Krem anty-5G. Miliony dolarów zysku ze sprzedaży

Krem anty-5G. Miliony dolarów zysku ze sprzedaży

29 maja 2020 0 przez Marcin Kaczmarek

Krem anty-5G to kolejny przykład żerowania na obawach związanych z wprowadzaniem sieci komórkowych piątej generacji. Sprzedawany za ponad 300 zł specyfik obiecujący ochronę przed szkodliwym działaniem promieniowania elektromagnetycznego przyniósł „wynalazcy” 2 mln dolarów zysku.

Krem anty-5G błyskawicznie stał się hitem sprzedażowym w USA, gdzie nastroje dotyczące sieci komórkowych nowej generacji są tak samo ambiwalentne jak w Europie. Powodem obaw są niezliczone teorie spiskowe krążące po sieci, zarzucające 5G szkodliwość dla zdrowia, a nawet powodowanie COVID-19.

Kampania dezinformacyjna na temat nowej technologii jest tak intensywna, że w Europie, a nawet w Polsce, dochodzi do ataków na stacje bazowe. Maszt należący do Play spłonął w Łodzi w wyniku podpalenia, co spotkało się z ogromnym poklaskiem w sieci. Zadowolenie wyraził między innymi asystent posła na Sejm RP.

Na przelewających się w sieci falach niepokoju próbują zarabiać oszuści – i zdarza się, że udaje im się to w spektakularny sposób. W Polsce powstała na przykład specjalna szlafmyca z metalowymi włóknami, mająca chronić mózg przed zabójczym 5G otaczając go klatką Faradaya. W USA zaś powstał krem anty-5G, którego stosowanie miało odbijać od skóry szkodliwe promieniowanie.

Specyfik pojawił się w sklepie internetowym założonym w Seattle i idealnie wpasował się w lęki Amerykanów. Krem, wyceniany przez swojego twórcę na 20 dolarów za opakowanie, szybko trafił do redystrybucji: pośrednicy z sukcesami sprzedawali go po 80 dolarów, wprowadzając go między innymi na Amazonie.

Sklep internetowy zareagował w miarę szybko i krem anty-5G został usunięty z jego oferty. Po zarobieniu około 2 mln dolarów z sieci zniknął także oryginalny sklep. Badaczom udało się przeanalizować skład chemiczny specyfiku.

Krem anty-5G wielkim hitem sprzedażowym. Producent obłowił się i zniknął

Krem anty-5G okazał się być mieszaniną starej wazeliny i środka do opalania. Żadnych właściwości chroniących przed promieniowaniem elektromagnetycznym nie miał, a według specjalistów mógł na dodatek szkodzić, zwiększając ryzyko zachorowania na raka skóry.

Mimo tego kupcy bardzo sobie krem anty-5G zachwalali, dzieląc się w sieci entuzjastycznymi opiniami. Dzięki niemu czuli się bezpiecznie w okolicy masztów bazowych.

Brak zagrożenia dla zdrowia ze strony 5G jest stwierdzonym naukowo faktem, stosujący krem anty-5G byli więc tak samo bezpieczni, jak osoby nie stosujący tego rodzaju „zabezpieczenia”.

W najbliższej przyszłości można zapewne spodziewać się wysypu produktów mających rzekomo chronić przed 5G: przykład kremu pokazał, że istnieje ogromne zapotrzebowanie, poparte całkiem pokaźnymi środkami finansowymi. To raj dla oszustów, którzy mogą wymyślać niestworzone produkty i sprzedawać je w nieprzyzwoitych cenach.