Wirtualna influencerka z Korei podbija portfele reklamodawców

Oh Rozy, wirtualna influencerka z Korei Południowej, zdobywa coraz większą rozpoznawalność. Reklamę z jej udziałem, którą zamieszczono na YouTube w lipcu, odtworzono już ponad 11 milionów razy. Jej twórcy, Sidus Studio X, liczą na to, że jeszcze w tym roku zarobią dzięki niej prawie milion dolarów.

Wirtualne postacie, wykorzystywane w kampaniach reklamowych różnych firm, nie są dziś niczym dziwnym. Jednak odtworzenie zachowań influencerki, która pokazuje się w wielu różnych miejscach i sytuacjach, wymaga czegoś więcej. Z pomocą przyszła sztuczna inteligencja, a pierwszą koreańską firmą, która skorzystała z tej technologii jest Sidus Studio X. To spółka zależna Locus, jednego z największych w kraju producentów reklam i animacji.

wirtualna influencerka
Źródło: Instagram @rozy.gram

Ponieważ marketing wykorzystujący wirtualnych influencerów nabiera zaczyna rozwijać się na całym świecie, pomyśleliśmy, że Korea powinna dołączyć do trendu. Jesteśmy przecież wiodącym producentem IT. Dlatego zdecydowaliśmy się na stworzenie Rozy, pierwszego wirtualnego człowieka w Korei. W dzisiejszych czasach celebryci są czasami wycofywani z akcji reklamowych w związku ze skandalami, w jakie byli lub są zamieszani. Wirtualna influencerka nie ma takich problemów – mówi Baek Seung Yeop, dyrektor generalny Sidus Studio X.

Wirtualna influencerka będzie reklamowała samochody

Przez pierwsze trzy miesiące od powstania jej profilu na Instagramie, nikt nie zorientował się, że ma do czynienia z tworem całkowicie wirtualnym. Dziś jej konto na portalu ma ponad 64 tysiące obserwujących. Nic dziwnego, skoro jej wygląd to esencja tego, co lubią milenialsi, a za jej animacją stoi prawie 800 różnych wyrazów twarzy i gestów, odwzorowanych na podstawie ruchów prawdziwej aktorki.

Rozy może udać się w dowolne miejsce na świecie, a w czasie pandemii może pozować do zdjęć bez maski. Wystąpi na fotografiach zrobionych w miejscach trudno dostępnych i potrafi komunikować się z ludzmi za pośrednictwem mediów społecznościowych. Jest również aktywnym uczestnikiem działań proekologicznych, takich jak kampania „zero waste”. W sierpniu wirtualna influencerka rozpoczęła współpracę z amerykańskim Chevroletem i jednocześnie publikuje na swoim profilu zdjęcia z hoteli, które „odwiedziła” mimo pandemii. Sidus spodziewa się, że jej usługi przyniosą firmie, tylko w tym roku, ponad 850 tysięcy dolarów.

Źródło: Luxurylaunches

Dodaj komentarz