Niewidomy biegacz pokonał 5 km – pomagała mu tylko sztuczna inteligencja

Niewidomy biegacz pokonał 5 km – pomagała mu tylko sztuczna inteligencja

21 listopada 2020 0 przez Rafał Skrzypek

Thomas Panek, niewidomy biegacz z USA, dokonał dwa dni temu rzeczy, wydawałoby się, niemożliwej. Bez pomocy przewodnika przebiegł 5 km po ścieżkach Central Parku. Asystowała mu tylko sztuczna inteligencja, która za pomocą dźwięków informowała go o przebiegu trasy.

Panek stracił wzrok w wieku 20 lat w następstwie choroby genetycznej. Jest właścicielem szkoły dla psów przewodników „Guiding Eyes for the Blind”. Od dziecka uwielbiał biegać, ale choroba na lata wyłączyła go z tej aktywności. Wrócił do sportu dzięki pomocy wolontariuszy, którzy kierowali nim w czasie zawodów i treningów. Udało mu się nawet pięciokrotnie zakwalifikować do Nowojorskiego Maratonu. Jednak zawsze chciał wrócić do swobody, jaką daje samodzielny bieg. Jesienią 2019 roku zwrócił się do specjalistów z hakatonu Google z pytaniem, czy dałoby się opracować aplikację, która dzięki kamerze telefonu kierowałaby jego krokami.

Sztuczna inteligencja może pomóc

To, co było niczym więcej niż zwykłą rozmową, przyczyniło się do powstania demonstracyjnej wersji oprogramowania rozpoznającego linię namalowaną na ziemi i informującego człowieka dźwiękiem o zboczeniu z trasy. Rozwój aplikacji przyspieszyła epidemia SARS-CoV-2, która ograniczyła kontakty międzyludzkie. Po wielu miesiącach projektowania i testów sztuczna inteligencja była w stanie poprowadzić biegacza na torze. Na razie w zamkniętej hali na dystansie 8 okrążeń. Jednak bieg na zewnątrz w parku to wyzwanie o dużo wyższym poziomie trudności. Programiści Google Research dopięli jednak swego. Po 25 latach biegania z przewodnikiem tym razem Panek pokonał 5 km w Central Parku. Zrobił to bez pomocy z zewnątrz w ramach wydarzenia Virtual NYRR Run for Thanks 5K #ReasonToRun.

Thomas Panek sztuczna inteligencja
Sztuczna inteligencja w działaniu. Źródło: https://youtu.be/C_h4HnKVptk

Aplikacja zainstalowana na telefonie rozpoznaje żółtą linię namalowaną na asfalcie i dzięki słuchawkom z technologią przewodzenia kostnego komunikuje się z biegnącym. W zależności od tego, jak bardzo oddala się on od linii, w odpowiednim uchu pojawia się sygnał. Im większą poprawkę musi wziąć biegacz, tym większe jest natężenie dźwięku. Wygląda to prosto, ale ponieważ bieg to tak naprawdę nieustanne zmiany kierunku z lewej na prawą i odwrotnie, wyzwanie było bardzo ambitne. Dziś można jednak powiedzieć, że powiodło się w 100%.

Thomas Panek sztuczna inteligencja
Źródło: https://youtu.be/C_h4HnKVptk

„To, że mogę tu być, to naprawdę emocjonujące” – powiedział w czwartek Panek po przetestowaniu aplikacji w chłodne jesienne popołudnie podczas imprezy sponsorowanej przez Google i New York Road Runners Club.

„To prawdziwe poczucie nie tylko wolności i niezależności, ale także, wiesz, że jesteś taki jak każdy inny”.

Źródło: blog.google, Reuters