Brakuje układów scalonych dla motoryzacji – których modeli samochodów będzie mniej?

Braki na rynku układów scalonych dotknęły praktycznie całej branży motoryzacyjnej. Większość producentów ogłosiło wstrzymanie lub wyhamowanie tempa produkcji, a część z nich wypuszcza z fabryk pojazdy, które będą teraz oczekiwać na komputery na parkingach. Firma doradcza AlixPartners, cytowana przez Washington Post szacuje, że światowy przemysł motoryzacyjny wyprodukuje w tym roku od 1,5 do 5 milionów pojazdów mniej, niż pierwotnie przewidywano.

Tylko Volkswagen planuje na 2021 produkcję mniejszą o 100 tys. sztuk niż wcześniej zakładano. Firma przewiduje też, że w drugim kwartale będzie jeszcze gorzej i nie spodziewa się odrobienia strat w tym roku.

Brakuje układów scalonych dla motoryzacji
Peugeot 208, 308 i 2008

Ciekawe podejście stosuje Stellantis w przypadku Peugeota. W modelu 308, którego produkcja ucierpiała już przez braki układów scalonych, będzie montował analogowe zegary zamiast cyfrowych. To pozwoli firmie na „zaoszczędzenie” tych ostatnich elementów na potrzeby wytwarzania bardziej popularnych modeli, jak choćby SUVa Peugeot 3008. Nabywcy modelu z tradycyjnymi zegarami mogą liczyć na rabat w wysokości 400 euro.

Jakich modeli będzie na rynku mniej?

Fabryka Volkswagena w Bratysławie na Słowacji przerwie na ponad tydzień (od 29 kwietnia do 7 maja) produkcję SUVów. Wytwarzane są tam Audi Q7 oraz Q8, Porsche Cayenne i Volkswagen Touareg. Mniejsze samochody, czyli Volkswagen Up, Seat Mii oraz Skoda Citigo będą produkowane bez zakłóceń.

Mercedes czasowo ograniczył produkcję aut w dwóch niemieckich fabrykach w Bremie i Rastatt. W tej pierwszej powstają Klasa C, crossover GLC i elektryczny SUV EQC, druga produkuje kompaktowe samochody Mercedesa. W sumie 18 500 pracowników przez tydzień, od 23 kwietnia, ma krótsze zmiany. Nie wiadomo, czy firma zdecyduje się na przedłużenie tego trybu działania.

Brakuje układów scalonych dla motoryzacji
Mercedes EQC

Jaguar tymczasowo, od 26 kwietnia, wstrzymał produkcję modeli XE, XF i F w swojej fabryce w Castle Bromwich. Tak samo jest w Halewood, gdzie powstają Land Rover Discovery Sport i Range Rover Evoque. Zakład w Solihull, w którym powstają pozostałe modele Range Rovera oraz Land Rover Defender i Jaguar F-Pace, pracuje normalnie.

Co słychać za oceanem?

Fabryka Stellantis w Detroit ograniczyła grafik pracowników na kwiecień i maj, począwszy od 26 kwietnia. Oznacza to, że produkcja Jeepa Grand Cherokee i SUV-a Dodge’a Durango będzie w tym czasie dużo mniejsza niż zazwyczaj. Na razie plany nie sięgają dalej niż koniec maja, ale nie ma pewności, czy ograniczenia nie potrwają dłużej.

Ford ograniczył produkcję popularnych modeli F-150 i Explorer, ale producent zapowiedział też, że w niektórych zakładach potrwa to jeszcze przez tydzień lub dwa. Fabryki w Chicago, Flat Rock i Kansas City wstrzymały działalność od połowy kwietnia aż do 10 maja. Ma to wpływ na produkcję modeli Mustang, Edge i Transit Van.

