73% szefów informatyki nie ufa VoIP

Badanie firmy Compuware wykazało, że 73% dyrektorów działów informatycznych w Europie wciąż niepokoi się o jakość i niezawodność systemów telefonii internetowej.

Według prognoz firmy Frost&Sullivan, w przyszłym roku systemy VoIP będą obsługiwały około 75% głosowych połączeń telefonicznych na świecie. Choć do stosowania systemów VoIP firmy przyciąga oszczędność kosztów i funkcjonalność systemów, to jednak praktyczną niezawodność tej technologii wciąż jeszcze budzi ich niepokój. Badanie wskazało też prawdopodobną przyczynę tych niepokojów – ponad jedna trzecia (39%) firm nie profiluje wydajności aplikacji głosowych przed wdrożeniem, nie jest więc w stanie przewidzieć ich wpływu na sieć i tym samym mieć pewności co do ich jakości i niezawodności.

„Ludzie mogą być zaskoczeni, że choć technologia VoIP jest tak intensywnie wykorzystywana przez większość firm, jej jakość i niezawodność wciąż pozostaje dla niektórych dużym problemem. Jeśli jednak przyjrzymy się dokładniej, okaże się, że wiele firm nie podejmuje odpowiednich kroków przed wdrożeniem systemu. To tak, jakby jeździć nowym samochodem, zanim producent sprawdzi, czy wszystkie części zostały właściwie dopasowane i czy przeprowadzono testy bezpieczeństwa” – stwierdził Michael Allen, dyrektor globalny ds. rozwiązań poprawiających wydajność w firmie Compuware.

Firmy nie radzą sobie również z prawidłową realizacją strategii monitorowania jakości połączeń VoIP po wdrożeniu systemu. Badanie wykazało, że jedynie 8% działów wprowadziło, lub jest w stanie wprowadzić, zarządzanie rozmowami i ich monitorowanie na poziomie indywidualnym.
37% kierowników ds. informatyki opiera się głównie na opiniach użytkowników systemu i w związku z tym może rozwiązywać problemy jedynie po ich wystąpieniu. 29% firm od czasu do czasu stosuje testy syntetyczne, które zwiększają obciążenie sieci, a jednocześnie nie pozwalają wykryć problemów pojawiających się w nietypowym porach, gdy informatycy nie prowadzą testów.

Badanie wykazało również, że 72% działów informatycznych stosuje raczej mało wyszukaną metodę monitorowania sieci: kontrolowane jest jedynie jej ogólne wykorzystanie, a nie indywidualne zachowanie i stopień użycia poszczególnych aplikacji. Nie chroni to przed obniżeniem jakości usług w technologii VoIP, ponieważ nie zapewnia działom niezbędnego nadzoru nad wydajnością aplikacji.

Dotyczy to także sieci MPLS, w których stosowane są mechanizmy Class of Service, klasyfikujące i nadające priorytet pakietom danego typu. Jeśli więc w którymś z połączeń VoIP wystąpi dużo opóźnień, spowodowanych np. przez jeden z węzłów sieci, to pogorszona jakość rozmowy pozostanie niezauważona, ponieważ technologia VoIP nie zawsze generuje duży ruch w całej sieci.

Z takiego podejścia wynikają typowe reakcje kierowników ds. informatyki – 46% respondentów przyznało, że w takich sytuacjach starają się raczej po prostu poszerzyć pasmo, niż dotrzeć do przyczyn, analizując szczegóły problemu.

„W czasie, gdy w sieciach pojawiają się aplikacje czasu rzeczywistego, takie jak VoIP, firmy muszą zmienić sposób monitorowania i zarządzania sieciami oraz wydajnością aplikacji. Nie mogą poprzestawać na interwencjach i prostym monitorowaniu wykorzystania sieci. Problem polega na tym, że wiele działów wciąż stosuje te uproszczone techniki i dlatego słusznie niepokoi się o jakość i niezawodność telefonii internetowej” – dodał Allen – „Gdyby firmy używały bardziej odpowiednich i precyzyjnych technik monitorowania, nie spotykałyby się z irytacją użytkowników, którzy doświadczyli problemów podczas telefonowania”.

Badanie objęło 300 dyrektorów działów informatycznych dużych firm z całej Europy; zostało przeprowadzone przez OmniBoss, oddział ds. przedsiębiorstw firmy Vanson Bourne, zajmującej się badaniem rynku.

Dodaj komentarz