy w swojej historii – nad przejęciem GTI. Orange ma czas na decyzję do końca lutego. Jednym z rozważanych scenariuszy jest też rozwiązanie współpracy z GTI.

Dodaj komentarz