Maszty 5G podpalane w Wielkiej Brytanii. Sprawcy uważają, że powodują COVID-19

Maszty 5G podpalane w Wielkiej Brytanii. Sprawcy uważają, że powodują COVID-19

7 kwietnia 2020 0 przez Marcin Kaczmarek

Maszty 5G znalazły się w niespodziewanym niebezpieczeństwie. Telefonia komórkowa od początku budziła kontrowersje, teraz jednak z powodu nowej teorii spiskowej łączącej pojawienie się stacji bazowych z wybuchem epidemii COVID-19, instalacje zaczynają być atakowane i podpalane.

Maszty 5G staną się w najbliższych latach częstym widokiem. Stacje bazowe nowej generacji rozmieszczone są gęściej niż sprzęt obsługujący 4G, dzięki czemu mogą pracować z niższą mocą.

Mimo że w praktyce oznacza to mniejszy wpływ promieniowania elektromagnetycznego na organizmy żywe, wyznawcy teorii spiskowych wierzą, że jest dokładnie odwrotnie. Ponieważ 5G korzysta z częstotliwości mikrofalowych, pojawiły się obawy o „ugotowanie żywcem”.

Wybuch epidemii COVID-19 sprawił, że pojawiły się nieprawdziwe informacje łączące występowanie choroby z uruchomieniem sieci komórkowych nowej generacji. Jak przekonują osoby w nie wierzące, koronawirus SARS-CoV-2 miał pojawić się w Wuhan krótko po tym, jak uruchomiono tam sieć 5G, podobnie dziać się ma w miastach na całym świecie.

Część mieszkańców Wielkiej Brytanii wzięła sobie teorię mocno do serca. Na Wyspach doszło do kilku podpaleń, których celem były maszty 5G.

Maszty 5G w niebezpieczeństwie. Teoria spiskowa łącząca ich uruchamianie z pojawieniem się COVID-19

Strach przed epidemią sprawił, że sprawcy próbowali zniszczyć maszty 5G. W kilku przypadkach to się udało; interweniować musiała straż pożarna. Jedna z zaatakowanych stacji bazowych została zainstalowana zaledwie dwa dni przed podpaleniem.

W Polsce w 2019 roku doszło do podobnego incydentu. Bojówka anty5G próbowała zniszczyć maszt operatora za pomocą szlifierki. Policja zdążyła z interwencją zanim doszło do uszkodzeń sprzętu.

Na ataki na maszty 5G zareagował YouTube, zapowiadając usuwanie z serwisu filmów łączących sieci nowej generacji z epidemią COVID-19. Nagrania takie cieszą się stosunkowo dużą popularnością i – jak widać po przykładzie Wielkiej Brytanii – mogą popychać do niebezpiecznych działań ze względu na strach przed koronawirusem.