Brakuje układów scalonych dla motoryzacji
Chevrolet Blazer

Ponad 10 000 pracowników będzie miało dłuższą przerwę w fabrykach GM. Trzy zakłady – Spring Hill, w którym montowane są Cadillac XT5 i XT6, GMC Acadia, Delta Township, gdzie powstają Buick Enclave i Chevrolet Traverse oraz Ramos Arizpe, która produkuje modele Chevrolet Blazer i Equinox, zatrzymano 9 kwietnia na przynajmniej dwa tygodnie. Trzy inne fabryki – Lansing, gdzie montowane są Cadillac CT4 i CT5 oraz Chevrolet Camaro, Kansas City, produkująca modele Cadillac XT4, Chevrolet Malibu oraz Ingersoll wytwarzająca Chevroleta Equinox, stoją już od lutego.

W lutym Tesla na krótko wstrzymała produkcję Modelu 3 w Kalifornijskiej fabryce, tłumacząc się problemami z łańcuchem dostaw spowodowane opóźnieniami w portach i burzami śnieżnymi, które spowolniły dostawy w Ameryce.

Fabryka Subaru w Lafayette w stanie Indiana została zamknięta na ostatnie dwa tygodnie kwietnia, co wpłynęło na produkcję 15 000 pojazdów. Zakład produkuje modele Ascent, Impreza, Legacy i Outback. Skoro jesteśmy przy japońskich markach produkowanych w USA, warto wspomnieć o Nissanie. Firma wstrzymała część planowanej produkcji modeli Murano oraz Leaf, Maxima i Rogue (X-Trail) w Smyrnie oraz Altima w zakładzie w Canton.

Może więc w Azji jest więcej układów scalonych?

Niestety nie. Wspomniany wyżej Nissan w połowie maja tymczasowo zamknie swoją fabrykę w Kyushu. Zakład produkuje między innymi SUV-a X-Trail. Inny japoński zakład firmy zamknie swoje podwoje na 10 dni w maju, a dwa następne, w tym samym miesiącu, zrezygnują z trzeciej zmiany.

Mitsubishi na początku roku produkowało około 90 000 pojazdów miesięcznie. W maju ma to być o 16 000 mniej. Nie wiadomo jednak, których modeli dotkną ograniczenia. Według rzecznika firmy chodzi o dwie fabryki – Okazaki i Mizushima. Może więc chodzić o modele Outlander, Outlander PHEV, Eclipse Cross oraz i-MiEV.

Brakuje układów scalonych dla motoryzacji
Mitsubishi Outlander

Hyundai musiał mieć spore zapasy układów scalonych, bo na początku roku produkcja szła bez zakłóceń. Firma zapowiedziała jednak, że będzie zmuszona ograniczyć działalność fabryk w kwietniu i maju. Wiemy, że zakład w Asan produkujący model Sonata, wstrzymał produkcję na początku kwietnia. Na tydzień stanęła też główna fabryka koncernu w Ulsan.

Jedyną firmą, która na razie wychodzi obronną ręką, jest Toyota. Powodów takiej sytuacji szukać trzeba aż 10 lat temu, bo wtedy właśnie awaria elektrowni atomowej w Fukushimie przerwała łańcuch dostaw i i japoński producent zdał sobie sprawę, że musi gromadzić większe zapasy części. Tyczy się to też układów scalonych. To dlatego aktualne braki na rynku nie mają wpływu na produkcję samochodów Toyoty i Lexusa.

Jak długo to jeszcze potrwa? Intel obiecuje wejście w branżę motoryzacyjną. Cóż z tego, skoro ten sam producent przewiduje, że ograniczenia dostaw potrwają jeszcze dwa lata. TSMC przewiduje o rok mniej, ale dla tej firmy wytwarzanie układów scalonych na potrzeby rynku samochodowego to tylko 3% całej produkcji. Wyciągnijmy więc średnią i załóżmy, że przynajmniej do połowy 2022 roku fabryki będą wstrzymywać lub ograniczać produkcję. Jest to jednak trochę wróżenie z fusów, bo rynek zachowuje się ostatnio mało przewidywalnie.

Źródło: opracowanie własne, Car and Driver

Dodaj komentarz