MSI MEGABOOK M510C – notebook z technologią Centrino

18 maja 2004 0 przez Paweł Pilarczyk

W naszym laboratorium przetestowaliśmy komputer przenośny MSI MEGABOOK M510C z technologią Centrino. Notebook nie dość, że jest całkiem szybki, oferuje szereg nowinek technicznych, jak bezprzewodową sieciówkę radiową w standardzie 802.11g oraz kartę graficzną Mobility RADEON 9600 w pełni zgodną sprzętowo z DirectX 9.0, to jeszcze wyróżnia się nietuzinkowym wyglądem. Zapraszamy do lektury naszej krótkiej recenzji – notabene pierwszego opisu notebooka M510C na świecie ;-).




Konfigurację MSI MEGABOOK M510C można dobrać zależnie od potrzeb. Komputer napędzany może być przez procesory Pentium M wykonane zarówno w technologii 0,13 um (1,5, 1,6 lub 1,7 GHz), jak i 90 nm (1,6A, 1,7A oraz 1,8 GHz). Układy sterujące płytą główną to Intel 855PM (mostek północny) oraz ICH4-M (mostek południowy). W notebooku można zainstalować do 2 GB pamięci RAM, stosując jeden lub dwa moduły SO-DIMM DDR266 lub DDR333 o pojemnościach 128, 256, 512 lub 1024 MB.




Wyświetlaniem obrazu zajmuje się układ ATI Mobility RADEON 9600, zgodny z DirectX 9.0. Chip ma do swojej dyspozycji dedykowane 64 MB pamięci. Komputer MEGABOOK może zostać zatem użyty nawet jako platforma do nowoczesnych gier, włączając w to ostatnie hity (na przykład Far Cry).




M510C kupić można także w jednej z trzech wersji różniących się ekranami: 14,1″ o rozdzielczości XGA (1024×768), 15″ o rozdzielczości XGA lub 15″ o rozdzielczości SXGA+ (1400×1050).







Produkt wyposażony jest też w dysk twardy 2,5″ o wysokości 9,5 mm i pojemności 30, 40 lub 60 GB. Możemy także dobrać napęd optyczny – od zwykłego czytnika CD-ROM, poprzez czytnik DVD-ROM, napęd typu „combo” (czytnik DVD-ROM i nagrywarka CD-RW w jednym) aż po napęd typu DVD±RW.





Dysk twardy Toshiba MK4025GAS o pojemności 40 GB



Lewy bok M510C – widoczne gniazdo czytnika kart pamięci flash, pod spodem gniazdo PCMCIA. Po prawej napęd „combo” (DVD-ROM + CD-RW)



Zbliżenie na czytnik kart flash. W gnieździe PCMCIA zainstalowaliśmy kartę sieciową 10 Mbps – tylko na potrzeby fotki 🙂



Karta sieciowa PCMCIA opuszcza gniazdo… 🙂



Karta MultiMediaCard w czytniku



Karta SmartMedia w czytniku


Standardowe wyposażenie M510C obejmuje modem V.90 (56 kbps), kartę sieciową 10/100 Mbps Fast Ethernet, kartę radiową WLAN 802.11a/b/g, jeden port PCMCIA typ II oraz czytnik kart pamięci flash typu „cztery w jednym” (MultiMediaCard, Secure Digital, Memory Stick, SmartMedia). Na obudowie znajdziemy też trzy porty USB 2.0 (dwa z tyłu i jeden z boku) oraz gniazdo IEEE 1394 (FireWire).


Tył M510C



Gniazdo zasilania i wyjście TV S-Video



Wyjście D-Sub dla zewnętrznego monitora i gniazdo drukarkowe (Centronics)



Dwa gniazda USB, 4-pinowe gniazdo FireWire, gniazdo Ethernet, gniazdo modemu, wejście mikrofonowe (mini-jack), gniazdo słuchawkowe (mini-jack)



Prawy bok M510C – widoczny przycisk do otwierania pokrywy z monitorem oraz gniazdo USB


Notebook, który poddaliśmy testom w naszej redakcji, miał parametry „przeciętne”. Jego sercem był procesor Pentium M 1,5 GHz. Dysk twardy miał pojemność 40 GB, a zastosowany napęd optyczny to „combo”. Nasz notebook cechował się też 15-calowym ekranem o rozdzielczości 1024×768 (XGA).


