nowe technologie w biznesie

ITbiznes

Chcesz skontaktować się z naszą redakcją? Pisz na adres: redakcja@itbiznes.pl lub zadzwoń: 511 144 444

Nissan Leaf zima

Samochód elektryczny zimą (na przykładzie Nissan Leaf)

W tym roku powróciła zima, jakiej już nie było od wielu lat w Polsce. Chociaż już za kilka dni będziemy mieć kalendarzową wiosnę, wciąż pada śnieg, a temperatury oscylują wokół 0 stopni Celsjusza. Jak w takich warunkach radzą sobie samochody elektryczne? Jak bardzo spada im zasięg? Jak długo trwa ładowanie akumulatorów takich samochodów? Oraz czy mają problemy z uruchomieniem się przy ujemnych temperaturach? O tym w poniższym materiale.

Tak się złożyło, że udało nam się wypożyczyć samochód elektryczny Nissan Leaf akurat wtedy, gdy temperatury spadły za dnia do -15 st. C, a w nocy osiągały nawet -20 st. C. Takie warunki są już rzadko spotykane w Polsce – w ostatnich latach mieliśmy wyjątkowo łagodne zimy, śnieg zalegał tylko przez 2-3 tygodnie, po czym topniał, a temperatury spadały bardzo niewiele poniżej zera.

Ale globalne ocieplenie i spowodowane nim anomalie pogodowe pokazały, że zima potrafi jeszcze zaskoczyć – od kilku miesięcy mamy mrozy i śnieg.

Elektryk kontra zima

To akurat warunki, które są uznawane za niesprzyjające samochodom elektrycznym. Niskie temperatury powodują utratę pojemności akumulatorów, a to przekłada się na ograniczenie ich zasięgu. W dodatku konieczność ogrzania wnętrza auta powoduje zwiększony pobór prądu, a to w dalszym stopniu skraca zasięg.

W trakcie zimowych dni jeździliśmy elektrycznym Nissanem Leafem w podstawowej wersji, z akumulatorem o pojemności 40 kWh. Deklarowany przez producenta zasięg tego samochodu to 270 km według norm WLTP. W zimowych warunkach zasięg ten dość mocno się skrócił – podczas naszych testów udało nam się przejechać 150 km i akumulator rozładował się prawie do zera.

Zasięg można znacznie wydłużyć przez wyłączenie klimatyzacji, a w jej miejsce włączenie podgrzewania siedzeń czy kierownicy. Niestety jazda przy wyłączonej klimatyzacji oznacza parowanie szyb i zmniejszoną widoczność, więc zalecana jest jedynie w sytuacjach awaryjnych, gdy zostało nam mało energii w akumulatorze, a musimy dojechać do oddalonej ładowarki.

Niskie temperatury wydłużyły też czas ładowania. Ładowanie Leafa od 5 do 80% w temperaturze -15 st. C trwa półtorej godziny, a do 97% – dwie i pół godziny. To spore utrudnienie, jeśli przyjdzie nam do głowy pomysł wybrania się tym autem w trasę w zimie – oznacza to konieczność zrobienia sobie 2-godzinnej przerwy co każde przejechane 150-200 km.

Zachęcamy także do posłuchania odcinka podcastu Elektrycznie Tematyczni, poświęconego właśnie temu, jak samochody elektryczne zachowują się podczas mrozów, a także upałów.

Udostępnij artykuł
Link do udostępniania
Poprzedni artykuł

Atak na CD Projekt RED, włam do stacji uzdatniania wody

Następny artykuł

Serwery Dell EMC PowerEdge nowej generacji wspierają rozwój sztucznej inteligencji i przetwarzania brzegowego

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przeczytaj także