Bardzo cenne literówki

1 maja 2006 0 przez Michał Tomaszkiewicz

Branża znalazła sposób przemienienia pomyłek Internautów na ciężkie pieniądze.
Według badań, blisko 15% światowego ruchu via www jest „pomyłkowa”. Najczęstszymi wpadkami Internautów są literówki w adresie poszukiwanej strony lub wpisywanie kwerend wyszukiwania w pasku adresu. Szansa na wykorzystanie tego zjawiska została dojrzana już dawno, teraz przybrała rozmiary wyspecjalizowanego przemysłu.

Na witrynach o nazwach zbliżonych do mniej lub bardziej popularnych witryn umieszczane są zestawy reklam „pay for click”, zazwyczaj odpowiadających tematycznie zamysłowi trafiających tam Internautów. Użytkownik klika więc na podany mu link zadowolony, że nie będzie musiał wprowadzać adresu ręcznie i nie popełni kolejnego błędu, właściciel strony zaś inkasuje należnośc za wykorzystanie reklamowego odnośnika.

„Pragniemy, by takie witryny funkcjonowały jako alternatywy dla wyszukiwarek” – mówi Matthew Bentley z Sedo, firmy zarządzającej ponad milionem tego rodzaju witryn. Pieniądze ukryte w pomyłkach Internautów doprowadziły do masowego wykupywania i sprawdzania domen poprzez umieszczanie na nich reklam pochodzących z Google i Yahoo!. Nabywca adresu może w ciągu pięciu dni wycofać się z transakcji nie ponosząc żadnych kosztów.

W samym tylko zeszłym miesiącu doprowadziło to do zarejestrowania 30 milionów domen, z których po sprawdzeniu ich potencjału zarobkowego ponad 90% wróciła do puli wolnych adresów. Osoby posiadające tysiące domen wypełnionych reklamami przyznają, że gra jest warta świeczki.

„To dziecinnie łatwe zajęcie” – przyznaje Ron Jackson, dziennikarz DNJournal.com i właściciel ponad 6600 domen – „Znam całkiem sporą grupę ludzi, którzy zarabiają na tym ponad milion dolarów rocznie. To jest jak działająca 24 godziny na dobę własna drukarnia pieniędzy.”