Pod jedną z klapek od spodu notebooka schowany jest procesor. Ciepłowodem odprowadza on wydzielane ciepło do miedzianego radiatora przedmuchiwanego przez niewielki wiatraczek



Bezprzewodowa sieciówka Intel Pro/Wireless 2200BG w postaci karty Mini PCI – w razie potrzeby może być wymieniona



Testowany przez nas komputer miał zainstalowany jeden moduł pamięci SO-DIMM o pojemności 256 MB. Na zdjęciu widoczny jest wolny slot na drugi moduł.


MEGABOOK 510C zwraca na siebie uwagę już z daleka. Z zewnątrz komputer jest biały, co jest raczej typowe dla notebooków Apple iBook. Niestety zaraz po wyciągnięciu komputera z pudełka, do jego obudowy zaczęły nam się przyklejać różne „farfocle”, zatem jego użytkownikiem musi być na pewno osoba, która wraz z notebookiem nosić będzie także szmatkę – tak by co godzinkę sprzęt przetrzeć z kurzu :-).

Po otwarciu komputer uspokaja czarnymi kolorami. Warto docenić bardzo wygodną klawiaturę. Klawisze mają dobre rozłożenie i lekko się wciskają, zatem na komputerze można wstukiwać nawet większe ilości tekstów.


Klawiatura M510C jest bardzo wygodna



Dodatkowe przyciski nad klawiaturą: pierwszy uruchamia program pocztowy, drugi przeglądarkę, środkowy (największy) to główny włącznik, kolejny włącza lub wyłącza radiową kartę sieciową (podczas przelotu samolotem powinniśmy ją wyłączyć), ostatni uruchamia wyszukiwarkę


Komputer dostarczono z baterią litowo-jonową o pojemności 4400 mAh. Producent obiecuje, że wraz z tą baterią komputer potrafi pracować nawet do 7 godzin. Czas taki wydaje się być nieprawdopodobny, bowiem typowo notebooki z technologią Centrino rozładowują się po 4-5 godzinach pracy.




Oczywiście nie omieszkaliśmy sprawdzić, czy obiecany przez MSI czas ma pokrycie w rzeczywistości. I choć notebook nie wytrzymał wspomnianych siedmiu godzin, to podczas zwykłej pracy (przeglądanie stron WWW, odpisywanie na e-maile) pracował blisko sześć godzin! To naprawdę bardzo dobry wynik! Oczywiście przy większym obciążeniu, a więc podczas grania, oglądania filmów czy przeprowadzania intensywnych operacji dyskowych, czas ten będzie jeszcze krótszy. Zależało nam jednak na sprawdzeniu długości pracy na bateriach w typowych warunkach „samolotowych”. Podczas długiego lotu samolotem zdążymy bez problemu odpisać na dziesiątki maili czy stworzyć rozbudowaną prezentację – sześć godzin to dostatecznie dużo czasu.

Ponieważ częstym problemem z notebookami jest fakt bardzo silnego rozgrzewania się tychże od spodu, zmierzyliśmy temperaturę M510C po dwóch godzinach pracy przy pomocy bezdotykowego termometru na podczerwień (patrz tutaj). Wynik jest bardzo zadowalający – w najchłodniejszym miejscu odnotowana przez nas temperatura to 24oC, w najcieplejszym – na wysokości procesora – 33oC. To stosunkowo niskie temperatury, a więc komputer możemy spokojnie położyć na kolanach, a nie będzie on nas parzył nawet po kilku godzinach pracy.

