nowe technologie w biznesie

ITbiznes

Chcesz skontaktować się z naszą redakcją? Pisz na adres: redakcja@itbiznes.pl lub zadzwoń: 511 144 444

„Bezzasadna i represyjna” – kara oczami TP

Telekomunikacja Polska jest zdania, że nie utrudniała swoim klientom zmiany dostawcy Internetu na Netię lub Energis w ramach Bitstream Access (BSA).

W związku z tym kara nałożona na członków Zarządu TP przez UKE jest według słów operatora bezpodstawna, a ukarani menedżerowie odwołają się od niej do sądu.

„Nie zgadzam się z karą nałożoną na mnie i członków Zarządu TP. Jest mi niezmiernie przykro, że zostaliśmy ukarani za to, że staraliśmy się jak najszybciej wypełnić obowiązek i dać naszym klientom możliwość korzystania z dostępu do Internetu świadczonego przez innych operatorów. Jaki cel chce osiągnąć regulator? W świetle prawa telekomunikacyjnego kara ma mieć przecież charakter przymuszający, czyli obligujący do wykonania decyzji regulatora, a nie represyjny. Dziś odnoszę wrażenie, że jakkolwiek postąpilibyśmy w tej sprawie i tak zostalibyśmy ukarani” – powiedział Maciej Witucki, prezes Zarządu TP.

TP w rekordowo krótkim czasie wdrożyła decyzję UKE o Bitstream Access i umożliwiła świadczenie usług szerokopasmowego dostępu do Internetu w swojej sieci przez innych operatorów. Stało się tak mimo tego, że TP musi sprzedawać dostęp do sieci poniżej kosztów – informuje operator.
Problemy części klientów z płynnym przejściem do innego dostawcy Internetu, na które wskazuje regulator, wynikły w znacznej mierze ze spiętrzenia w krótkim czasie dużej liczby zamówień. O skali przedsięwzięcia świadczy fakt, że nasi partnerzy szacowali liczbę nowych klientów na kilka tysięcy, a w rzeczywistości przełączyliśmy ich prawie 50 tysięcy. Niezbędne było stworzenie dodatkowych szczegółowych procedur współpracy między operatorami, usprawniających proces przełączania klientów – czytamy w komunikacie TP.

TP zapewnia, że od początku angażowała się w rozwiązywanie tych problemów. Powołany został m.in. wspólny zespół roboczy TP i Netii, który umożliwił realizację zaległych wniosków i pozwala obecnie na bieżące analizowanie potencjalnych trudności. UKE był na bieżąco informowany o podejmowanych działaniach.

Netia i Energis przyznały publicznie, że również ponoszą część odpowiedzialności za kłopoty z przejmowaniem klientów od TP, ale regulator ukarał wyłącznie TP. W swoim uzasadnieniu UKE nie wyjaśnił w ogóle, jakie były obiektywne powody opóźnień w przełączaniu klientów.

Publicznie podnoszone przez UKE argumenty, że musi ukarać członków zarządu TP, bo kary nakładane na firmę nie odnoszą skutku, sa absurdalne. Przypomnijmy, że w ciągu niespełna roku Urząd nałożył już na TP 17 kar na łączną kwotę ponad 475 mln zł. Taka praktyka postępowania regulatora rynku nie ma precedensu nie tylko w Polsce, ale również w Unii Europejskiej.

Większa część kar dotyczy szerokopasmowego dostępu do Internetu dla klientów indywidualnych, który zgodnie z normami Unii Europejskiej nie podlega regulacji. Pod naciskiem Komisji Europejskiej polski regulator zrezygnował z wprowadzenia przepisów dających mu prawo do regulowania neostrady tp. Także Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał, że UKE nie ma prawa karać TP w związku z neostradą i 21 maja uchylił karę 100 mln zł. Sąd potraktował tę sprawę jako szczególnie ważną, gdyż powołano do jej rozpatrzenia trzyosobowy skład orzekający. Dotychczas takie sprawy rozpatrywali pojedynczy sędziowie.

Udostępnij artykuł
Link do udostępniania
Poprzedni artykuł

Wieloplatformowy robak dla OpenOffice.org

Następny artykuł

MacBooki tanieją w Polsce

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przeczytaj także