Toshiba Portégé G900 – rzut okiem

2 września 2007 0 przez Paweł Pilarczyk

Podczas targów IFA mieliśmy okazję chwilę pobawić się najnowszym palmofonem Toshiba Portégé G900 (wcześniej urządzenie miało się nazywać Toshiba Satellite G900). W związku z tym chcielibyśmy się podzielić naszymi pierwszymi wrażeniami.

Toshiba Portégé G900 wyglądem przypomina popularny palmofon HTC TyTN (który niedługo doczeka się swojego następcy – HTC TyTN II, wzbogaconego o moduł GPS), przede wszystkim z racji obudowy typu „horizontal slider”, z wysuwaną, pełną klawiaturą QWERTY, na której pisze się trochę wygodniej niż na klawiaturce TyTN (klawisze pracują bardziej miękko, nie stawiają tak dużego oporu jak w TyTN).

Niewątpliwie wrażenie robi specyfikacja G900. Palmofon pracuje pod kontrolą systemu Windows Mobile 6 Professional, ma 3″ ekran TFT o rozdzielczości WVGA (480×800 pikseli!), szybki procesor Marvel PXA270 520 MHz i 40 MB pamięci na aplikacje. Pracuje we wszystkich sieciach telefonii komórkowej (900/1800/1900/2100 MHz) i udostępnia moduły łaczności bezprzewodowej WiFi 802.11g oraz Bluetooth 2.0 EDR. W przypadku braku zasięgu WiFi z internetem możemy się łączyć przez sieć UMTS w trybie HSDPA – prędkość transmisji danych może dochodzić wtedy nawet do 3,6 Mbit/s. Oczywiście telefon potrafi pracować również w trybie 3G, EDGE lub GPRS.

W Toshiba Portégé G900 wbudowano dwie kamery – jedną przeznaczoną do wideorozmów (VGA) i drugą do wykonywania zdjęć (2 Megapiksele, zoom cyfrowy; umożliwia robienie zdjęć o rozdzielczości 1600×1200). Urządzenie ma slot na karty miniSD (maksymalnie 2 GB).

G900 wyposażono ponadto w slot mini USB, który może służyć nie tylko do synchronizacji zabawki z komputerem (kontakty, książka adresowa, kalendarz itp.) czy transmisji danych, ale również do ładowania wbudowanego akumulatora. Co ciekawe, port USB pracuje także w trybie USB Host, co znaczy, że do G900 możemy podłączyć wybrane urządzenia USB – na przykład klawiaturę (!) lub aparat cyfrowy (w celu transmisji zdjęć do pamięci palmofonu).

G900 ma też czytnik linii papilarnych, schowany po drugiej stronie wysuwanego panelu z klawiaturą. Co ciekawe, czytnik może służyć jako rolka do przewijania dokumentów.

Portégé G900 to nie tylko zabawka dla biznesmenów. Produkt może też pełnić rolę małego odtwarzacza audio i wideo. Radzi sobie z formatami audio MP3, WMA, ACC, ACC+ i formatami wideo WMV, ASF i H.263/MPEG-4.

G900 ma wymiary 119 x 61 x 21 mm i waży 196 g. Niestety nie przypadł nam do gustu design urządzenia, a zwłaszcza jego tylnia część, przypominająca z wyglądu mydelniczkę. Obłe kształty od spodu są zresztą chyba przyczyną wrażenia, że w dłoni (w dotyku) telefon sprawia wrażenie większego, niż jest w rzeczywistości.

Toshiba Portégé G900 kosztuje około 2200 złotych.