Dodatki

Wraz z notebookiem otrzymujemy komplet niezbędnych kabli i zasilacz sieciowy.





Notebook dostarczony do naszego laboratorium miał Tajwańską wtyczkę w kablu do zasilacza – musieliśmy użyć przejściówki, by podładować baterie 🙂



Kabel telefoniczny


Na notebooku preinstalowany jest też system Windows XP Home Edition oraz dodatkowe oprogramowanie: WinDVD, WinRip, MSI Live! Monitor, PC Alert 4 oraz PC-Cillin 2002. Programy te dostajemy też na dodatkowych krążkach CD.




Wydajność

Wydajność MSI MEGABOOK M510C zmierzyliśmy przy pomocy trzech popularnych benchmarków – PCMark2002, PCMark04 oraz 3DMark2001 SE. Poniżej przedstawiamy wyniki testów, wraz z porównaniem do komputera stacjonarnego z procesorem Pentium 4 3,0 GHz, płytą główną ABIT IC7-MAX3 (chipset i875P), 512 MB pamięci DDR400 pracującej dwukanałowo i kartą graficzną Creative 3D Blaster RADEON 9600.




Miłym zaskoczeniem jest fakt, że procesor Pentium M 1,5 GHz, mimo dwukrotnie niższego zegara, nie okazał się dwukrotnie wolniejszy od Pentium 4 3 GHz. Choć różnica wydajności jest spora, to jednak Pentium M 1,5 GHz jest dostatecznie szybki, by komfortowo pracować na komputerze w aplikacjach biurowych.




Przepustowość interfejsu pamięci w Pentium 4 w przypadku, gdy ten współpracuje dwukanałowo z pamięciami DDR400, jest naprawdę potężna. Nie dziwne, że różnica jest aż tak duża.




2,5-calowy dysk twardy Toshiba w notebooku MSI obraca talerzami z prędkością 4500 RPM – sporo mu zatem brakuje do użytej przez nas w komputerze stacjonarnym Barracudy IV (7200 RPM).




W 3DMarku2001 uzyskaliśmy niemal identyczny wynik na notebooku MSI, jak na komputerze stacjonarnym z procesorem Pentium 4 3 GHz i kartą RADEON 9600! To znak, że obie platformy cechują się zbliżoną wydajnością w grach.

Dla porównania, notebooki z technologią Centrino i standardowym podsystemem graficznym Intel Extreme Graphics 2 uzyskują w 3DMark2001 wynik… czterokrotnie niższy (około 2400 punktów).

Sprawdziliśmy także, czy na notebooku można grać w gry. Rzuciliśmy komputer od razu na głęboką wodę – zainstalowaliśmy hit ostatnich tygodni, Far Cry. W rozdzielczości 1024×768 przy obniżonych detalach płynność wyświetlania grafiki była całkiem zadowalająca.

Podsumowanie

MSI MEGABOOK M510C to na pewno udana konstrukcja, chociaż biała obudowa nie każdemu może przypaść do gustu. Cieszy długi czas pracy na akumulatorach, a także stosunkowo niska temperatura, do jakiej rozgrzewa się spód komputera.

Chociaż M510C nie jest demonem wydajności, nawet wśród notebooków, to jednak w aplikacjach biurowych pracuje się na nim bardzo komfortowo, w dodatku dzięki karcie Mobility RADEON 9600 można wolne chwile spędzać przy grach.

ZaletyWady
  • Całkiem przyzwoita wydajność – jak na komputer przenośny
  • Wbudowana karta graficzna zgodna z DirectX 9.0 i czterokrotnie szybsza od Intel Extreme Graphics 2
  • Cicha praca
  • Długi czas pracy na bateriach
  • Wygodna klawiatura
  • Elegancki wygląd (chociaż nie każdemu przypadnie do gustu)
  • Brak interfejsu Bluetooth
  • Dość spora waga notebooka (2,9 kg)

Do testów dostarczył:

MSI Polska

www.msi-polska.pl

Cena: około 7600 zł z VAT